Ponad 300 uczniów Consolidated School District of New Britain może 31 sierpnia nie wejść do klas. Powodem jest brak wymaganych szczepień lub dokumentacji potwierdzającej ich wykonanie. Dystrykt zapowiada, iż uczniowie niespełniający wymagań stanowych nie zostaną dopuszczeni do zajęć, poza wyjątkami przewidzianymi prawem. Jak to się ma do nowego rozporządzenia Donalda Trumpa, na mocy którego rodzice mają mieć większą swobodę w zakresie szczepień swoich dzieci?
Donald Trump podpisał rozporządzenia znacząco zmieniające liczbę obowiązkowych szczepień w USA. Fot. Getty ImagesNowe rozporządzenie
Dokument podpisany przez prezydenta USA 10 sierpnia zakłada „maksymalny wybór rodziców” w sprawie szczepień dzieci i wzywa stany do ponownego przeanalizowania przepisów uzależniających możliwość uczęszczania do szkoły od szczepień. Trump wskazał jednocześnie 11 szczepień, które administracja uznaje za zalecane dla wszystkich dzieci, m.in. przeciw odrze, polio, tężcowi, krztuścowi i ospie wietrznej. Inne, w tym przeciw grypie i COVID-19, mają w większym stopniu zależeć od indywidualnej decyzji rodziców i lekarza.
– Zbyt długo Ameryka zalecała dzieciom więcej szczepionek niż jakikolwiek inny porównywalny kraj, a w niektórych przypadkach zalecała choćby dwukrotnie więcej dawek niż w niektórych krajach europejskich, a czasem jeszcze więcej. W wielu przypadkach wymagaliśmy 72 wkłuć dla naszych pięknych, zdrowych, wspaniałych i delikatnych małych dzieci – powiedział Trump, ogłaszając zmiany.
Polecił również Departamentowi Sprawiedliwości wspieranie uzasadnionych prawnie spraw przeciw stanowym przepisom, jeżeli naruszają one – zdaniem administracji – prawa rodzicielskie, wolność religijną albo federalne zasady dotyczące zwolnień.
To jest bardzo istotne dla Connecticut, ponieważ stan zlikwidował w 2021 r. możliwość uzyskiwania nowych zwolnień religijnych ze szkolnych wymagań szczepień. Tym samym polityka Trumpa na poziomie federalnym zmierza w tej chwili w przeciwnym kierunku niż polityka Connecticut.
Connecticut wymaga
Nowe rozporządzenie prezydenta nie oznacza zniesienia obowiązku szczepień szkolnych w całym kraju. Samo rozporządzenie stwierdza, iż to poszczególne stany określają obowiązkowe szczepienia wymagane przy przyjmowaniu dzieci do szkół. Administracja federalna może naciskać na zmianę tych regulacji i kwestionować je w sądach, ale obecne prawo Connecticut pozostaje w mocy.
Connecticut należy do stanów z najbardziej rygorystycznymi przepisami. Uczniowie muszą posiadać wymagane dla swojego wieku szczepienia, m.in. przeciw odrze, śwince i różyczce, polio, tężcowi, błonicy, krztuścowi czy ospie wietrznej. Szczepienie przeciw COVID-19 nie jest wymagane do uczęszczania do szkoły.
Dla ponad 300 rodzin z New Britain oznacza to jedno: mimo nowego kierunku polityki Białego Domu, do czasu ewentualnej zmiany prawa stanowego szkoły przez cały czas muszą stosować przepisy Connecticut.
WEM
















