DEET może przyciągać komary? Naukowcy opisali nietypowe zjawisko

mgr.farm 13 godzin temu

Komary potrafią się uczyć. Naukowcy wykorzystali mechanizm warunkowania Pawłowa

Badanie przeprowadzono na samicach komarów z gatunku Aedes aegypti, które przenoszą m.in. dengę, żółtą febrę, chikungunyę oraz wirusa Zika. Celem naukowców było lepsze poznanie mechanizmu działania DEET (N,N-dietylo-m-toluamidu). Substancja ta od ponad 70 lat należy do najskuteczniejszych repelentów stosowanych przeciwko komarom.

Badacze wykorzystali klasyczne warunkowanie skojarzeniowe, znane z eksperymentów Iwana Pawłowa. Komary były wielokrotnie eksponowane na zapach DEET podczas pobierania pokarmu. W efekcie mogły zacząć kojarzyć obecność repelentu z nagrodą w postaci posiłku.

Po czterech takich sesjach ponad 60% wytrenowanych komarów próbowało żerować już po samym kontakcie z zapachem DEET. Działo się tak choćby wtedy, gdy źródło pokarmu było nieobecne. W kolejnych doświadczeniach zaobserwowano jeszcze bardziej zaskakujący efekt. Komary wykazywały większe zainteresowanie dłonią pokrytą DEET niż dłonią bez repelentu. Takiej reakcji nie obserwowano u owadów, które wcześniej nie przeszły procesu warunkowania.

To, co najbardziej nas zaskoczyło, to stopień, w jakim komary nauczyły się „lubić” DEET – wyjaśnia dr Clément Vinauger, główny autor badania. – Preferowały choćby rękę ochotnika spryskaną DEET w porównaniu z jego drugą ręką, na którą nie naniesiono repelentu. Oznacza to, iż obecność DEET zwiększała atrakcyjność ludzkiego żywiciela.

Czy DEET może więc przyciągać komary?

Nagłówki sugerujące, iż „DEET przyciąga komary”, są jednak znacznym uproszczeniem. Autorzy badania podkreślają, iż eksperyment został zaprojektowany w specyficznych warunkach laboratoryjnych. Miał on na celu odpowiedź na pytanie, czy niechęć komarów do DEET wynika wyłącznie z adekwatności chemicznych substancji, czy także z procesów uczenia się zachodzących w układzie nerwowym owadów.

W praktyce oznacza to, iż komary były sztucznie „trenowane” do kojarzenia DEET z pokarmem. Nie wiadomo jeszcze, jak często podobny mechanizm mógłby występować w środowisku naturalnym oraz jak długo owady zachowują takie wspomnienia. Eksperci wskazują, iż konieczne są dalsze badania terenowe.

DEET przez cały czas pozostaje jednym z najlepiej przebadanych repelentów

Co ważne, wyniki nie sugerują, iż należy zmienić aktualne zalecenia dotyczące stosowania DEET. Autorzy badania podkreślają, iż DEET przez cały czas należy do najskuteczniejszych dostępnych repelentów. Wyniki badania wskazują jednak, iż sposób i moment zastosowania repelentów może mieć wpływ na ich skuteczność.

Jeśli ilość DEET pozostałego na skórze danej osoby jest zbyt niska, komar może ugryźć i wyczuć związek między obecnością DEET a możliwością spożycia krwi. – wyjaśniają badacze. – Uważamy jednak, iż taka sytuacja jest raczej rzadka i należy kontynuować stosowanie DEET zgodnie z zaleceniami producenta.

Jeśli stężenie DEET z czasem osłabnie, a komary przez cały czas będą mogły żerować, owady mogą zacząć kojarzyć zapach z udanym posiłkiem. Może to być szczególnie istotne w przypadku produktów takich jak odzież impregnowana, w których stężenie DEET może stopniowo spadać po dłuższym użytkowaniu.

Autorzy badania podkreślają, iż regularne stosowanie repelentu i utrzymywanie jego skutecznego stężenia na skórze może ograniczać ryzyko, iż komary zaczną kojarzyć obecność DEET z możliwością pobrania pokarmu. Dlatego zamiast jednorazowo nanosić dużą ilość DEET, lepiej stosować go regularnie, zgodnie z zaleceniami producenta, aby nie dopuścić do spadku jego skuteczności.

Nasze wyniki podkreślają, jak ważne jest poświęcenie czasu w przeczytanie zaleceń producenta dotyczących dawkowania i częstotliwości stosowania, aby mieć pewność, iż produkt jest skuteczny – tłumaczy dr Vinauger.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału