Zastanawiasz się nad tlenoterapią hiperbaryczną, ale na samą myśl o wejściu do komory czujesz lekki niepokój? To całkowicie normalne. Wizyta w gabinecie medycyny tlenowej dla wielu osób jest zupełnie nowym doświadczeniem. Wokół komór hiperbarycznych narosło też sporo mitów – część osób wyobraża sobie ciasne, mroczne tunele rodem z filmów science-fiction, inni obawiają się braku tchu czy problemów z ciśnieniem.
Czas rozwiać te obawy! Przyjrzyjmy się bliżej, jak naprawdę wygląda zabieg od środka i co czuje pacjent podczas swojej pierwszej sesji.
1. Mit pierwszy: „Czy w komorze można odczuwać duszność?”
To jedno z najczęstszych pytań, jakie zadają nasi klienci. Odpowiedź brzmi: wręcz przeciwnie!
Wnętrze komory hiperbarycznej jest stale zasilane filtrowanym powietrzem oraz tlenem o wysokim stężeniu. Podczas zabiegu oddychasz czystym tlenem dzięki specjalnej maski lub wygodnego wąsa tlenowego. Ciśnienie panujące wewnątrz sprawia, iż tlen dociera do każdego zakamarka Twojego ciała, nasycając osocze, limfę i płyn mózgowo-rdzeniowy. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek uczuciu duszności – powietrze jest rześkie, a Ty oddychasz swobodnie i głęboko.
2. Jak to jest z tą przestrzenią? (Komora jednoosobowa a klaustrofobia)
Większość nowoczesnych komór (takich jak te stosowane w profesjonalnych gabinetach) jest wykonana z wysokiej jakości, przezroczystych materiałów akrylowych.
-
Przez ścianki komory doskonale widać otoczenie – gabinet, osobę towarzyszącą czy zegar na ścianie.
-
W środku jest jasno, przestronnie i komfortowo, a pacjent ma zapewnioną stałą widoczność.
Co więcej, cały czas masz kontakt z operatorem zabiegu. W każdej chwili możesz do nas pomachać, porozmawiać przez interkom, a w razie nagłej potrzeby – w kontrolowany sposób przerwać sesję. Poczucie pełnej kontroli skutecznie pomaga przełamać początkowy stres.
3. Co dzieje się w uszach? (Zjawisko zmiany ciśnienia)
Gdy komora zaczyna się sprężać (zwiększać ciśnienie), możesz odczuwać zmianę w uszach. To dokładnie to samo zjawisko, z którym mierzysz się podczas startu samolotu lub jazdy krętą drogą w góry – tzw. „zatykanie” uszu.
Nie jest to bolesne, ale bywa nietypowe. Na szczęście organizm łatwo sobie z tym radzi. Wystarczy zastosować proste techniki wyrównywania ciśnienia, takie jak:
-
przełykanie śliny,
-
delikatne ziewanie,
-
wykonanie manuweru Valsalvy (lekkie dmuchanie przy zatkanym nosie i zamkniętych ustach – dokładnie tak, jak nurkowie).
Personel gabinetu instruuje, jak radzić sobie z tym etapem, a samo sprężanie trwa tylko przez pierwsze kilkanaście minut sesji. Kiedy ciśnienie się ustabilizuje, w uszach robi się całkowicie normalnie.
4. Co można robić w środku? Czas na relaks i odcięcie od świata
Kiedy komora osiągnie już adekwatne ciśnienie, zaczyna się adekwatny etap tlenoterapii. I tutaj spotyka Cię największa niespodzianka: to czas czystego relaksu.
Ponieważ do wnętrza nie można wnosić telefonów, tabletów czy urządzeń elektronicznych (ze względów bezpieczeństwa), zyskujesz unikalną przestrzeń offline. To idealny moment na:
-
głęboką drzemkę,
-
medytację i wyciszenie gonitwy myśli,
-
odpoczynek od wszechobecnych bodźców i ekranów.
Wygodny materac, przyjemna temperatura i cisza sprawiają, iż wielu pacjentów po prostu zasypia, budząc się zrelaksowanymi i pełnymi energii.
Podsumowanie: Nie ma się czego bać!
Tlenoterapia hiperbaryczna to zabieg w 100% bezinwazyjny, bezpieczny i niezwykle relaksujący. Pierwszy krok – czyli decyzja o wizycie – bywa najtrudniejszy ze względu na nieznane. Jednak już po kilku minutach w komorze większość pacjentów odkrywa, iż to chwila czystej przyjemności dla ciała i umysłu.
Masz pytania lub chcesz dowiedzieć się, jak tlenoterapia może pomóc właśnie Tobie? Skontaktuj się z nami lub zarezerwuj swoją pierwszą wizytę w naszym gabinecie w Bielsku-Białej. Rozwiejemy wszelkie wątpliwości na miejscu!
Jeżeli masz pytania, zapraszamy do kontaktu!
Zadzwoń 502361596
lub 605337651 Umów się już dziś
Bielsko-Biała ul. Krakowska 6
www.medycynatlenowa.pl
















