Dzwonisz po karetkę, a tam nie ma nikogo. Ratownicy ostrzegają przed najgorszym
Zdjęcie: Dzwonią po pomoc, ale zgłoszenie trafia gdzie indziej. Niepokojące dane z dyspozytorni wb77 / Adobe
W dyspozytorniach medycznych zaczyna brakować osób do obsługi zgłoszeń alarmowych. Największe problemy kadrowe dotyczą Szczecina, Gliwic i Gdańska. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, iż zna sytuację, ale wskazuje, iż za organizację pracy i zatrudnienie dyspozytorów odpowiadają wojewodowie. Ratownicy nie mają wątpliwości: bez wyższych wynagrodzeń trudno będzie przyciągnąć nowych pracowników.













