Czym są relacje parasocjalne?

psychoterapiacotam.pl 8 godzin temu

Relacje parasocjalne powstają wtedy, gdy tworzysz emocjonalną więź z osobą znaną z mediów, choć kontakt istnieje tylko w jedną stronę. Ty wiesz o niej bardzo dużo. Znasz jej głos, twarz, poglądy, historie z życia, kryzysy, radości. Ona nie wie o Tobie nic.

Twój mózg jednak reaguje tak, jakby ta więź była prawdziwa. Gdy ktoś mówi do kamery wprost do Ciebie, dzieli się emocjami, żartuje, opowiada o swoim dniu, Twój układ nerwowy odbiera to jak kontakt społeczny. Pojawia się poczucie bliskości, bezpieczeństwa, bycia z kimś.

To zjawisko nie jest oznaką słabości ani naiwności. To naturalna reakcja psychiki na bodźce, które przypominają prawdziwą relację. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy taka więź zaczyna zastępować realnych ludzi, realne rozmowy i realne doświadczenia bliskości.

Relacje parasocjalne mówią bardzo dużo o Twoich niezaspokojonych potrzebach. O samotności. O lęku przed bliskością. O zmęczeniu światem. O głodzie bycia widzianym i rozumianym.

Dowiedz się, czym dokładnie są relacje parasocjalne, skąd się biorą, jakie niosą skutki i co możesz zrobić, jeżeli czujesz, iż cudze życie z ekranu zaczyna zajmować w Twoim życiu zbyt dużo miejsca. Nie po to, by się wstydzić. Po to, by odzyskać wpływ na własne relacje i własną emocjonalną rzeczywistość.

Czym są relacje parasocjalne?

Relacje parasocjalne to jednostronne więzi emocjonalne, które tworzysz z osobami znanymi z mediów: influencerami, aktorami, streamerami, youtuberami, celebrytami, a dziś także z twórcami podcastów czy autorami newsletterów. Ty czujesz bliskość, sympatię, przywiązanie, a czasem choćby miłość. Druga strona nie wie, iż istniejesz.

To nie jest nowy wynalazek Internetu. Już w latach 50. psychologowie opisywali więź widzów z prezenterami telewizyjnymi. Różnica polega na skali i intensywności. Dziś masz dostęp do czyjegoś życia niemal na żywo. Widzisz jego twarz codziennie. Słyszysz jego głos. Znasz jego poglądy, emocje, historie z dzieciństwa, kryzysy w związku. To tworzy iluzję prawdziwej relacji.

Twój mózg nie odróżnia dobrze kontaktu cyfrowego od realnego, jeżeli bodźce są wystarczająco osobiste i powtarzalne. Gdy ktoś mówi do kamery „hej, kochani”, opowiada o swoim gorszym dniu i dzieli się intymnymi przeżyciami, Twój układ nerwowy reaguje tak, jakbyś był w prawdziwej rozmowie. Pojawia się oksytocyna. Pojawia się poczucie więzi.

Relacja parasocjalna sama w sobie nie jest patologią. Możesz czuć sympatię do aktora, który daje Ci poczucie komfortu. Możesz słuchać podcastu, który pomaga Ci przejść przez trudny okres. Problem zaczyna się wtedy, gdy ta więź zastępuje realne relacje, gdy inwestujesz w nią większość energii emocjonalnej albo gdy zaczynasz żyć cudzym życiem zamiast własnym.

Możesz też mieć wrażenie, iż ktoś z ekranu rozumie Cię lepiej niż ludzie wokół. To bardzo silne i bardzo złudne doświadczenie.

Jakie są przyczyny coraz częstszych relacji parasocjalnych?

Pierwsza przyczyna relacji parasocjalnych to samotność. Coraz więcej ludzi żyje w izolacji emocjonalnej, choćby jeżeli są otoczeni innymi. Masz kontakty w pracy, znajomych w mediach społecznościowych, a mimo to brakuje Ci głębokiej więzi. Relacja parasocjalna daje namiastkę bliskości bez ryzyka odrzucenia.

Istotną przyczyną jest też lęk przed prawdziwą intymnością. Realne relacje wymagają odsłonięcia się, konfliktów, negocjacji granic. W relacji parasocjalnej nie możesz zostać zraniony wprost. Druga strona Cię nie krytykuje. Nie odrzuca. Nie stawia warunków. To bezpieczna iluzja.

Wpływ na to ma też trauma relacyjna. jeżeli w dzieciństwie bliscy byli chłodni, nieobecni albo nieprzewidywalni, Twój układ nerwowy mógł nauczyć się, iż bliskość boli. Relacja jednostronna jest wtedy idealna, bo masz więź bez zagrożenia.

Istotny jest też sposób działania współczesnych mediów. Algorytmy promują treści osobiste, emocjonalne, intymne. Twórcy mówią wprost o swoich lękach, związkach, kryzysach psychicznych. To buduje silne poczucie, iż znasz kogoś naprawdę.

Wpływ ma też zmęczenie światem. Tempo życia, presja sukcesu, niepewność ekonomiczna. Twój układ nerwowy jest przeciążony. Relacja parasocjalna działa jak emocjonalny fast food – szybka ulga i szybkie poczucie bycia z kimś.

Na relacje parasocjalne wpływa też brak wspólnot. Dawniej ludzie mieli sąsiadów, rodzinę wielopokoleniową, stałe kręgi społeczne. Dziś często zmieniasz miasto, pracę, środowisko. Relacja parasocjalna wypełnia lukę po utraconych więziach.

