Wytwarzanie leków na indywidualne potrzeby pacjenta nie jest dla farmaceutów niczym nowym. Receptura apteczna od lat pozwala przygotowywać preparaty niedostępne w gotowych produktach leczniczych. Umożliwia także dostosowywanie dawek substancji czynnych oraz tworzenie postaci leków dla konkretnych grup pacjentów. Jednocześnie rosną oczekiwania dotyczące precyzji, powtarzalności i bezpieczeństwa takich preparatów. Naukowcy i firmy rozwijające technologie farmaceutyczne coraz częściej szukają sposobów na automatyzację części procesu przygotowywania leków. Jednym z najciekawszych kierunków rozwoju są systemy wykorzystujące technologię inspirowaną drukiem 3D. Takie rozwiązanie niedawno przetestowały dziesiątki aptek i szpitali w Europie.
Problem znany każdemu farmaceucie
Choć przemysł farmaceutyczny oferuje coraz więcej gotowych leków, przez cały czas nie zawsze odpowiadają one potrzebom wszystkich pacjentów. Dotyczy to przede wszystkim dzieci, które często wymagają dawek znacznie różniących się od tych dostępnych w standardowych produktach leczniczych. W efekcie oznacza to konieczność dzielenia tabletek, sporządzania leków recepturowych lub przygotowywania innych postaci farmaceutycznych. Podobne problemy dotyczą także pacjentów geriatrycznych, osób z chorobami rzadkimi oraz chorych hospitalizowanych, u których dawkowanie leków wymaga częstych zmian. Im bardziej indywidualne potrzeby pacjenta, tym większe znaczenie ma możliwość przygotowania preparatu „szytego na miarę”. Dlatego naukowcy rozwijają technologie, które pozwalają gwałtownie i precyzyjnie przygotować lek z dawką zaleconą przez lekarza.
Określenie „drukowanie leków” może sugerować futurystyczne urządzenie produkujące gotowe tabletki po naciśnięciu jednego przycisku. W rzeczywistości rozwiązanie działa nieco inaczej. System wykorzystuje półpłynną mieszaninę zawierającą substancję leczniczą. Urządzenie precyzyjnie ją dozuje i stopniowo formuje gotową postać leku. Proces przypomina technologię druku 3D, ponieważ preparat powstaje warstwa po warstwie. Dzięki temu farmaceuci mogą uzyskać preparat o konkretnej masie i dokładnej zawartości substancji czynnej. Kluczową zaletą tego rozwiązania jest wysoka powtarzalność procesu. Technologia może także ograniczać ryzyko błędów związanych z ręcznym przygotowywaniem preparatów. Twórcy technologii podkreślają, iż nie ma ona zastąpić farmaceutów. Jej zadaniem jest wspieranie ich pracy poprzez automatyzację części procesów technicznych i zwiększanie precyzji sporządzanych leków.
Ponad 30 aptek i szpitali wzięło udział w badaniu
Naukowcy ocenili możliwości tej technologii w badaniu opublikowanym na łamach czasopisma „Pharmaceutics”. W projekcie uczestniczyło ponad 30 aptek i szpitali z ośmiu państw europejskich. Uczestnicy badania przygotowywali tabletki propranololu przeznaczone dla pacjentów pediatrycznych. Łącznie powstało ponad sześć tysięcy tabletek. Badacze analizowali m.in. dokładność dawkowania, masę preparatów oraz powtarzalność całego procesu. W kolejnych etapach udoskonalali skład mieszaniny oraz rozwiązania techniczne wykorzystywane podczas wytwarzania leków.
Uzyskane wyniki wskazują, iż zautomatyzowane systemy mogą znaleźć zastosowanie w praktyce farmaceutycznej. Autorzy publikacji zwracają jednak uwagę, iż badanie nie miało oceniać skuteczności leczenia pacjentów. Badacze chcieli przede wszystkim sprawdzić jakość i powtarzalność procesu przygotowywania preparatów.
Szansa dla receptury aptecznej?
Farmaceuci od lat wykonują leki recepturowe dostosowane do indywidualnych potrzeb chorych. Nowe technologie nie zmieniają tej idei, ale mogą zmienić sposób jej realizacji. Automatyzacja mogłaby przyspieszyć przygotowywanie niektórych preparatów i zwiększyć ich powtarzalność. Ma to szczególne znaczenie w przypadku pacjentów wymagających niestandardowego dawkowania. Jednocześnie trudno oczekiwać, iż podobne rozwiązania gwałtownie trafią do każdej apteki. Wdrożenie takich technologii wymaga odpowiedniego sprzętu, opracowania procedur, walidacji procesów oraz dostosowania przepisów do nowych możliwości technicznych.
Choć technologii inspirowanej drukiem 3D daleko jeszcze do powszechnego zastosowania, badanie pokazuje kierunek rozwoju farmacji recepturowej. Personalizacja leczenia, przygotowywanie dawek dopasowanych do konkretnego pacjenta oraz automatyzacja części procesów coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w ochronie zdrowia.
Być może za kilka lub kilkanaście lat farmaceuci będą przygotowywać część leków recepturowych przy pomocy urządzeń przypominających drukarki 3D. Tradycyjna receptura prawdopodobnie nie zniknie, ale może zyskać nowe technologiczne wsparcie. Niezmienna pozostanie jednak rola farmaceuty. przez cały czas będzie odpowiadał za bezpieczne i skuteczne leczenie dopasowane do potrzeb pacjenta.

















