Relacje pomiędzy Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) a aptekami ogólnodostępnymi od lat cechują się znaczną asymetrią. W praktyce rynkowej wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których formalne uchybienia o charakterze technicznym, ewidencyjnym czy sprawozdawczym skutkowały drastycznymi decyzjami ze strony państwowego płatnika. Właściciele aptek od lat wskazują na represyjność takich działań NFZ. Dlatego tak duże znaczenie mają zapadające w ostatnim czasie wyroki, dające Narodowemu Funduszowi Zdrowia czerwone światło dla takich działań. Jeden z nim zapadł przed Sądem Okręgowym w Katowicach z dnia 15 lipca 2026 r. Sąd w całości oddalił roszczenia w nim NFZ opiewające na kwotę ponad miliona złotych oraz naliczone kary umowne.
Orzeczenie to ma istotne znaczenie dla rynku farmaceutycznego. Sąd jednoznacznie wskazał, iż obowiązek zwrotu wypłaconej refundacji nie powstaje automatycznie jako kara za każde drobne uchybienie. Aby NFZ mógł skutecznie dochodzić zwrotu środków publicznych, musi udowodnić, iż doszło do rzeczywistego i nieuprawnionego wydatkowania funduszy oraz naruszenia celu terapeutycznego.
Tło sporu: Ponad milion złotych roszczeń i artykuł 43 ustawy o refundacji
Sprawę obszernie na swojej stronie opisała Kancelaria Radcy Prawnego Piotra Kłodzińskiego, reprezentująca aptekę. A sprawa dotyczyła apteki ogólnodostępnej, w której jeden z wojewódzkich oddziałów NFZ przeprowadził kontrolę w zakresie schematy realizowania recept na leki recepturowe. W następstwie ustaleń kontrolnych Fundusz stwierdził szereg rzekomych nieprawidłowości i uznał, iż zachodzą przesłanki z art. 43 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych.
Na tej podstawie NFZ zażądał od prowadzącego aptekę przedsiębiorcy:
-
Zwrotu wypłaconej refundacji w łącznej kwocie przekraczającej 1 000 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
-
Zapłaty kary umownej określonej w umowie o realizację recept refundowanych.
Kluczowy spór nie sprowadzał się wyłącznie do polemiki z poszczególnymi wpisami w protokole kontrolnym. Dotyczył on kwestii o charakterze systemowym: czy każde, choćby najmniejsze uchybienie proceduralne lub ewidencyjne daje NFZ prawo do żądania zwrotu całej kwoty wypłaconej refundacji?
Wykładnia Sądu Okręgowego: Zwrot refundacji to nie automatyczna sankcja
Wyrokiem z dnia 15 lipca 2026 r. Sąd Okręgowy w Katowicach w całości podzielił argumentację reprezentujących aptekę prawników. Orzekł, iż Narodowy Fundusz Zdrowia nie miał prawa dochodzić zwrotu refundacji ani nakładać kary umownej. W ustnych motywach wyroku Sąd wyraźnie podkreślił, iż przepis art. 43 ust. 1 pkt 6 ustawy o refundacji nie może być interpretowany w sposób ustanawiający automatyczną odpowiedzialność apteki.
Najważniejsze założenia prawne wynikające z wyroku:
-
Brak automatyzmu w stosowaniu najsurowszej kary: Zwrot refundacji jest najbardziej dotkliwą konsekwencją, jaką organ kontrolny może zastosować wobec apteki. Oznacza to odebranie środków za świadczenia, które faktycznie zostały zrealizowane na rzecz pacjentów.
-
Wymóg wykazania realnej szkody i wadliwości: Samo stwierdzenie w protokole kontroli uchybień formalnych, technicznych czy organizacyjnych nie wystarcza do żądania zwrotu środków. NFZ musi udowodnić, iż naruszenia bezpośrednio doprowadziły do wadliwego wykonania recepty i nieuprawnionego wydatkowania funduszy publicznych.
-
Ocena wagi naruszenia: Przed zastosowaniem sankcji konieczna jest weryfikacja, czy uchybienie miało charakter na tyle istotny, iż podważało prawidłowość realizacji recepty oraz podstawowe cele całego systemu refundacyjnego.
Konstytucyjny kontekst funkcjonowania systemu refundacji
Sąd Okręgowy w Katowicach zwrócił uwagę na szersze otoczenie prawne i zasady konstytucyjne. Zgodnie z art. 68 ust. 2 Konstytucji RP, obywatelom – bez względu na ich sytuację materialną – władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.
