Dziennikarz nagrał wizytę u Dawida Kacprzyka. Lekarz nie przejmuje się aferą

angora24.pl 4 godzin temu

„Mam to w d…”

12 września portal niezalezna.pl poinformował, iż Dawid Kacprzyk rozpoczął pracę w Centrum Medycznym w Jaktorowie, w okolicach Warszawy. Pracownicy placówki przekazali, iż lekarz, który nie ukończył jeszcze specjalizacji, przyjmuje tam pacjentów jako internista. Do sprawy, którą wcześniej nagłośnił, postanowił wrócić Kanał Zero. Jeden z jego pracowników umówił się na wizytę u Kacprzyka.

Kanał Zero zaznaczył, iż dziennikarz nie wcielał się w rolę pacjenta, gdyż po doznanej podczas treningu na siłowni kontuzji rzeczywiście potrzebował konsultacji lekarskiej. Podczas wizyty Kacprzyk przeprowadził badanie, wskazując na możliwość ucisku nerwu, a także zasugerował rozważenie dalszego kontynuowania treningów. Lekarz zaproponował również zastosowanie zastrzyków przeciwbólowych, jednak pacjent nie zdecydował się na tę formę leczenia.

W pewnym momencie dziennikarz zwrócił się do Kacprzyka:

Mam wrażenie, iż pana z kimś kojarzę.

Na pytanie o źródło zainteresowania jego osobą Kacprzyk miał odpowiedzieć, iż jest znany z telewizji z politycznej afery. Jak relacjonuje Zero.pl, gdy dziennikarz zapytał lekarza o jego stosunek do całej sprawy, 28-latek odpowiedział w dosadnych słowach, iż „ma to w d….”.

Przed przychodnią na zakończenie jego dyżuru czekała również dziennikarka Zero.pl. Według jej relacji, kiedy Kacprzyk schodził po schodach, zauważył ekipę reporterską, jednak nie zdecydował się do niej podejść.

Kacprzyk pochwalił się Porsche

Na opublikowanych nagraniu widać także moment, w którym Kacprzyk obraca monitor w stronę pacjenta. Na ekranie wyświetlony jest artykuł dotyczący jego osoby. Lekarz wskazuje na zdjęcie i komentuje, iż przedstawiono na nim jego samochód marki Porsche oraz sprawę, która wywołała medialne zainteresowanie.

Gdy dziennikarz zwraca uwagę na samochód, Kacprzyk tłumaczy, iż ze względu na zainteresowanie mediów nie może w tej chwili przyjeżdżać nim do przychodni. Jak zaznacza, w okolicy zrobiło się na tyle głośno, iż korzystanie z auta mogłoby wzbudzać dodatkowe zainteresowanie.

Znaczy mi to nie przeszkadza, niech to się wszystko powyjaśnia i ok, nie? – ocenia.

Afera w Szpitalu Południowym

Warszawski Szpital Południowy wraz z działającym w nim Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym znalazł się w centrum uwagi po publikacjach Zero.pl dotyczących podejrzeń o nieprawidłowości. Za koordynację pracy SOR odpowiadał Dawid Kacprzyk, lekarz nieposiadający specjalizacji, który jednocześnie angażował się w działalność samorządową jako radny Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń dziennikarzy wynikało, iż w 2025 roku jego dochody z pracy w kilku placówkach medycznych przekroczyły 1,6 mln zł. Według publikacji w niektórych przypadkach zamiast pełnić dyżury miał zajmować się aktywnością polityczną i medialną. Dziennikarze informowali również o funkcjonowaniu na SOR tzw. saloniku VIP, gdzie na badania mieli oczekiwać działacze Koalicji Obywatelskiej.

Kolejne materiały Zero.pl dotyczyły następnych zarzutów wobec funkcjonowania Szpitala Południowego. W jednej z publikacji opisano również działalność biznesową prowadzoną w szpitalnym prosektorium, która – według dziennikarzy – miała mieć charakter prywatnego biznesu pogrzebowego.

Publikacje dotyczące szpitala wywołały reakcje na szczeblu samorządowym i rządowym. Po ujawnieniu sprawy stanowiska stracili m.in. Dawid Kacprzyk oraz osoba odpowiedzialna za koordynację prosektorium. Zmieniono także skład zarządu i rady nadzorczej placówki. Z kolei wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły rezygnacje na ręce prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego.

Idź do oryginalnego materiału