'Ostrzegamy wszystkich przed manipulacją, dezinformacją i oszustwem. Kardynał Grzegorz Ryś nigdy nie brał udziału w reklamach, a wykorzystanie wizerunku Metropolity Krakowskiego narusza Jego dobra osobiste' - krótko, chłodno, niemal jak alert z banku po ataku hakerów. A jednak to oficjalne oświadczenie krakowskiej kurii! Chodzi o metropolitę, którego cyfrowy sobowtór zachwalał w sieci suplementy diety i fundusze inwestycyjne, o czym informowaliśmy w programie Prawda czy Fejk już początkiem grudnia. Czy był to tylko jednorazowy wybryk żartownisiów, czy początek nowej fali manipulacji, która ma zatopić autorytet Kościoła? Kogo jeszcze ?podrobiono??