Doda usłyszała zarzuty za reklamowanie suplementów jak leków

mgr.farm 8 godzin temu

W maju 2025 roku Główny Inspektor Farmaceutyczny zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Warszawie o podejrzeniu złamania art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne przez piosenkarkę Dorotę Rabczewską oraz współpracujące z nią firmy. Jak wyjaśniła wówczas rzeczniczka prasowa GIF – Olga Sierpniowska – urzędnicy nie kwestionowali samej obecności suplementów na rynku ani ich nazwy. Zastrzeżenia wzbudził wyłącznie sposób ich prezentacji, czyli sugerowanie, iż mogą one zastępować konwencjonalne leczenie farmakologiczne lub samodzielnie leczyć chorobę Hashimoto.

Po upublicznieniu zarzutów Doda zarzuciła instytucji wywieranie bezpośrednich nacisków na prokuraturę. W komunikacie Główny Inspektorat Farmaceutyczny kategorycznie zaprzeczył tym twierdzeniom. Podkreślono, iż rola urzędu ograniczyła się do przekazania dowodów, a wszelkie decyzje o wszczęciu śledztwa i postawieniu zarzutów były autonomiczną decyzją organów ścigania.

Ostatecznie Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała kilka dni temu, iż 27 lipca 2026 r. ogłoszono Dorocie Rabczewskiej zarzut o to, iż w okresie od 7 maja 2025 r. do 3 czerwca 2025 r. na portalu społecznościowym „X” przypisywała adekwatności produktów leczniczych wprowadzanych do obrotu produktów o nazwie Doda D’eau Mega Colostrum 60 kapsułek oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies, żelki bez dodatku cukru z witaminą D3, selenem i jodem.

W opublikowanym filmie zapewniała iż są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – chorobę Hashimoto a także innych schorzeń dotyczących zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy – pomimo iż produkty te nie spełniają wymagań określonych w ustawie, tj. o czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne.

Tłumaczenia piosenkarki

Doda odrzuciła oskarżenia prokuratury, publikując oświadczenie wideo, w którym kategorycznie nie przyznaje się do winy. Artystka podkreśliła, iż nigdy nie twierdziła, iż jej suplementy leczą chorobę Hashimoto. Przekonywała, iż w swoich materiałach mówiła wyłącznie o własnej historii walki z chorobą i o tym, jak osobiście zdołała ją zaleczyć.

Wokalistka zapewniła, iż nigdy nie zachęcała swoich odbiorców do rezygnacji z konwencjonalnej medycyny na rzecz samych suplementów. Doda wskazała też, iż za kwestie formalne i ostateczny kształt kampanii reklamowych odpowiada zewnętrzna marka posiadająca prawa do tych produktów.

Gwiazda złożyła już w prokuraturze oficjalne wyjaśnienia oraz wnioski dowodowe mające dowieść jej niewinności.

Stanowisko producenta suplementów

W odpowiedzi na zarzuty, oficjalne oświadczenie wydała także firma Unipro, odpowiedzialna za linię produktów Doda D’Eau. Firma deklaruje, iż wszystkie działania marketingowe były prowadzone zgodnie z przepisami prawa żywnościowego Unii Europejskiej. W reklamach wykorzystywano wyłącznie legalne oświadczenia zdrowotne (dotyczące m.in. udowodnionego wpływu selenu, jodu czy witaminy D3 na organizm).

Producent potwierdził wersję artystki, iż nagrania stanowiły relację z jej osobistych doświadczeń, a nie deklarację o leczniczych adekwatnościach samych żelków.

Co grozi piosenkarce?

Zgodnie z komunikatem opublikowanym na oficjalnej stronie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, celebrytce grozi:

  • Kara grzywny wymierzana w systemie stawek dziennych (od 10 do 540 stawek).
  • Wysokość jednej stawki może wynosić od 10 do 2000 zł

W praktyce maksymalna grzywna nałożona przez sąd może wynieść nawet 1,08 miliona złotych.

Idź do oryginalnego materiału