Doda całkowicie nago szczerze wyznaje: "Nie daję już rady"

citybuzz.pl 3 lat temu

Doda zamieściła w sieci wideo, na którym nago informuje swoich fanów na temat obecnej sytuacji w jej rodzinie. Piosenkarka nie jest w najlepszej formie. Podzieliła się z obserwatorami smutnymi wieściami: “Chciałam wam powiedzieć, iż jestem wykończona psychicznie”.

Relacje Doroty z rodzicami

Powszechnie wiadomo, iż 39-letnia wokalistka ma bardzo dobry kontakt ze swoimi rodzicami. Zawsze może liczyć na ich wsparcie, a także pomoc. Sama również stara się być taka w stosunku do nich. Mogli się o tym przekonać widzowie programu “Doda. 12 kroków do miłości”, którzy poznali Wandę i Pawła Rabczewskich. Celebrytka w trakcie kręcenia reality show często ich odwiedzała. W styczniu bieżącego roku Doda przekazała swoim fanom przykrą wiadomość. Otóż jej tata znalazł się w szpitalu.

Paweł Rabczewski w wyniku udaru trafił do szpitala. Całe szczęście tym razem zakończyło się tylko na pobycie w placówce medycznej. Ojciec Dody wrócił już do domu, o czym 39-latka poinformowała dzięki Instagrama.

Jest już w domu. Udar. Mieliśmy dużo szczęścia

Doda przyznała się do depresji

Nie tak dawno temu Doda odważyła się na naprawdę szczere wyznanie. Powiedziała fanom, iż sama zmagała się z depresją. Napisała wówczas choćby list pożegnalny.

Po moim nieudanym małżeństwie, a adekwatnie dużo wcześniej, bo ukrywałam przed moimi fanami i mediami mój rozpad związku, cały czas grałam, iż wszystko jest ok… A depresja trawiła mnie od środka. Miałam ataki paniki, myśli samobójcze, włącznie z listem pożegnalnym, którego nigdy nie wysłałam, dzięki Bogu, do swoich fanów, bo po prostu w ostatniej chwili stwierdziłam, iż sięgnę po pomoc – wyznała Doda w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Doda nago o swoim złym stanie

W ostatnich tygodniach zdaje się, iż Dorota nie jest w najlepszym stanie. Na Instastory pokazała się całkowicie nago i poinformowała o swoim samopoczuciu.

Chciałam wam powiedzieć, iż jestem wykończona psychicznie. Nie śpię od kilku dni, budzę się co trzy godziny, o piątej rano, napier*ala mi serce, mam gonitwę myśli. Jestem mega zestresowana, pięćdziesiąt tysięcy rzeczy jest na mojej głowie. Nie daję już rady.

Jednocześnie chciałabym bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy napisali do mnie ze słowami otuchy, o ile chodzi o mojego tatę. Ze wszystkich moich kolegów i koleżanek, nie mówię oczywiście o najbliższych przyjaciołach, i wszystkich na Facebooku i Instagramie, których znam – to było całe zero. Ale dziękuję moim fanom, bo wysłali mi dużo wsparcia. Natomiast nie pomagają wiadomości z dziesięcioma wykrzyknikami i znakami zapytania: “Kiedy teledysk?! – napisała.

Idź do oryginalnego materiału