Czy recepta kontynuowana od farmaceuty będzie refundowana? Ekspertki wskazują na problem…

mgr.farm 2 godzin temu

Kilka tygodni temu do prekonsultacji trafił projekt ustawy o receptach. Od tego czasu nie milkną komentarze ekspertów analizujących jego zapisy i założenia. Głos w tej sprawie zabrały też na portalu LinkedIn wybitne przedstawicielki świata nauki: prof. dr hab. Agnieszka Zimmermann (Prorektor ds. Kształcenia Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego) oraz prof. dr hab. Bożena Karolewicz (Prezes Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego). W swojej wspólnej analizie ekspertki dokonały oceny projektu ustawy, wskazując zarówno na jego fundamentalne zalety, jak i na krytyczne luki, które mogą zniweczyć zakładane cele reformy.

Samodzielność zawodowa i integracja systemu

W ogólnej ocenie prof. Agnieszki Zimmermann oraz prof. Bożeny Karolewicz projekt ustawy zasługuje na jednoznacznie pozytywną ocenę co do samego kierunku proponowanych zmian oraz ich strategicznego znaczenia dla przyszłości polskiej farmacji. Proponowane przepisy nie są jedynie korektą techniczną, ale krokiem milowym, który realnie wzmacnia rolę farmaceuty jako samodzielnego zawodu medycznego. Ustawa ta przesuwa punkt ciężkości z tradycyjnego postrzegania aptekarza jako osoby realizującej czynności czysto logistyczne w stronę aktywnego i autonomicznego uczestnika procesu terapeutycznego.

Ekspertki wyodrębniły kilka kluczowych obszarów, które w procedowanym projekcie zasługują na szczególne uznanie:

  • Uporządkowanie legislacji: Nowa ustawa ma za zadanie stworzyć spójny i czytelny katalog reguł, eliminując dotychczasowe rozproszenie przepisów.

  • Rozwój recepty kontynuowanej: Rozwiązanie to pozwala na płynne przedłużanie terapii u pacjentów ze zdiagnozowanymi chorobami przewlekłymi, odciążając gabinety lekarskie z pracy biurokratycznej.

  • Zwiększenie dostępności świadczeń: Skrócenie ścieżki pacjenta do uzyskania niezbędnego leku bezpośrednio przekłada się na efektywność systemu.

  • Dalsze wzmacnianie opieki farmaceutycznej: Przepisy dają solidną podbudowę pod rozwój usług takich jak przeglądy lekowe czy konsultacje terapeutyczne.

Kierunek obrany przez polskiego ustawodawcę odpowiada trendom i modelom wypracowanym w innych państwach europejskich. W krajach o wysokim standardzie opieki medycznej farmaceuta jest od dawna integralnym elementem systemu, którego głównym zadaniem jest aktywne wspieranie ciągłości farmakoterapii oraz stanie na straży bezpieczeństwa pacjenta.

Apteki jako strategiczna infrastruktura bezpieczeństwa zdrowotnego państwa

Jednym z najsilniejszych argumentów podnoszonych przez prof. Zimmermann i prof. Karolewicz na rzecz rozszerzania uprawnień farmaceutów jest unikalna, fizyczna i logistyczna charakterystyka sieci aptecznej w Polsce. Autorki zwracają uwagę na fakt, iż apteki stanowią najbardziej równomiernie rozmieszczony element całego systemu ochrony zdrowia.

W przeciwieństwie do przychodni specjalistycznych czy placówek POZ, placówki apteczne wykazują unikalne cechy dostępności:

– Apteki funkcjonują także w godzinach nocnych, w niedziele oraz święta. W wielu przypadkach farmaceuta jest jedynym przedstawicielem zawodu medycznego dostępnym dla pacjenta bez konieczności wcześniejszej rejestracji lub oczekiwania na świadczenie lekarskie – twierdzą ekspertki.

Ta bezpośredniość i brak barier administracyjnych sprawiają, iż apteka staje się naturalnym punktem pierwszego kontaktu. To właśnie ten aspekt – zdaniem ekspertek – powinien być fundamentem i głównym punktem odniesienia dla polityków pochylających się nad ostatecznym kształtem procedowanej ustawy.

Doświadczenia z ostatnich lat, naznaczone kryzysami epidemicznymi oraz globalnymi perturbacjami geopolitycznymi, dobitnie obnażyły kruchość łańcuchów dostaw produktów leczniczych. W sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak zagrożenia epidemiczne, fale zachorowań, czy drastyczne ograniczenie dostępności personelu lekarskiego, możliwość samodzielnego wystawienia przez farmaceutę recepty (w tym recepty refundowanej) stanowi zasadniczy instrument gwarantujący ciągłość terapii. Pozwala to na zminimalizowanie ryzyka nagłego przerwania leczenia, co dla wielu pacjentów mogłoby skończyć się tragicznie, a jednocześnie drastycznie podnosi poziom ogólnego bezpieczeństwa populacyjnego.