Oznacza to, iż to na państwie spoczywa obowiązek finansowania leków osobom uprawnionym, a kompetencje kontrolne NFZ służą weryfikacji schematy tego procesu. Działania Funduszu mają zapobiegać marnotrawieniu środków publicznych, a nie stanowić mechanizm do karania przedsiębiorców za błędy techniczne, które nie wypaczyły celu świadczenia opieki zdrowotnej.
Odparcie poszczególnych zarzutów NFZ przez Sąd
Fundusz sformułował wobec apteki kilka szczegółowych zarzutów. Sąd poddał każdy z nich dogłębnej analizie, wykazując ich niesłuszność.
1. Czas wykonywania leków recepturowych w systemie IT
Jednym z głównych zarzutów NFZ było twierdzenie, iż leki recepturowe powstawały w „nierealnie krótkim czasie”. Wniosek ten wyprowadzono wyłącznie z analizy danych zapisanych w aptecznym systemie komputerowym (odstępy czasowe między kolejnymi wpisami).
Sąd uznał to rozumowanie za błędne z następujących przyczyn:
-
NFZ pomylił sam moment odnotowania wykonania leku w systemie z pełnym cyklem technologicznym.
-
Wpis w programie czy wydruk etykiety stanowi jedynie zwieńczenie całego procesu przygotowania leku.
-
Seryjna i dobrze zorganizowana praca apteki pozwala na usprawnienie czynności bez jakiejkolwiek straty dla jakości leku. Sąd uznał taką organizację pracy za przejaw racjonalności, a nie wadliwości.
2. Dopuszczalne odchylenia w składzie leków
NFZ zarzucał brak precyzji ilościowej przy wykorzystywaniu substancji czynnych, opierając się na różnicach między zapisami z recept a dokumentacją apteczną.
Sąd przypomniał standardy zawodowe:
-
Przy wykonywaniu leków recepturowych obowiązują dopuszczalne odchylenia technologiczne wynikające m.in. z Farmakopei Polskiej oraz wiedzy farmaceutycznej.
-
Niewielkie różnice mierzalne nie oznaczają wadliwego wykonania produktu.
3. Błędy w komunikatach elektronicznych i wycenie
Kolejne zarzuty dotyczyły błędnych symboli w komunikatach wysyłanych do NFZ oraz potknięć na etapie wyceny recept w systemie informatycznym.
Sąd wyjaśnił, iż były to czyste uchybienia techniczno-informatyczne. Nie miały one żadnego wpływu na jakość leku, jego skład czy bezpieczeństwo stosowania przez pacjentów.
Bezpieczeństwo pacjenta jako najważniejsze kryterium
Sąd kategorycznie podkreślił, iż w analizowanej sprawie podstawowe cele refundacyjne zostały w pełni zrealizowane:
-
Leki recepturowe trafiły do osób rzeczywiście uprawnionych.
-
Wydano je na podstawie ważnych i uzasadnionych medycznie recept.
-
Leki odpowiadały standardom jakościowym i w żaden sposób nie zagrażały zdrowiu pacjentów.
-
NFZ nie wykazał, aby jakikolwiek pacjent otrzymał produkt niespełniający wymogów.
Skoro pacjenci otrzymali adekwatną pomoc medyczną, obciążenie apteki żądaniem zwrotu ponad miliona złotych stanowiłoby nieuzasadnioną represję.
Znaczenie aktywnej obrony na wczesnym etapie kontroli
Kancelaria Radcy Prawnego Piotra Kłodzińskiego w swojej publikacji wskazuje, iż wyrok katowickiego Sądu pokazuje również, jak istotna jest postawa apteki już podczas pierwszych czynności kontrolnych. Apteka składała szczegółowe wyjaśnienia i dążyła do skorygowania pomyłek w toku kontroli. To zostało pozytywnie ocenione przez Sąd, mimo iż NFZ pierwotnie te wyjaśnienia zignorował.
To pokazuje, iż sukces w sporze z NFZ zależy od adekwatnie przygotowanego materiału dowodowego i wcześnie podjętej obrony. Składanie zastrzeżeń do protokołu kontroli oraz precyzyjne wyjaśnienie realiów pracy aptecznej ma najważniejsze znaczenie w późniejszym postępowaniu sądowym.















