Jedno z najlepiej ocenianych świadczeń w opiece długoterminowej – domowa wentylacja mechaniczna – osiągnęło poziom kryzysowy. W większości województw pojawiły się kolejki pacjentów oczekujących w szpitalach na powrót do domu. To zjawisko, jakiego nie było w tym świadczeniu od ponad 15 lat.
„To sytuacja absolutnie niezrozumiała. Pacjenci, którzy powinni być już w domu, zostali na święta w szpitalach tylko dlatego, iż system przestał działać”. Rodziny są w rozpaczy, a my z coraz większym niepokojem obserwujemy bezradność systemu – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
Od momentu, gdy świadczeniodawcy wstrzymali przyjęcia nowych dorosłych pacjentów do świadczenia wentylacji domowej, mijają już niemal trzy miesiące. W tym czasie Koalicja oraz organizacje pacjenckie wielokrotnie kierowały pisma do Ministerstwa Zdrowia, apelując o pilne działania. Z informacji, zebranych od członków Koalicji, do dziś nie wyznaczono terminu spotkania ani nie podjęto rozmów.
„Do Koalicji od stycznia spływają informacje od rodzin pacjentów, którzy nie zostali objęci świadczeniem w domu, pomimo kwalifikacji uzyskanej w szpitalu. Cały czas monitorujemy sytuację we wszystkich regionach Polski. Niestety w większości wygląda to coraz gorzej” – zauważa Tomasz Michałek, dyrektor biura zarządu Koalicji.
Od miesięcy Koalicja apeluje o wznowienie prac nad wdrożeniem nowego modelu świadczenia, opracowanego w Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji już w 2023 roku. Mimo gotowych rozwiązań – brakuje decyzji. Należy pamiętać, iż jak potwierdzają dane statystyczne, liczba osób z chorobami układu oddechowego systematycznie rośnie, głównie z uwagi na wieloletnie zanieczyszczenie powietrza oraz szkodliwe warunki ,w jakich wielu Polaków latami pracowało. Trend ten – w połączeniu z postępującymi zmianami demograficznymi – oznacza, iż liczba pacjentów wymagających respiratoroterapii będzie stale rosnąć.
Obecna sytuacja jest ekonomicznie nieracjonalna. NFZ finansuje pobyt pacjentów w szpitalach, zamiast umożliwić im powrót do domu, gdzie koszty opieki są wielokrotnie niższe. Koalicja przypomina, iż długotrwała hospitalizacja osób, które mogłyby przebywać w domu:
- zwiększa ryzyko zakażeń i powikłań,
- prowadzi do utraty samodzielności i pogorszenia stanu funkcjonalnego,
- obciąża personel i system szpitalny,
- blokuje łóżka potrzebne pacjentom w stanie ostrym.
Dodatkowo od 1 lipca ponownie wzrosną wynagrodzenia personelu medycznego, co oznacza kolejne podniesienie kosztów funkcjonowania świadczeniodawców, którzy już dziś nie są gotowi przyjmować kolejnych pacjentów bez gwarancji finansowania opieki nad nimi.
Koalicja podkreśla, iż o ile jedyną odpowiedzią na problemy ochrony zdrowia ma być zwiększanie finansowania, a nie poprawa organizacji systemu, to powtórzymy błędy z przeszłości, kiedy budżet NFZ wzrósł dwukrotnie, a liczba realizowanych świadczeń tylko o 25 proc. „Dziś pacjenci tkwią w najdroższej kolejce w systemie – w szpitalach, zamiast w domu. Apelujemy o reaktywację rozmów Ministerstwa Zdrowia z wszystkimi interesariuszami tego świadczenia. To nie powinna być kwestia polityki, tylko elementarnej odpowiedzialności za ludzi, których życie i tak jest już bardzo ciężkie” – podsumowuje Magdalena Osińska-Kurzywilk.














