Jesteśmy przyzwyczajeni do klasycznych, niestrasznych z nazwy suplementów, które często w rzeczywistości nie dają nam tak wiele, ile pozornie sobą reprezentują. Każdy kiedyś łykał multiwitaminy, niejeden codziennie bierze tran, a wielu w chwilach przeziębienia bierze pięć tabletek Rutinoscorbinu. Z racji tego, iż te substancje są nam dobrze znane od pokoleń, taka kreatyna może wydawać się straszna z wielu powodów.
Pierwszym jest jej położenie obok produktów związanych z chodzeniem na siłownię. Dużo osób ma przeświadczenie, iż białko, ashwagandha albo kreatyna to produkty przeznaczone wyłącznie do użytku przez osoby trenujące siłowo. Jest to oczywiście nieprawda. Tak, kreatyna, gdy chodzi się na siłownię, to standard, natomiast już od wielu lat zaleca się jej stosowanie każdemu, bez wzgl







