Kacprzyk nie przyznaje się do winy
Dawid Kacprzyk stanowczo odrzucił zarzuty dr. Emila Jędrzejewskiego, podkreślając, iż bezpodstawnie łączono go ze zdarzeniami, z którymi — jak twierdzi — nie miał żadnego związku. Oświadczył, iż kierowane wobec niego oskarżenia są nieprawdziwe i mają charakter zniesławiający, dlatego podjął już kroki prawne oraz zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.
W wydanym oświadczeniu odniósł się także do dwóch spraw przywoływanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej po śmierci pacjenta. Jak zaznaczył, w pierwszym przypadku prowadzone jest postępowanie karne, w którym nie stanowi on strony, natomiast druga sytuacja — jeżeli rzeczywiście miała miejsce — miała wydarzyć się poza okresem jego pracy w Szpitalu Południowym.
Dawid Kacprzyk dodał, iż: twierdzenia formułowane przez dr. Jędrzejewskiego nie znajdują potwierdzenia w faktach i w jego ocenie ich rzeczywistym skutkiem jest próba zdyskredytowania go w przestrzeni publicznej.
Kacprzyk podkreślił, iż dr Emil Jędrzejewski sam przyznał, iż w lipcu 2025 roku złożył na niego skargę, jednak – jak zaznaczył – dokument nie zawierał żadnych konkretnych przypadków zaniedbań medycznych, które można byłoby jednoznacznie zweryfikować. Według Kacprzyka skarga opierała się wyłącznie na ogólnych zarzutach. W swoim oświadczeniu odniósł się również do sytuacji panującej w szpitalu, wskazując, iż lekarze z oddziału chirurgii mieli nie stawiać się na konsultacje na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, co prowadziło do konfliktów między personelem.
„Ogromna mistyfikacja”
Podobne stanowisko w sprawie wyraził mec. Jacek Dubois, pełnomocnik lek. Dawida Kacprzyka.
Sprawa jest prosta: między panem Kacprzykiem i panem Jędrzejewskim był konflikt, wieloletni konflikt zawodowy – powiedział adwokat na antenie TOK FM. – W pewnym momencie doszło do użycia wulgarnych słów ze strony pana Jędrzejewskiego w stosunku do pana Kacprzyka. Mój klient powiedział mi również, iż pan doktor Jędrzejewski wprowadzał swoich pacjentów do szpitala poza systemem. To, co odpowiada pan Jędrzejewski, nie ma nic wspólnego z prawdą.
Pełnomocnik Dawida Kacprzyka zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec dr. Emila Jędrzejewskiego. Mecenas podkreślił, iż jego klient nie ma związku z zarzutami formułowanymi przez lekarza, a sprawa dotycząca rzekomego badania tomografem osoby zmarłej miała wydarzyć się jeszcze przed rozpoczęciem pracy Kacprzyka w szpitalu. Prawnik określił całą sytuację jako „ogromną mistyfikację” i potwierdził skierowanie sprawy na drogę prawną.
Dubois zapewnił również, iż jego klient przebywa w Polsce, pozostaje z nim w stałym kontakcie i deklaruje pełną współpracę z prokuraturą.















