Pacjenci doceniają koordynację opieki w POZ, ale brakuje obiektywnych wskaźników pozwalających na monitorowanie rozwoju tego modelu. Jednocześnie pacjenci z placówek POZ które nie stosują nowego modelu działania, mają zdecydowanie trudniejszą i dłuższą drogę do m.in. niektórych badań laboratoryjnych.
Mijają cztery lata od wprowadzenia w życie modelu opieki koordynowanej w POZ. Celem jest zapewnienie opieki pacjentom w zakresie najczęstszych chorób przewlekłych. Koordynację opieki ma nieco ponad połowa placówek. Ich pacjenci są zadowoleni, Ministerstwo Zdrowia mówi sukcesie, ale brakuje analiz i mierników jakości, nie ma informacji o prowadzonej ewaluacji. Opieka koordynowana w POZ była tematem posiedzenia sejmowej komisji zdrowia.
“Wprowadzenie tego modelu opieki miało na celu poprawę jakości opieki i większą dostępność dla pacjentów do świadczeń dla pacjentów przewlekle chorych” – mówił wiceminister Tomasz Podkreślał korzyści z jego wdrożenia, takie jak m.in. skrócenie czasu oczekiwania na niektóre badania i konsultacje specjalistów, szybsze postawienie diagnozy, lepsza kontrola nad pacjentami z chorobami przewlekłymi. “W tej chwili ponad 50 proc. POZ już obejmuje pacjentów opieką koordynowaną” – zaznaczył wiceminister. Jak dodał, 70 proc. tych placówek realizuje 3 lub więcej ścieżek opieki koordynowanej. Ścieżki dedykowane są najczęstszym przewlekłym problemom zdrowotnym spotykanym w POZ m.in. chorobie niedokrwiennej serca czy astmie. Wydatki zwiększają się corocznie i w ubiegłym roku wydano na model POZ około 700 mln, a w ciągu trzech lat blisko 1,5 mld zł.
Zarówno posłowie, jak i strona społeczna zarzucali Ministerstwu Zdrowia zbytnią lakoniczność przedstawionych danych na temat funkcjonowania opieki koordynowanej w POZ. Posłowie dopytywali m.in. o to, z czego wynikają różnice między województwami w zainteresowaniu placówek wejściem do modelu opieki koordynowanej, ile zaoszczędzono pieniędzy w ramach utrzymania pacjentów na poziomie POZ, kto odpowiada za ścieżkę pacjenta – lekarz czy koordynator, czy są różnice pomiędzy obszarami miejskimi a wiejskimi, czy są zachęty do przystępowania dla placówek, czy spadła częstość kierowania do AOS lub szpitala pacjentów chorujących przewlekle. Zebrani prosili ponadto o podanie wskaźników oceny opieki i tego, jak zmieniają one swoje wartości, tak aby móc przyjrzeć się ewaluacji wprowadzonego rozwiązania. Padły również pytania o plany rozwoju koordynacji w POZ np. o wsparcie osób z chorobami rzadkimi czy leczonych onkologicznie, czy o włączeniu fizjoterapii do oferowanych w jej ramach świadczeń.
“NFZ poszukuje w tej chwili oszczędności na bardzo brutalne sposoby, a wdrożenie opieki koordynowanej wydaje się być takim prostym rozwiązaniem. Nie dość, iż równocześnie poprawia jakość i dostępność dla pacjentów, to jeszcze powinno generować oszczędności” – mówił Krzysztof Zdobylak, członek zarządu Stowarzyszenia IFIC Polska, ekspert ds. transformacji systemu ochrony zdrowia – “Tylko pytanie czy na tej próbie, co jest w programie, rzeczywiście takie oszczędności są obserwowane. jeżeli tak, to jakie są szacunki Ministerstwa Zdrowia, ile dałoby się zaoszczędzić na pełnym wdrożenie opieki koordynowanej? Mam wrażenie, iż mogłaby być to kwota znacznie wyższa niż ta o której się mówi w kontekście proponowanych przez NFZ rozwiązań oszczędnościowych”.
“Robiliśmy badania wśród pacjentów i wniosek jest jednoznaczny. Jest to najlepsze rozwiązanie, jakie mogło się trafić pacjentowi i pacjent, który ma to szczęście być w modelu opieki koordynowanej ma z tego same korzyści” – podkreśliła Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji MY Pacjenci. Z kolei pacjenci będący pod opieką placówek nie realizujących modelu opieki koordynowanej mają zdecydowanie mniejsze możliwości diagnostyki i leczenia na poziomie POZ – “Robi nam się ogromna przepaść społeczna i mówimy już choćby o POZ dwóch prędkości”. Zaapelowała o podjęcie działań na rzecz zmniejszenia dystansu, o ile chodzi o możliwości diagnostyki pomiędzy pacjentami “zwykłego” POZ a POZ z opieką koordynowaną. Mógłby to być budżet powierzony na badania, które są bardzo potrzebne i chociaż są proste w wykonaniu, czas oczekiwania na nie jest bardzo długi. Takim przykładem są badania laboratoryjne oceniające funkcjonowanie nerek po skierowanie na które pacjenci “zwykłego” POZ muszą czekać miesiącami w kolejce do nefrologa.
Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa MZ powiedział, iż wskaźniki jakości trudno by było wyliczyć, gdyż chorzy na choroby przewlekłe nie stanowią jednorodnej grupy. W dodatku w ostatnim latach zmieniła się bardzo struktura usług świadczonych przez AOS i szpitale, a także ich koszty. Aczkolwiek – jego zdaniem – widać na pewno spadek częstości kierowania chorych przewlekłe do AOS czy szpitali.
“My proponujemy rozwój opieki koordynowanej poprzez kolejne ścieżki. Wśród nich na pewno opiekę koordynowaną dla pacjentów z dolegliwościami bólowymi układu ruchu” – zapowiedziała prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej. realizowane są również prace nad włączeniem do którejś ze ścieżek osoby z otyłością oraz pacjentów po leczeniu onkologicznym. Jak wskazała, zauważono już konieczność większego wsparcia dla placówek, które nie realizują modelu opieki koordynowanej. Wchodzenie do opieki koordynowanej – to jej zdaniem nie tylko kwestia pieniędzy, ale także pozyskania specjalistów do współpracy. Z tym największy problem jest na terenach wiejskich. Dlatego planowane jest poszerzenie listy badań, które może zlecić lekarz POZ.











![Co za energia! Tak się bawi WTZ „Motylki” na Balu euforii [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc03095.jpg)