Problem (braku) refundacji recepty farmaceutycznej

Mimo bardzo entuzjastycznego poparcia dla samego kierunku zmian, prof. Agnieszka Zimmermann oraz prof. Bożena Karolewicz skrytykowały niektóre rozwiązania zawarte w projekcie. Ekspertki wprost wskazują, iż projekt w obecnym kształcie wymaga pilnego i dalszego rozwinięcia kompetencji farmaceutów w zakresie samodzielnej preskrypcji.

Najpoważniejszy zarzut dotyczy kwestii ekonomicznych i finansowania leków. Projekt ustawy nie przewiduje bowiem pełnego powiązania uprawnień farmaceuty do wystawiania recepty farmaceutycznej z systemem refundacyjnym. Ekspertki ostrzegają przed fasadowością takiego prawa. W sytuacji, gdy recepta farmaceutyczna pozostanie w praktyce dokumentem pełnopłatnym (100%), jej realna dostępność dla pacjentów o niższym statusie materialnym będzie drastycznie ograniczona. Pacjent, stojąc przed koniecznością zapłaty pełnej ceny za lek, który normalnie przysługuje mu ze zniżką, i tak zdecyduje się na wielogodzinne oczekiwanie w kolejce do lekarza POZ wyłącznie po to, by uzyskać zniżkę. Taki mechanizm nie tylko osłabia znaczenie nowo przyznanych kompetencji zawodowych farmaceutów, ale czyni z nich instrument elitarny, zamiast powszechnego wsparcia dla systemu.

Z tego względu autorki postulują pilne wprowadzenie poprawek:

  1. Objęcie refundacją recept farmaceutycznych wystawianych samodzielnie przez farmaceutę w przypadku pacjentów posiadających udokumentowane uprawnienia do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

  2. Przyznanie farmaceutom prawa do samodzielnego wystawiania recept na refundowane leki recepturowe.

Leki recepturowe jako unikalna domena kompetencji farmaceutów

Szczególne miejsce w analizie prof. Zimmermann i prof. Karolewicz zajmuje kwestia leków recepturowych. Autorki argumentują, iż przyznanie prawa do samodzielnego ordynowania refundowanych leków recepturowych jest w pełni uzasadnione i zgodne z unikalnym profilem wykształcenia tej grupy zawodowej.

– Kompetencja ta pozostaje w pełni zgodna z przygotowaniem zawodowym farmaceutów, którzy są jedyną grupą zawodową posiadającą kwalifikacje zarówno do sporządzania produktów leczniczych recepturowych, jak i do oceny ich składu, stabilności, zgodności farmaceutycznej oraz bezpieczeństwa stosowania – twierdzą autorki analizy.

Znaczenie leków recepturowych wyraźnie wzrasta w obliczu permanentnych zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw, skutkujących czasowymi brakami gotowych produktów wielkich koncernów farmaceutycznych. W takich momentach apteka staje się lokalnym zapleczem produkcyjnym, zdolnym do spersonalizowania dawki leku np. dla pacjentów pediatrycznych czy przewlekle chorych. Umożliwienie farmaceucie samodzielnego wypisania zniżkowej recepty na taki lek pozwoliłoby na błyskawiczne zabezpieczenie najpilniejszych potrzeb zdrowotnych obywateli i podniosłoby odporność całego państwa na niespodziewane zawirowania rynkowe.

Rekomendacje dla ustawodawcy

Przedstawiona przez prof. Agnieszkę Zimmermann oraz prof. Bożenę Karolewicz analiza projektu „Ustawy o receptach” rysuje obraz reformy o ogromnym, ale wciąż częściowo zablokowanym potencjale. Proponowane rozwiązania legislacyjne bez wątpienia odpowiadają realnym, udokumentowanym kompetencjom współczesnych farmaceutów i niosą za sobą obietnicę radykalnej poprawy efektywności polskiego systemu opieki zdrowotnej. Aby jednak przepisy te nie stały się martwą literą prawa, a recepta farmaceutyczna nie była jedynie teoretycznym przywilejem dla zamożnych, ustawodawca musi pochylić się nad zgłaszanymi postulatami.

Kluczem do sukcesu reformy jest pełna integracja recepty farmaceutycznej z systemem ubezpieczeń społecznych i refundacją NFZ oraz włączenie leków recepturowych sporządzanych w aptekach do katalogu świadczeń zniżkowych ordynowanych samodzielnie przez farmaceutów. Tylko wtedy – zdaniem ekspertek – polskie apteki będą mogły w pełni zrealizować swoją misję jako placówki pierwszej linii frontu walki o zdrowie pacjentów.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału