E-papierosy a zdrowie przyzębia. Co mówią najnowsze badania?

dentonet.pl 5 dni temu

E-papierosy mogą wiązać się z gorszym stanem przyzębia i mniej korzystną odpowiedzią na leczenie periodontologiczne niż u osób niepalących. Choć dostępne dane wskazują, iż wapowanie prawdopodobnie stanowi mniejsze zagrożenie dla tkanek przyzębia niż palenie tradycyjnych papierosów, nie oznacza to, iż jest obojętne dla zdrowia jamy ustnej. Autorzy przeglądu opublikowanego na łamach „British Dental Journal” zwrócili uwagę na ograniczenia obecnych badań i wskazali, jak rozmawiać z pacjentami o e-papierosach.

Wraz ze wzrostem popularności e-papierosów coraz ważniejsze staje się określenie ich wpływu na zdrowie jamy ustnej. Dla lekarzy dentystów szczególne znaczenie ma potencjalny związek wapowania z zapaleniem dziąseł, periodontitis oraz wynikami leczenia periodontologicznego i terapii chorób tkanek okołowszczepowych.

W artykule „Trying to clear the air: e-cigarette use and periodontal disease”, opublikowanym w „British Dental Journal”, naukowcy związani m.in. z King´s College London podsumowali dostępne piśmiennictwo dotyczące wpływu e-papierosów na przyzębie. Autorzy przeszukali bazy PubMed i Google Scholar, analizując m.in. badania dotyczące stanu przyzębia, odpowiedzi na leczenie oraz wyników leczenia implantologicznego.

Jak podkreślili badacze, dotychczasowe wyniki nie pozwalają na sformułowanie jednoznacznych wniosków. Większość dostępnych prac ma charakter obserwacyjny, a badań długoterminowych i wysokiej jakości jest niewiele. Dodatkowym problemem jest nieuwzględnianie wcześniejszej historii palenia tytoniu, która może istotnie wpływać na stan przyzębia.

Możliwe mechanizmy uszkodzenia tkanek przyzębia

W przeglądzie przywołano badania wskazujące, iż stosowanie e-papierosów może wiązać się ze zmianami w odpowiedzi zapalnej oraz składzie mikrobiomu jamy ustnej. W płynie dziąsłowym i ślinie osób wapujących obserwowano podwyższone stężenia mediatorów zapalnych, m.in. IL-1β, IL-6, TNF-α, IL-4 i IL-8. Utrzymująca się reakcja zapalna może sprzyjać resorpcji kości i degradacji tkanek podtrzymujących zęby.

Niektóre prace wykazały również zwiększoną obecność bakterii związanych z chorobami przyzębia, w tym Porphyromonas gingivalis i Fusobacterium nucleatum. Wyniki te sugerują, iż aerozol z e-papierosów może wpływać na równowagę mikrobiologiczną w jamie ustnej, jednak nie przesądzają o bezpośrednim związku przyczynowym między wapowaniem a rozwojem periodontitis.

– Z obecnych dowodów można rozsądnie wnioskować, iż stosowanie e-papierosów może być mniej szkodliwe dla przyzębia niż tradycyjne palenie, ale przez cały czas może stanowić zagrożenie dla zdrowia przyzębia – podkreślili autorzy przeglądu.

W praktyce klinicznej oznacza to, iż informacji o używaniu e-papierosów nie należy pomijać podczas zbierania wywiadu. Warto uwzględnić je przy ocenie czynników ryzyka, planowaniu leczenia i omawianiu z pacjentem zachowań mogących wpływać na stan tkanek przyzębia.

Leczenie periodontologiczne i implanty – niepokojące sygnały

Jednym z analizowanych zagadnień była odpowiedź na niechirurgiczne leczenie periodontologiczne. W badaniu retrospektywnym osoby, które rzuciły palenie tradycyjnych papierosów, ale zaczęły używać e-papierosów, uzyskiwały mniej korzystne wyniki niż byli palacze nieużywający e-papierosów oraz osoby niepalące. Obserwowano u nich m.in. większą głębokość sondowania i częstszą potrzebę interwencji chirurgicznej. Wyniki były zbliżone do uzyskiwanych w grupie osób przez cały czas palących tradycyjne papierosy.

