Cyfrowa fikcja w aptekach szpitalnych? Problemem są ludzie…

mgr.farm 2 godzin temu

Zintegrowany System Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi (ZSMOPL) miał być cyfrową tarczą chroniącą polskich pacjentów przed kryzysami lekowymi. Dzięki codziennemu przesyłaniu danych o stanach magazynowych i transakcjach, Ministerstwo Zdrowia oraz Inspekcja Farmaceutyczna miały zyskać wgląd w czasie rzeczywistym w to, gdzie leki się znajdują, a gdzie zaczyna ich brakować. Jednak analiza ostatnich decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego z początku 2026 roku rysuje obraz, w którym ten najważniejszy mechanizm państwa jest systematycznie ignorowany, obchodzony lub traktowany jako uciążliwy dodatek do codziennej pracy.

Czego konkretne dotyczyły te decyzje?

  • Decyzja z dnia 8 stycznia 2026 r. : Dotyczyła podmiotu leczniczego prowadzącego aptekę, który nie przekazywał regularnie (raz na dobę) raportów do ZSMOPL. Strona tłumaczyła się błędami technicznymi systemu informatycznego Eskulap po aktualizacjach, przeciążeniem pracą personelu podczas nieobecności kierownika oraz błędną interpretacją zasad raportowania. Organ nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, podkreślając, iż system IT jest tylko narzędziem, a odpowiedzialność za raportowanie spoczywa na podmiocie.

  • Decyzja z dnia 13 stycznia 2026 r.: Sprawa dotyczyła działu farmacji szpitalnej, który zaprzestał raportowania. Co istotne, podmiot sam zwrócił się do WWIF z prośbą o „zgodę na zaniechanie raportowania” do czasu zamknięcia działalności apteki szpitalnej lub wdrożenia rozwiązań IT. Organ jednoznacznie stwierdził brak podstaw prawnych do wydania takiej zgody i nakazał natychmiastowe usunięcie uchybień.

  • Decyzja z dnia 5 marca 2026 r.: Wykazała najszerszy wachlarz naruszeń w dziale farmacji szpitalnej. Poza całkowitym brakiem przesyłania informacji o transakcjach w pewnych okresach, stwierdzono niezgodność raportów z dokumentacją zakupu (błędne identyfikatory kontrahentów, nieprawidłowe ilości) oraz raportowanie produktów, które nie podlegają takiemu obowiązkowi. Ustalono również, iż dział farmacji zaopatrywał jednostki zewnętrzne, niebędące częścią struktury zakładu leczniczego, co dodatkowo komplikowało przejrzystość obrotu.

Przepisy o ZSMOPL są jednoznaczne…

Zgodnie z art. 95 ust. 1b w zw. z art. 72a ust. 3 Prawa farmaceutycznego, apteki i działy farmacji szpitalnej mają bezwzględny obowiązek raportowania danych raz na dobę. To nie jest opcja ani dobra praktyka – to ustawowy fundament bezpieczeństwa farmaceutycznego. Decyzje WWIF pokazują jednak, iż dla wielu placówek przepisy te pozostają w sferze teorii.

W jednej z analizowanych spraw podmiot leczniczy otwarcie wnioskował o „zgodę na zaniechanie raportowania”, wykazując się albo rażącą nieznajomością prawa, albo desperacją wynikającą z problemów kadrowych i technicznych. Fakt, iż menedżerowie placówek zdrowia postrzegają obowiązek ustawowy jako element podlegający negocjacjom z organem nadzoru, świadczy o głębokim niezrozumieniu roli, jaką monitorowanie obrotu pełni w systemie ochrony zdrowia.

Najczęstszym „winowajcą” wskazywanym w wyjaśnieniach kontrolowanych podmiotów były systemy informatyczne. Problemy z aktualizacją systemu (np. systemu Eskulap) czy brak kompatybilności miały tłumaczyć wielomiesięczne przerwy w raportowaniu. Organ nadzorczy w swoich decyzjach stawia jednak sprawę jasno: system IT jest jedynie narzędziem pomocniczym. Odpowiedzialność za poprawność danych i ciągłość przesyłu spoczywa na podmiocie prowadzącym placówkę.

Problem jest jednak głębszy – systemowe uchybienia wskazują na brak procedur weryfikacyjnych. Podmioty nie tylko nie wysyłają raportów, ale choćby nie sprawdzają, czy systemy automatyczne zadziałały poprawnie. W efekcie powstają „czarne dziury” w danych, które realizowane są tygodniami, a organ nadzoru dowiaduje się o nich dopiero podczas kontroli.

Chaos w danych i obrót poza kontrolą

Najbardziej niepokojące są ustalenia WWIF w decyzji wydanej w marcu, gdzie stwierdzono nie tylko brak raportów, ale ich całkowitą nierzetelność. Rozbieżności w ilościach produktów, błędne identyfikatory kontrahentów oraz raportowanie zakupów z odległych terminów w jednym rzucie sprawiają, iż dane w ZSMOPL stają się bezużyteczne dla analityków państwowych.

Co więcej, wykryto przypadki zaopatrywania przez działy farmacji szpitalnej jednostek zewnętrznych (np. poradni), które nie wchodzą w strukturę danego podmiotu leczniczego. Takie działania, w połączeniu z brakiem poprawnego raportowania, tworzą idealne warunki do niekontrolowanego wycieku leków z systemu, co w dobie powracających braków rynkowych stanowi bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów szpitalnych.

Problemem jest człowiek… lub jego brak

Jak wynika z treści wspomnianych decyzji Wielkopolskiego WIF – za każdym błędem systemu stoi człowiek, a adekwatnie jego brak. Wyjaśnienia podmiotów o „dużym obciążeniu pracą” farmaceutów przejmujących obowiązki podczas nieobecności kierowników to sygnał alarmowy dotyczący braków kadrowych w szpitalnictwie. Raportowanie do ZSMOPL, postrzegane jako biurokratyczny balast, przegrywa w starciu z koniecznością bezpośredniej obsługi pacjenta i oddziałów. Jednak ta „oszczędność czasu” ma swoją cenę – brak wiedzy o realnych stanach magazynowych w skali kraju uniemożliwia efektywne zarządzanie kryzysowe w sytuacjach niedoboru kluczowych medykamentów.

WWIF w swoich uzasadnieniach podkreśla, iż niekompletne dane w ZSMOPL tworzą nierzeczywisty obraz dostępności leków. Ministerstwo Zdrowia, opierając się na takich raportach, może błędnie ocenić sytuację jako stabilną, podczas gdy w rzeczywistości pacjenci w niektórych regionach mogą zostać odcięci od terapii.

Trzy decyzje z początku 2026 roku to nie odosobnione incydenty, ale dowód na systemowy opór materii. Rozwiązanie problemu wymaga nie tylko lepszego oprogramowania, ale przede wszystkim zmiany podejścia zarządczego w podmiotach leczniczych. Raportowanie do ZSMOPL musi przestać być traktowane jako „zadanie dla IT” lub „problem farmaceuty”, a stać się kluczowym elementem zarządzania ryzykiem klinicznym.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału