Dziesięć zdań, które w małżeństwie zdradzają brak empatii

zdrowienapoziomie.pl 2 godzin temu

Serwis Ofeminin opublikował listę dziesięciu zwrotów, które według autorki tekstu, Anny Rojek-Kiełbasy, najczęściej padają z ust mężczyzn niezdolnych do empatii wobec partnerki. Materiał ukazał się 30 lipca 2026 roku w dziale Miłość / Związek i opiera się na doniesieniach medialnych.

Punktem wyjścia jest teza, iż empatia stanowi podstawę zdrowej relacji, a jej brak uderza choćby w najzwyklejsze, codzienne sytuacje. Autorka opisuje związek z partnerem pozbawionym tej zdolności jako ciągłe zabieganie o szacunek i zrozumienie. Zamiast wyrozumiałości pojawiają się słowa, które mają przykryć własne deficyty emocjonalne.

Bagatelizowanie i unikanie rozmowy

Pierwszy z wymienionych zwrotów brzmi „nie rozumiem, czemu tak się denerwujesz”. Mężczyzna umniejsza uczucia partnerki i nie próbuje spojrzeć na sytuację jej oczami, a „robisz z igły widły” wchodzi do codziennego słownika. Drugi to „czy możemy nie rozmawiać o tym teraz”, często w wariancie „nie mam na to czasu”. Partner domaga się uwagi, kiedy sam jej potrzebuje, a odmawia jej, gdy role się odwracają — autorka nazywa to postawą bierną i unikającą.

Numer trzy, „sama sobie jesteś winna”, pozwala uciec od odpowiedzialności i przeprosin. Kobieta zaczyna tłumić emocje, co odbija się na jej zdrowiu psychicznym. Czwarty zwrot, „to tylko żart”, opisany został jako wyrafinowana forma wypierania się krzywdy — partnerka słyszy, iż jest przewrażliwiona, a jej reakcje zostają unieważnione.

Odrzucenie zamiast wsparcia

„Jesteś dorosła” to piąty przykład. Zamiast pomocy w trudnym momencie pada chłodna odprawa, która izoluje żonę. Szósty, „wyobraź sobie, co ja czuję”, przenosi uwagę na mężczyznę choćby wtedy, gdy problem dotyczy jej. Siódmy — „daj spokój” — autorka odczytuje jako lekceważenie potrzeb partnerki na rzecz własnej wygody.

Gra na emocjach i obojętność

Ósmy zwrot, „cokolwiek zrobię, to i tak za mało”, pojawia się wtedy, gdy odpowiedzialności nie da się już zrzucić na kogoś innego. Mężczyzna wchodzi w rolę ofiary i zniechęca partnerkę do wracania do tematu, a cała relacja zaczyna krążyć wokół jego emocji. Dziewiąty, „nie chciałem”, służy do umniejszania ran zadanych bez premedytacji — skutek zachowania przestaje mieć znaczenie.

Listę zamyka „skoro tak mówisz”. Chłodna reakcja zastępuje gotowość do rozmowy i zmiany, a komunikacja, którą autorka nazywa fundamentem każdego zdrowego związku, zostaje zablokowana.

Tekst opatrzono tagami: związek, toksyczny związek, miłość, małżeństwo, psychologia, emocje. Jako źródło redakcja podała media.

Idź do oryginalnego materiału