Autorzy zaznaczyli jednak, iż badanie miało charakter eksploracyjny, a jego ograniczenia nie pozwalają na jednoznaczne przypisanie obserwowanych efektów samemu wapowaniu. Istotnym czynnikiem zakłócającym pozostaje wcześniejsze palenie tytoniu.

Podobne zastrzeżenia dotyczą implantologii. W dwóch niewielkich badaniach obserwacyjnych użytkownicy e-papierosów mieli mniej korzystne parametry kliniczne i wyższe stężenia mediatorów zapalnych w tkankach okołowszczepowych niż osoby niepalące. Odnotowano m.in. większą głębokość sondowania, więcej płytki nazębnej oraz większą utratę kości brzeżnej. Jednocześnie wyniki osób wapujących były na ogół korzystniejsze niż u tradycyjnych palaczy.

Dane dotyczące leczenia periimplantitis są jeszcze bardziej ograniczone. W jednym z niewielkich badań po leczeniu chirurgicznym użytkownicy e-papierosów wykazywali podwyższone parametry kliniczne i markery zapalne w porównaniu z pozostałymi grupami. Mała liczebność próby i brak kontroli istotnych czynników zakłócających nakazują jednak ostrożność w interpretacji tych obserwacji.

Jak rozmawiać z pacjentem o e-papierosach?

Z punktu widzenia lekarza dentysty najważniejsze jest rozróżnienie między osobą, która nigdy nie paliła, a pacjentem używającym e-papierosów w ramach odchodzenia od tradycyjnych papierosów. Aktualne dowody sugerują, iż wapowanie może być mniej szkodliwe dla przyzębia niż palenie tytoniu, ale nie potwierdzają jego bezpieczeństwa. Nie należy więc ani bagatelizować potencjalnych zagrożeń, ani zniechęcać pacjenta do strategii ograniczania szkód bez uwzględnienia jego sytuacji.

Autorzy przywołali zalecenia brytyjskich instytucji, w tym British Society of Periodontology and Implant Dentistry oraz National Institute for Health and Care Excellence (NICE). Podkreślają one konieczność informowania pacjentów o braku wystarczających danych dotyczących długoterminowych skutków wapowania. E-papierosy mogą odgrywać rolę w rzucaniu palenia, ale osoby niepalące, szczególnie młodzież, nie powinny rozpoczynać ich używania.

W codziennej praktyce pomocne może być podejście „Ask, Advise, Act”: zapytanie o używanie tytoniu i e-papierosów, przekazanie krótkiej, rzetelnej informacji oraz – w razie potrzeby – skierowanie pacjenta do specjalistycznego wsparcia w zaprzestaniu palenia. W wywiadzie warto odnotować aktualny status pacjenta, wcześniejsze palenie oraz to, czy przez cały czas używa tradycyjnych papierosów równolegle z e-papierosami.

– Jeśli palisz, wapowanie jest znacznie bezpieczniejsze. jeżeli nie palisz, nie wapuj – brzmi przytoczona w artykule zasada sformułowana przez dr. Chrisa Whitty’ego, byłego naczelnego lekarza Anglii.

Wnioski z przeglądu wskazują, iż lekarze dentyści powinni uwzględniać wapowanie w ocenie ryzyka periodontologicznego i rozmowach profilaktycznych. Do czasu uzyskania mocniejszych dowodów należy jednak zachować ostrożność: aktualna literatura sygnalizuje możliwe niekorzystne skutki dla przyzębia, ale nie pozwala jeszcze precyzyjnie określić ich skali ani długoterminowych konsekwencji.

Źródło: https://www.nature.com

Jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów obszaru szyi i głowy – w tym jamy ustnej – jest palenie papierosów. Dużą rolę w diagnozowaniu palaczy i zwracaniu uwagę na zwiększone ryzyko pojawienia się u nich raka odgrywają lekarze dentyści. – Lekarz dentysta jako jeden z pierwszych może podczas badania pacjenta zauważyć, iż pali on papierosy. W takiej sytuacji warto wykonać tzw. minimalną interwencję, czyli wprost zapytać, czy pacjent pali, a jeżeli uzyska się twierdzącą odpowiedź, dać mu kontakt np. do poradni leczenia uzależnień, gdzie otrzyma pomoc w walce z nałogiem – mówi dr n. med. Paweł Koczkodaj, absolwent zdrowia publicznego na WUM, specjalista zdrowia publicznego, adiunkt w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym, ambasador Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału