Ministra edukacji Barbara Nowacka przyznała, iż jest gotowa pójść na kompromisy w sprawie nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej. Zastrzegła jednak, iż ewentualne ustępstwa powinny być rozsądne.
Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku przedmiot jest nieobowiązkowy.
Nowacka w rozmowie z Radiem Zet podkreśliła jednak, iż kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej od początku twierdzi, iż edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa.
Zapytana, czy jest gotowa pójść na pewne ustępstwa i na przykład wycofać się z części dotyczącej edukacji seksualnej, by była zgoda na obowiązkowość nowego przedmiotu, przyznała, iż jest gotowa pójść na kompromisy.
– jeżeli będą rozsądne i dzięki nim zadbamy o dzieci – stwierdziła.
Wyjaśniła, iż kompromis nie oznaczałby wycofania części tematyki, tzn. iż byłaby ona nieobowiązkowa, inaczej rozliczana, ułożona w jednym bloku.
– Jestem otwarta na rozmowy z każdym, aby wprowadzić ten przedmiot do szkół – powiedziała szefowa resortu edukacji.
Szefowa @MEN_GOVPL @barbaraanowacka o obowiązkowej edukacji zdrowotnej: Kompromis jest możliwy@RadioZET_NEWS #GośćRadiaZET @BogRymanowski
— Gość Radia ZET (@Gosc_RadiaZET) January 20, 2026
Rozmowa https://t.co/bdEmcZZk8Y pic.twitter.com/37aNY11aGO














