Dziś (11.02) obchodzony jest Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Wojewoda lubelski już wczoraj (10.02) wręczył wyróżnienia za pracę operatorom Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Lublinie.
CPR w Lublinie odbiera w ciągu doby około dwóch tysięcy zgłoszeń – o czym więcej w relacji Agaty Zalewskiej.
Na połączenie trzeba poczekać średnio 9 sekund, a to jeden z najlepszych wskaźników w kraju. Jednak to nie wszystko, czym mogą pochwalić się lubelscy operatorzy numeru 112.
– Bardzo dużo zgłoszeń jest przejmowanych przez nasz CPR z innych regionów kraju – mówi wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.
Jednak jak przyznają sami wyróżnieni, nie to jest najtrudniejsze w ich pracy.
– Trudem jest to, iż trzeba opanować zarówno swoje emocje, jak i emocje zgłaszającego – wskazuje operator numeru 112, Wojciech Gałan.
– Ale też są bardzo trudne rozmowy na przykład, kiedy coś się dzieje z dziećmi albo w ogóle jak dzwonią dzieci. Na przykład jak jest jakaś przemoc domowa – mówi psycholog Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Lublinie, Monika Czułnowska-Rybicka.
Jak przyznaje Anna Mazur, operator z 15-letnim stażem pracy, to są właśnie historie, o których operatorzy nie tylko nie chcą głośno mówić. – Staramy się nie pamiętać tych zgłoszeń. To tak najbezpieczniej – mówi Anna Mazur.
W ubiegłym roku Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Lublinie przyjęło ponad 65 tysięcy zgłoszeń. Co roku zmniejsza się liczba tzw. zgłoszeń niezasadnych czyli m.in głuchych telefonów, fałszywych wezwań czy telefonów dla żartów.
ZAlew / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL







![Mamdani i Sliwa nagrali wspólnie… kabaretową scenkę [VIDEO]](https://dziennik.com/wp-content/uploads/2026/03/fot.-screen-X-@gregkellyusa.jpg)



