Ekspert: problem zakażeń w chirurgii może narastać

forumleczeniaran.pl 2 godzin temu

W rozmowie z PAP prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes elekt Towarzystwa Chirurgów Polskich, podkreślił, iż wraz z rozwojem antybiotykoodporności, starzeniem się społeczeństwa i współistnieniem chorób cywilizacyjnych odsetek zakażeń pooperacyjnych w chirurgii może rosnąć. Specjalista dodał, iż w naszym kraju brakuje aktualnych danych na temat liczby infekcji.

– Sacuje się, iż częstość zakażenia miejsca operowanego może w rzeczywistości być kilkukrotnie większa niż raportowana przez szpitale, bo nie ma systemu nadzoru – powiedział prof. Banasiewicz.

Profilaktyka zakażeń odbywa się już w czasie przygotowania do operacji

Ekspert dodał, iż profilaktyka ran pooperacyjnych powinna zaczynać się już w czasie przygotowania pacjenta do operacji, tzw. prehabilitacji. istotną rolę powinien odgrywać personel pomocniczy (np. asystent medyczny), który może znacznie odciążyć lekarza, a także systemy telemedyczne.

Pacjent oczekujący na zabieg planowy powinien wcześniej wypełnić kompleksową ankietę – samodzielnie w systemie telemedycznym, albo z pomocą pracownika medycznego. Powinny się tam znaleźć informacje o przebytych i aktualnych chorobach, zażywanych lekach, paleniu papierosów, wykonanych badaniach – wymieniał prof. Banasiewicz.

Następnie lekarz powinien przeanalizować dane i znaleźć najlepszą strategię postępowania.

– W polskim systemie ochrony zdrowia obciążamy lekarzy pracą całkowicie nieadekwatną do ich umiejętności, a potem narzekamy na brak specjalistów i na kolejki. Pracownicy medyczni zawsze są tańsi niż specjaliści, ale mamy ich wciąż za mało. Dotyczy to również pooperacyjnej opieki nad chorym – gdy trzeba mu przekazać zalecenia żywieniowe, dotyczące ruchu, zmiany opatrunku – wskazuje prof. Tomasz Banasiewicz.

Wsparcie w zapobieganiu zakażeniom pooperacyjnym

Prof. Banasiewicz wskazał, iż w celu ulepszenia prehabilitacji w jego ośrodku powstał poradnik dla osób przed operacją planowaną dotyczącą przewodu pokarmowego, w którym opisano dokładnie, jak pacjent powinien przygotować się pod względem żywieniowym, stosowania pre- i probiotyków czy ćwiczeń fizycznych. Działania te mogą zmniejszyć ryzyko zakażeń pooperacyjnych.

Ekspert powołał się również na stworzoną kilka lat temu autorską aplikację iWound, która pomaga w nadzorowaniu gojenia ran u pacjentów po wyjściu ze szpitala, a także uzupełniona została o wsparcie prehabilitacji. Aplikację obsługuje student medycyny z koła chirurgicznego, który jest zatrudniony przez szpital. Okazało się, iż dzięki dostępowi do aplikacji i wsparciu asystenta liczba wizyt pacjentów przygotowujących się do operacji spadła w poradni o 40-50 proc. – Takie rozwiązania sugerujemy decydentom od wielu lat. Na razie bez skutku – podkreślił prof. Banasiewicz.

Profilaktyka i leczenie zakażeń – dlaczego wciąż nie działają?

Prof. Banasiewicz dodał jednak, iż wziąć ogromny problem stanowi profilaktyka i leczenie zakażeń miejsca operowanego. Jak wskazał – wciąż nie stworzono modelu kompleksowej opieki nad pacjentami.

W praktyce klinicznej profilaktyka zakażeń polega na podaniu antybiotyku na 30-60 minut przed cięciem, odpowiednich procedurach na sali operacyjnej (np. zmiana rękawiczek, stosowanie szwów z substancją antybakteryjna, stosowanie specjalnych opatrunków).

Antybiotykoterapia to jest olbrzymi problem. W ciężkich zakażeniach jamy brzusznej stosujemy antybiotykoterapię empiryczną (podawana bez wyniku badania mikrobiologicznego – PAP), która powinna być dobierana według wspólnego stanowiska zespołu mikrobiologicznego, zespołu do spraw zakażeń, który analizuje najczęstsze patogeny w szpitalu oraz chirurgów – wyjaśnił specjalista.

Ekspert dodał, iż zlecając antybiotyk empiryczny, lekarze powinni być od razu przygotowani, iż może będą musieli zmienić go na antybiotyk drugiego rzutu. W związku z tym jeszcze przed podaniem pierwszego leku należy pobrać z tkanki materiał do posiewu i badań mikrobiologicznych w kierunku wrażliwości bakterii na antybiotyki. Przyspieszy to zmianę antybiotyku na adekwatny, gdy okaże się to konieczne.

Problemy z kosztami i refundacjami

– Ciężkie zakażenia śródbrzuszne muszą być leczone gwałtownie i skutecznie, inaczej mogą prowadzić do zgonu. Śmiertelność w tej grupie pacjentów jest bardzo wysoka – powiedział prof. Banasiewicz i dodał, iż warto stosować skuteczne antybiotyki, takie jak erawacyklina, która ma bardzo wysoką skuteczność w leczeniu zakażeń wywołanych różnymi patogenami, w tym opornymi na wiele leków.

Chociaż terapia nie należy do tanich, to całościowa cena leczenia będzie niższa, ze względu na mniejszą liczbę powikłań i krótszy czas trwania terapii.

– Z tego powodu konieczne są rozwiązania, które sprawią, iż Narodowy Fundusz Zdrowia będzie premiować jakość. Wówczas dyrektorzy szpitali nie będą się bać, iż poniesione koszty nie zostaną im zwrócone – powiedział specjalista.

Prof. Banasiewicz zwrócił również uwagę na problemy z refundacją opatrunków specjalistycznych.

– W Polsce kryterium refundacyjnym dla stosowania tych opatrunków jest czas trwania rany od sześciu do ośmiu tygodni. Żeby refundacja była możliwa, rana musi być więc „przewlekła”. Tymczasem my już w drugim tygodniu leczenia potrafimy ocenić, czy tak będzie – wyjaśnił ekspert. – Wiemy, iż ranę trzeba leczyć jak najintensywniej, właśnie z użyciem specjalistycznych opatrunków, ale nie przysługuje na nie „jeszcze” refundacja. Czyli zamiast wysłać straż pożarną do małego pożaru, by zgasić go w zarodku, my musimy czekać aż spali się pół domu, gdy często nie ma już czego ratować – powiedział.

Tymczasem jak najwcześniejsze zastosowanie specjalistycznego opatrunku nie tylko przyspieszy gojenie rany, ale przyczyni się również do spadku kosztów leczenia. Mimo iż specjalistyczne opatrunki są kosztowne, to zmienia się je rzadziej, co oszczędza czas pracy personelu i w efekcie obniża całościową cenę terapii.

Źródło: PAP

Idź do oryginalnego materiału