Dyrektor generalny Instagrama zaprzecza, iż ​​aplikacja może uzależniać

manager24.pl 3 godzin temu
Platformy internetowe są oskarżone w amerykańskim procesie o oferowanie usług uzależniających. Firmy stawiają opór. Jednak proces w Los Angeles może mieć poważne konsekwencje dla branży.

Prezes Instagrama, Adam Mosseri, zaprzeczył uzależniającemu potencjałowi mediów społecznościowych w potencjalnie ważnym procesie w USA. Chociaż użytkownicy mogą uzależnić się, tak jak od serialu telewizyjnego, nie są oni „klinicznie uzależnieni” – powiedział w sądzie w Los Angeles, jak informuje „New York Times”. Wynik procesu dotyczącego uzależniającego potencjału serwisów internetowych, takich jak Instagram i YouTube, może mieć precedensowy wpływ na setki innych podobnych pozwów.

Aplikacja do zdjęć i filmów Instagram należy do grupy Meta na Facebooku. W pozwie 20-letnia powódka, posługująca się inicjałami KGM, oskarża platformy internetowe o celowe projektowanie usług w sposób uzależniający. Dotyczy to na przykład funkcji, która pozwala użytkownikom przewijać stronę do następnego posta. Według niej kobieta zaczęła korzystać z platform w dzieciństwie i przypisuje to swojej depresji i lękom. Firma odrzuca te oskarżenia.

Meta zaprzecza jakiejkolwiek odpowiedzialności. Ława przysięgłych w Los Angeles stoi przed pytaniem, czy Instagram był istotnym czynnikiem wpływającym na problemy ze zdrowiem psychicznym powódki, poinformowała firma w oświadczeniu. „Dowody pokażą, iż zmagała się z wieloma poważnymi i trudnymi wyzwaniami na długo przed tym, zanim zaczęła korzystać z mediów społecznościowych”. Na początku procesu prawnicy Meta argumentowali, iż problemy ze zdrowiem psychicznym powódki wynikały z przemocy i niestabilnej sytuacji rodzinnej.

Meta wskazuje również na środki wprowadzane na przestrzeni lat w celu ochrony młodych użytkowników, takie jak specjalne konta dla nastolatków i kontrola rodzicielska. Założyciel Facebooka i dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, ma zostać przesłuchany w przyszłą środę.

We wtorek prawnik platformy wideo Google’a, YouTube, również odrzucił zarzuty. Powódka nie jest uzależniona od YouTube’a, a platforma nie należy do kategorii mediów społecznościowych, a raczej jest serwisem streamingowym, takim jak Disney+ czy Netflix – powiedział, jak wynika z doniesień medialnych. Nie ma również dowodów na nadmierne oglądanie filmów z YouTube przez powódkę. W latach 2020–2024 korzystała z platformy średnio przez 29 minut dziennie, jak poinformował portal „Courthouse News Service”.

Młoda kobieta złożyła również pozwy przeciwko Snapchatowi i TikTokowi, ale operatorzy obu aplikacji woleli zawrzeć ugodę przed rozpoczęciem procesu. Szczegóły finansowe ugody nie zostały ujawnione.

Idź do oryginalnego materiału