Czas zacząć badać cholesterol chorym onkologicznie

mzdrowie.pl 4 dni temu

„Profil lipidowy robi mniej niż 5 proc. onkologów. Tymczasem niektóre leki, immunoterapie powodują dramatyczny wzrost poziomu cholesterolu. I co z tego, iż mamy coraz lepsze leczenie onkologiczne, terapie stają się spersonalizowane, dzięki czemu pacjenci zostają z nowotworu wyleczeni, ale umierają na choroby serca? Widzę tu poważną lukę systemową” – podkreśla w rozmowie z mzdrowie.pl prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem”.

W toku 8-letniej obserwacji aż 27 mln osób z rozpoznaną chorobą układu sercowo-naczyniowego, zarejestrowanych u ubezpieczycieli w Stanach Zjednoczonych, zaobserwowano zwiększenie ryzyka występowania raka płuca, pęcherza moczowego i jelita grubego. Z drugiej strony osoby, które chorują na nowotwór, szczególnie piersi, płuc, jelita grubego czy układu krwiotwórczego, częściej niż w populacji ogólnej mają stwierdzane choroby układu sercowego na tle miażdżycowym.

Warto dodać, iż także leczenie onkologiczne może wpływać tak na zmniejszenie, jak i na zwiększenie niektórych parametrów profilu lipidowego. Antracykliny, terapie hormonalneczy inhibitory kinazy tyrozynowej sprzyjają nasileniu zaburzeń lipidowych, zwiększając zarówno stężenie cholesterolu całkowitego jak i frakcji LDL.

„Trudno zarzucać onkologom, iż skupiają się na leczeniu nowotworów, ale trzeba zacząć zwracać uwagę na inne czynniki ryzyka. Cieszę się, iż razem z Polskim Towarzystwem Onkologii Klinicznej zaczęliśmy pracować nad wytycznymi w tym zakresie. Chcemy bowiem leczyć pacjenta całościowo” – dodaje prof. Banach. Jest przekonany, iż wytyczne, jak leczyć zaburzenia lipidowe u pacjenta z nowotworem, uda się opublikować jeszcze w tym roku.

Idź do oryginalnego materiału