Na relację parasocjalną duży wpływ ma również dostępność 24/7. Twój ulubiony człowiek z Internetu jest zawsze pod ręką. Gdy czujesz smutek, pustkę albo lęk, włączasz filmik. To działa jak regulacja emocji.

Relacje parasocjalne mówią więcej o Twoich niezaspokojonych potrzebach niż o samych twórcach. To sygnał, iż potrzebujesz bliskości, bezpieczeństwa, bycia widzianym. Problem nie polega na tym, iż takie relacje masz. Problem polega na tym, gdy stają się jedynym miejscem, w którym czujesz więź.

Jakie są skutki relacji parasocjalnych?

Relacje parasocjalne nie są z definicji złe. Problem zaczyna się wted

y, gdy stają się głównym źródłem więzi, regulacji emocji i poczucia sensu. Wtedy zaczynają realnie wpływać na Twoje życie.

Relacje parasocjalne wpływają na pogłębianie samotności. Paradoks polega na tym, iż im więcej czasu spędzasz w jednostronnej relacji, tym mniej energii masz na prawdziwe. Twój mózg dostaje namiastkę więzi, więc przestaje naciskać na szukanie realnego kontaktu. Z zewnątrz wygląda to jak wybór. W środku to często mechanizm unikania.

Pojawia się też idealizacja. Widzisz tylko wycinek czyjegoś życia. Starannie wybrany. Wyreżyserowany. choćby jeżeli ktoś pokazuje „prawdę”, to przez cały czas jest to kontrolowana narracja. Zaczynasz porównywać realnych ludzi do osoby z ekranu. I realni ludzie zawsze przegrywają. Są bardziej skomplikowani. Mają gorsze dni. Stawiają granice.

Pojawia się również emocjonalne uzależnienie. Czekasz na nowy film, post, live. Twój nastrój zależy od tego, czy Twój ulubiony twórca coś dziś wrzucił. Gdy znika, czujesz pustkę, rozdrażnienie, smutek. To nie jest już sympatia. To jest regulacja emocji przez cudze życie.

Skutkiem jest też zniekształcenie obrazu relacji. Możesz zacząć wierzyć, iż bliskość powinna być zawsze lekka, ciepła i bezkonfliktowa. W realnym świecie tak nie jest. Każda prawdziwa więź niesie napięcia, różnice, frustrację. jeżeli tego nie tolerujesz, będziesz uciekać w relacje jednostronne.

Kolejnym problemem staje się rozmycie granic. Możesz mieć poczucie, iż naprawdę znasz tę osobę -że jesteście w jakiejś formie relacji. To bywa źródłem wstydu, gdy dociera do Ciebie, iż to iluzja albo źródłem złości, gdy twórca robi coś, co burzy Twój obraz.

Może pojawić się też zatrzymanie rozwoju. Inwestujesz emocje w coś, co nie ma przyszłości relacyjnej. Nie uczysz się rozmowy, konfliktu, negocjacji granic, bycia widzianym i widzenia drugiej osoby naprawdę.

Najważniejszy skutek jest jednak głębszy: relacja parasocjalna często przykrywa Twoje niezaspokojone potrzeby. jeżeli one latami nie zostają zauważone i zaspokojone w realnym świecie, Twoja psychika znajdzie sobie substytut.

Jak przestać wchodzić w relacje parasocjalne?

Nie zaczynaj od odcinania internetu, zacznij od zrozumienia, po co tam wchodzisz. Pierwszy krok to uczciwe pytanie: co mi daje ta relacja? Spokój? Poczucie bycia rozumianym? Ucieczkę od pustki? Nazwij to wprost. Bez ocen. To są Twoje realne potrzeby.

Bardzo ważna jest też obserwacja momentów, w których sięgasz po cudze życie. Najczęściej robisz to wtedy, gdy czujesz samotność, napięcie, nudę albo lęk. Relacja parasocjalna działa jak emocjonalny plaster. Gdy to zobaczysz, zyskasz wybór. Możesz skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który pomoże Ci to zrozumieć i wydostać się z relacji parasocjalnych na rzecz tych prawdziwych.

W końcu powinieneś się zdecydować na stopniowe ograniczanie ekspozycji. Nie musisz kasować wszystkiego w jeden dzień. Zacznij od wyciszenia powiadomień. Skrócenia czasu oglądania. Przestania śledzenia tych twórców, wobec których czujesz najsilniejsze przywiązanie.

Zacznij też budowanie realnych mikro-więzi. Twój układ nerwowy musi nauczyć się, iż prawdziwy kontakt też może być bezpieczny.

Znaczenie ma też praca z lękiem przed bliskością. jeżeli każda realna relacja Cię przeraża albo wyczerpuje, to nie lenistwo. To często ślad dawnych zranień. Tu bardzo pomaga terapia. Nauka regulacji emocji w zdrowy sposób też jest bardzo ważna.

Pozwól sobie na żałobę po tej relacji. Możesz czuć smutek, gdy odpuszczasz tę więź. Bo coś Ci dawała. Masz prawo czuć negatywne emocje i przeżywać to po swojemu

Pamiętaj, iż nie chodzi o to, by przestać oglądać ludzi w internecie. Chodzi o to, by przestać z nimi żyć zamiast ze sobą i z innymi.

Idź do oryginalnego materiału