Dyżury w szpitalu choćby po 96 godzin. Miażdżące wyniki kontroli NIK

polsatnews.pl 2 godzin temu

NIK przedstawiła wyniki najnowszej analizy dotyczącej czasu pracy lekarzy. "Rekordziści pełnili dyżury trwające choćby 96 godzin, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla pacjentek i samych lekarzy" - czytamy w komunikacie Izby. Zapowiedziano kolejne kontrole, na liście jest również Warszawski Szpital Południowy.

Polsat News
Zdjęcie ilustracyjne

Zapowiedziano, iż w ramach kontroli funkcjonowania placówek medycznych pod uwagę zostanie wzięty sposób zatrudniania personelu, a także przyznawane mu wynagrodzenia - w tym ustalenie ich faktycznych wysokości. NIK ujawnił również wyniki niepokojącego raportu dotyczącego znacznego przekraczania czasu pracy w placówkach realizujących opiekę okołoporodową.

NIK skontrolował szpitale. Rekordziści pełnili dyżury trwające choćby 96 godzin

W komunikacie NIK poinformował również o wynikach zakończonej właśnie kontroli, która dotyczyła standardów realizacji opieki okołoporodowej. Wskazano, iż do nieprawidłowości dochodziło między innymi w zakresie czasu pracy. W przypadku lekarzy zatrudnionych w ramach umowy o pracę nie przestrzegano wymogu zapewnienia 11 godzin odpoczynku dobowego oraz 35 godzin odpoczynku tygodniowego.

ZOBACZ: Dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Prokuratura podała szczegóły

"We wszystkich skontrolowanych szpitalach lekarze zatrudnieni na umowach cywilnoprawnych pracowali nieprzerwanie ponad 24 godziny (odnotowano 719 takich przypadków). Rekordziści pełnili dyżury trwające choćby 96 godzin, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie dla pacjentek i samych lekarzy" - przekazał NIK.

NIK zapowiada kontrole. Na liście Warszawski Szpital Południowy

Wśród kwestii, które przeanalizuje NIK podczas zapowiedzianych na najbliższy czas kontroli, wymieniono mechanizmy powodujące wzrost wynagrodzeń, ich finansowanie oraz usługi świadczone przez medyków w ramach systemu ochrony zdrowia, a opłacane ze środków publicznych. Jak podano, dwa ostatnie aspekty zostaną skontrolowane na wniosek premiera, który wpłynął do NIK 19 czerwca.

W komunikacie instytucja wskazała, iż zapowiedzianą kontrolę przygotowywano jeszcze przed wnioskiem złożonym przez szefa rządu. Po wstępnej analizie wymienionych obszarów pracownicy izby zajmą się zbadaniem, jak określone mechanizmy funkcjonują w konkretnych podmiotach leczniczych.

ZOBACZ: "Przyszłam grzecznie. I tyle". Posłanka Pępek reaguje na aferę z kolejką do szpitala

Raport z kontroli związanej z głośną sprawą nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym został zapowiedziany na początek lipca. Analizie zostanie poddana prowadzona w placówce działalność lecznicza oraz gospodarka majątkowo-finansowa.

Kontrole w kolejnych szpitalach. NIK przyjrzy się czasowi pracy lekarzy

NIK przekazał również, iż w najbliższych tygodniach możemy spodziewać się opublikowania raportów z kolejnych kontroli przeprowadzonych w obszarze systemu ochrony zdrowia. W czerwcu instytucja przekaże wyniki dotyczące analizy funkcjonowania szpitali klinicznych, a konkretnie prawidłowego realizowania działalności leczniczej, dydaktycznej i naukowej.

ZOBACZ: Kontrowersje w lubelskim szpitalu. Radny zarobił krocie, miał pracować po 300 godzin

Z końcem lipca mają ukazać się wyniki w obszarze kontroli systemu ratownictwa medycznego, w szczególności sprawdzenia mechanizmów reagowania w stanach nagłego zagrożenia zdrowia pacjentów. Z zapowiedzi instytucji wynika, iż każda z placówek poddana kontroli zostanie zbadana także pod kątem czasu pracy personelu medycznego. NIK podkreśla, jak duże znaczenie w kontekście jakości świadczeń oraz bezpieczeństwa pacjentów ma ten aspekt.

WIDEO: Nie tylko sprawa radnego KO. Domański mówi o "setkach" przypadków
Idź do oryginalnego materiału