W obliczu gwałtownej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie pojawiły się pytania, czy w Polsce może zabraknąć paliw. najważniejsze znaczenie ma sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowego transportu ropy. Orlen wydał jednoznaczny komunikat.

Fot. Warszawa w Pigułce
Spółka zapewnia, iż na dziś nie widzi zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw do kraju ani dla pracy swoich rafinerii.
Czy grożą braki paliw w Polsce
Orlen poinformował, iż w tej chwili nie identyfikuje ryzyka przerw w dostawach na rynek krajowy. Koncern podkreślił, iż nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz, która stała się jednym z najbardziej zapalnych punktów na świecie.
Firma zaznaczyła, iż sytuacja geopolityczna jest stale monitorowana, a ewentualne zakłócenia w globalnym handlu surowcami nie wpływają w tej chwili na funkcjonowanie krajowego systemu paliwowego.
Dodatkowym zabezpieczeniem są zapasy obowiązkowe i strategiczne, które mają pełnić rolę bufora w przypadku przejściowych zaburzeń na rynkach międzynarodowych.
Skąd Orlen bierze ropę
Koncern od lat realizuje strategię dywersyfikacji dostaw. Ropa trafiająca do zakładów Orlenu pochodzi z różnych kierunków, m.in. z rejonu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, obu Ameryk oraz z krajowego wydobycia.
Spółka posiada również długoterminowe kontrakty z międzynarodowymi partnerami, takimi jak Aramco czy Equinor. Taka struktura zakupów ogranicza ryzyko uzależnienia od jednego szlaku transportowego.
Co z LPG
Orlen odniósł się także do kwestii autogazu. LPG sprzedawane w Polsce w dużej mierze pochodzi z własnej produkcji w rafineriach Grupy Orlen. Import realizowany jest głównie drogą morską z USA oraz z państw Europy Zachodniej i Północnej.
Spółka zapewnia, iż nie ma przesłanek do obaw o dostępność LPG na stacjach.
Eskalacja konfliktu i znaczenie Cieśniny Ormuz
W sobotę rozpoczęły się ataki na cele w Iranie. W odpowiedzi Iran przeprowadził uderzenia na Izrael oraz cele amerykańskie w regionie Zatoki Perskiej. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, iż jednostki nie powinny wpływać do Cieśniny Ormuz. W efekcie setki tankowców zostały zatrzymane.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych punktów światowego handlu ropą. Szacuje się, iż przepływa przez nią od jednej piątej do jednej trzeciej globalnego transportu morskiego ropy naftowej oraz znaczna część gazu ziemnego.
To właśnie ten kontekst wywołał obawy o możliwe zakłócenia w dostawach paliw do Europy.
Co to oznacza dla kierowców
Na obecnym etapie nie ma sygnałów o ryzyku pustych stacji w Polsce. Orlen nie przewiduje przestojów ani spadków produkcji paliw w swoich rafineriach.
Jednocześnie spółka zaznacza, iż sytuacja geopolityczna jest jednym z czynników wpływających na ceny ropy na światowych rynkach. Na notowania wpływają również decyzje OPEC+, poziom zapasów, kursy walut oraz czynniki lokalne, takie jak podatki czy koszty logistyki.
Oznacza to, iż choć fizycznych braków paliw w tej chwili się nie przewiduje, zmienność cen na stacjach może być uzależniona od rozwoju sytuacji międzynarodowej.






