Dramat mieszkańca Sulejowa. Został przygnieciony przez drzewo, potrzebna pomoc

trybunalski.pl 1 godzina temu

Historia pana Grzegorza Janakiewicza rozpoczęła się od tragicznego wypadku podczas pracy przy wycince drzew we Francji. Mężczyzna został przygnieciony przez ciężki pień, który spadł na jego nogi. Początkowo lekarze podejrzewali złamanie kończyny, jednak dopiero po przewiezieniu do Polski badania wykazały również uszkodzenie kręgosłupa i nerwów.

Od tego czasu mieszkaniec Sulejowa walczy z poważnymi następstwami urazu. Cierpi na niedowład kończyn dolnych, silne napięcie mięśni oraz przewlekły ból neuropatyczny, który nie ustępuje mimo przyjmowania mocnych leków przeciwbólowych. Jego stan jest na tyle poważny, iż od kilku lat nie jest w stanie wstawać z łóżka i wymaga pomocy przy codziennych czynnościach.

Po śmierci ojca został bez wsparcia najbliższej rodziny

Przez wiele lat najważniejszą osobą w życiu pana Grzegorza był jego ojciec. Mieszkali razem, a tata pomagał mu w codziennym funkcjonowaniu i opiekował się nim po wypadku. Niestety w 2023 roku mężczyzna zmarł, pozostawiając syna bez wsparcia najbliższej rodziny.

Obecnie mieszkańcowi Sulejowa pomagają sąsiedzi oraz pracownicy miejscowego ośrodka pomocy społecznej. Pan Grzegorz korzysta również z opieki hospicjum domowego. Potrzebuje wsparcia między innymi przy zakupach, odbieraniu leków i załatwianiu spraw urzędowych.

Jego trudną sytuację przedstawiono w programie „Interwencja” telewizji Polsat. W reportażu mężczyzna opowiadał o codziennym cierpieniu i bezradności związanej z pogarszającym się stanem zdrowia.

– No jest to tragedia. Najgorzej te bóle mnie dobijają – mówił pan Grzegorz w rozmowie z dziennikarzami. Przyznawał również, iż dolegliwości są tak silne, iż wybudzają go choćby w środku nocy.

Mimo licznych hospitalizacji i badań lekarzom przez długi czas nie udało się jednoznacznie wyjaśnić wszystkich przyczyn jego problemów neurologicznych. Ze względu na stan zdrowia mężczyzna nie został również zakwalifikowany do operacji neurochirurgicznej, na którą wcześniej liczył.

https://trybunalski.pl/wiadomosci/znane-nazwiska-na-cmentarzach-w-lodzkiem-w-piotrkowie-spoczywaja-bohaterowie-polskiej-historii/PF9MQSVOE9oWAZmzadU9

Pojawiła się szansa na zmniejszenie bólu. Potrzeba 40 tysięcy złotych

Po latach cierpienia pojawiła się możliwość zastosowania innej metody leczenia. Dzięki konsultacjom zorganizowanym przy udziale programu „Interwencja” pan Grzegorz został oceniony pod kątem wszczepienia specjalistycznej pompy podpajęczynówkowej.

Urządzenie umożliwia podawanie leku bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego, dzięki czemu może pomóc w łagodzeniu uporczywego bólu i spastyczności mięśni. Dla mieszkańca Sulejowa byłaby to szansa na poprawę komfortu życia i ograniczenie dolegliwości, które od lat uniemożliwiają mu normalne funkcjonowanie.

Problemem pozostają jednak pieniądze. W przypadku pana Grzegorza zakup pompy nie jest objęty refundacją Narodowego Funduszu Zdrowia, a koszt urządzenia wynosi około 40 tysięcy złotych.

Mężczyzna ma przejść zabieg w najbliższym czasie, dlatego zgromadzenie potrzebnej kwoty jest szczególnie pilne.

Mieszkańcy Sulejowa pomagają. Zbiórka wciąż trwa

We wrześniu 2026 roku lokalna społeczność włączyła się w pomoc panu Grzegorzowi, organizując zbiórkę pieniędzy do puszek. Pomimo zaangażowania mieszkańców nie udało się dotychczas zgromadzić całej kwoty potrzebnej na zakup pompy.

W internecie prowadzona jest również zbiórka, jednak od dłuższego czasu wpłaty napływają zbyt wolno.

– Przewlekły, uporczywy ból uniemożliwia mi chodzenie i normalne funkcjonowanie. Cały czas jestem na silnych lekach przeciwbólowych – opisuje swoją sytuację pan Grzegorz w treści zbiórki.

Mieszkaniec Sulejowa liczy, iż dzięki wsparciu darczyńców uda się sfinansować zakup urządzenia i przeprowadzić zaplanowany zabieg. Każda wpłata, niezależnie od wysokości, może przybliżyć go do rozpoczęcia leczenia, które daje nadzieję na życie z mniejszym bólem.

Organizatorzy apelują również o udostępnianie informacji o zbiórce, aby historia pana Grzegorza dotarła do jak największej liczby osób.

https://trybunalski.pl/wiadomosci/gruzin-dzgnal-ochroniarza-w-piotrkowie-sad-wydal-wyrok-ale-nozownik-jest-na-wolnosci/uCCnKLeDYypl6LEacDIZ
Idź do oryginalnego materiału