W Lubelskiem ruszyła ogólnopolska kampania społeczna „Dzieciństwo bez przemocy”. Jak mówią eksperci, siniaki znikną, ale przemoc zawsze niszczy psychikę dzieci.
Według statystyk w Polsce ponad 30 procent dzieci doświadcza przemocy ze strony dorosłych, a 87 % ze strony rówieśników. Co trzeci dorosły akceptuje kary fizyczne.
Wspomniana kampania to nie tylko praca służb czy policji, ale przede wszystkim próba zmiany podejścia do wychowania.

Jak podkreśla wojewoda lubelski, Krzysztof Komorski, metody oparte na krzyku i karach to tylko pozorna droga na skróty.
– Świadome wychowanie to takie, które potrafi kształtować odpowiednie podstawy, które potrafi wychowywać bez użycia przemocy słownej, psychicznej, tym bardziej fizycznej. Ta droga na skróty, która nazywa się metodą kija i marchewki, bardzo często jest kusząca. Natomiast nam zależy na tym, aby mówić o tym, jak ważne jest to, abyśmy w przyszłości byli społeczeństwem odpornym, silnym, uśmiechniętym, pewnym siebie, pracowitym – podkreśla wojewoda.
I właśnie o tę odporność psychiczną najmłodszych walczą organizatorzy akcji. Tylko w naszym województwie policja rocznie wszczyna po kilka tysięcy procedur niebieskiej karty.

O szczegółach mówi podinspektor Dorota Gil z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie:
– Corocznie rozpoczynamy procedurę niebieskiej karty, która jest związana właśnie ze stosowaniem przemocy w rodzinie, mniej więcej w około pięciu tysiącach rodzin, więc jest to dosyć duża skala. Niestety tendencja jest wzrostowa. Przyczyną jest albo rzeczywiście rosnąca liczba rodzin, których do tej przemocy dochodzi, albo, mamy nadzieję, jest większa świadomość i w rodzinach, i sąsiadów, i osób bliskich, które po prostu te przypadki zgłaszają.
Prawdziwy dramat dzieci często nie pozostawia siniaków. Krzyk, hejt, ciągłe i permanentne krytykowanie, a także totalne ignorowanie to ciche strzały w psychikę najmłodszych.
Jak zaznacza psycholog i psychoterapeuta Wiesław Poleszak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, spustoszenie w emocjach dziecka po tak trudnych doświadczeniach jest ogromne.
– Przede wszystkim ono zabija poczucie własnej wartości, bo w pierwszym etapie życia dziecko buduje sobie poczucie własnej wartości przez pryzmat rodzica i on jest kluczową taką osobą. Więc o ile dziecko jest w pewien sposób unieważniane, poniżane, doświadcza takiego bycia kimś, kto jest gorszy, to też wdrukowuje się taka postawa zależności, lęku, bezradności. Często ci młodzi ludzie, którzy doświadczają przemocy w domu, później stają się pierwszymi ofiarami w przemocy rówieśniczej. To ma olbrzymie konsekwencje dla jego rozwoju, życia. W pewnych skrajnych sytuacjach prowadzi choćby do stanów depresyjnych czy też prób samobójczych.
Przemoc psychiczna w skrajnych przypadkach może choćby zabić, ale zawsze dzieje się to powoli, przez lata i często niezauważalnie.

Marta Szczodrak z Fundacji Sempre a Frente stawia sprawę jasno – statystyki niekiedy powalają na kolana.
– Przemoc wobec dzieci nie zawsze, drodzy państwo, zostawia ślady, o czym doskonale wiecie, które można zobaczyć. Krzyk, poniżanie, wyśmiewanie czy zawstydzanie również mogą mieć bardzo poważne konsekwencje dla rozwoju i zdrowia psychicznego dziecka. I dlatego właśnie na przemoc psychiczną zwraca uwagę tegoroczna edycja kampanii „Dzieciństwo bez przemocy”. Ciągle 30% dorosłych mieszkańców naszego kraju daje przyzwolenie na kary cielesne wobec dzieci. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, o ile chodzi o przemoc psychiczną, ponieważ tutaj dużo więcej, około 60% dorosłych uważa, iż krzyk, ignorowanie jest w porządku i w żaden sposób nie przeszkadza dzieciom w dorastaniu.
Psycholodzy alarmują. Przestańmy mówić, iż to nie moja sprawa. Znieczulica i tzw. święty spokój są cichym przyzwoleniem na krzywdzenie. Słyszysz płacz za ścianą? Widzisz, jak na ulicy dorosły szarpie i wyzywa malucha? Zareaguj. Zgłoś to nauczycielowi, na policję czy np. do Centrum Interwencji Kryzysowej. Pomyłka nic nie kosztuje, a zaniechanie może kosztować czyjeś życie.

Uwagę na to zwraca również zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie, Edyta Bujalska.
– Wystarczy zadzwonić na policję, do MOPR-u, do CIK-u, do każdej instytucji miejskiej, która taką informację przyjmie i przekaże do odpowiednich służb, do działania. o ile zgłaszający zastrzega zachowanie anonimowości, oczywiście anonimowość jest zachowana i zgodnie z przepisami o chronieniu danych osobowych nigdy nie zostaje ujawniona.
W ramach kampanii „Dzieciństwo bez przemocy” 19 listopada cała Polska, w tym także najważniejsze budynki instytucji publicznych w Lublinie, zaświecą się na czerwono.
Będzie to symboliczny sprzeciw wobec krzywdzenia dzieci. Jednak oświetlone elewacje nie zastąpią w żaden sposób naszej ludzkiej czujności. Pamiętajmy więc, przemoc zabiera dzieciom moc, ale my możemy im ją przywrócić.
W ramach kampanii w Lubelskiem zaplanowano szereg spotkań i lekcji online poświęconych przemocy. Do akcji włączają się również przedszkola i szkoły, w których mają być przeprowadzane warsztaty i akcje uświadamiające.
Szczegóły na stronie internetowej dziecinstwobezprzemocy.pl.
MaTo / opr. PrzeG
Fot. Lubelski Urząd Wojewódzki FB












