Coraz więcej dyrektorów generalnych cierpi na klinicznie wysoki poziom stresu

manager24.pl 1 dzień temu

Czy Twoim osobistym marzeniem zawodowym jest praca na stanowisku CEO? Z pewnością stanowisko to jest uważane za interesujące, budujące prestiż i dobrze płatne. Ma ono jednak wady, często liczne. O silnym wpływie tych wad na psychikę CEO świadczy Indeks Bezsenności BCG, opublikowany dziś przez firmę konsultingową Boston Consulting Group. Analiza opiera się na badaniu ankietowym przeprowadzonym wśród około 500 prezesów i dyrektorów zarządzających firm o przychodach przekraczających 100 milionów dolarów.

Według badania, wielu prezesów postrzega siebie jako amortyzator oczekiwań zarządu, kadry zarządzającej, pracowników i rynku. Badanie przedstawia obraz stale wysokiego napięcia: ponad 70% ankietowanych prezesów zgłasza klinicznie wysoki poziom stresu (mierzony dzięki „Skali Odczuwanego Stresu”, klasycznego narzędzia do oceny intensywności stresu).

Respondenci ocenili stres związany z pracą średnio na 66,7 na 100 możliwych punktów w ostatnim kwartale. Najwyższy wynik stresu – 69,3 – uzyskali dyrektorzy z branży technologicznej, medialnej i telekomunikacyjnej, a następnie prezesi z sektora dóbr przemysłowych (69,1) i dóbr konsumpcyjnych (67,1). „Kiedy stres staje się cechą definiującą stanowisko, może negatywnie wpływać na jakość decyzji” – mówi Christine Barton, dyrektor zarządzająca i starszy partner w BCG oraz szefowa działu doradztwa dla prezesów w Ameryce Północnej. Przewlekły stres może zawężać perspektywy kadry kierowniczej, zmniejszać elastyczność poznawczą oraz zwiększać awersję do ryzyka lub impulsywność – co może mieć nieproporcjonalnie duże konsekwencje dla firmy na poziomie prezesa.

Największe czynniki stresujące nie są zaskakujące: „Osiąganie celów wzrostu” i „kontrola kosztów” znajdują się na szczycie listy (patrz wykres). Ponad połowa respondentów (57%) twierdzi również, iż kwestie krótkoterminowe pochłaniają nieproporcjonalnie dużo czasu. Jednocześnie 60% prezesów spodziewa się „(bardzo) trudnego” środowiska operacyjnego w nadchodzących miesiącach.

Znalezienie równowagi między osiąganiem celów krótkoterminowych a długoterminowym rozwojem zawsze było źródłem stresu dla prezesów, mówi Judith Wallenstein, dyrektor zarządzająca i partnerka w BCG oraz globalna szefowa działu doradztwa dla prezesów. Dziś jednak muszą oni dokonać tej oceny w znacznie krótszym czasie – pod czujnym okiem rady nadzorczej, która czuje się bardziej kontrolowana i przenosi to napięcie na prezesa.

Uderzające jest, jak silnie ankietowani prezesi umiejscawiają stresory w swoim najbliższym otoczeniu. Według badania, rady nadzorcze znajdują się na szczycie listy siedmiu grup docelowych, które stawiają prezesom najwyższe wymagania, uzyskując 60 na 100 możliwych punktów (patrz wykres). Osiemdziesiąt dziewięć procent utrzymuje dobre relacje z zarządem; 94 procent czuje się „w pełni” lub „ogólnie” z nim zjednoczonych pomimo stresu. Wyniki sugerują, iż presja na utrzymanie dobrych relacji z zarządem nigdy nie ustępuje – niezależnie od tego, jak trwałe są te relacje w rzeczywistości. Pracownicy i kadra kierownicza wyższego szczebla (SLT) również zajmują wysokie miejsca wśród czynników stresujących. Dla prezesów największych firm w badanej próbie (o przychodach przekraczających 5 miliardów dolarów) SLT jest choćby najbardziej stresującą grupą interesariuszy.

Problem polega na tym, iż prawie 78 procent ankietowanych stwierdziło również, iż regenerują się bardzo powoli po intensywnych i wymagających okresach. Oczywiste jest, iż połączenie trwale podwyższonego poziomu stresu z dłuższymi fazami regeneracji jest szkodliwe.

Christine Barton radzi prezesom, aby nie lekceważyli znaczenia zarządzania energią dla zdrowia psychicznego i fizycznego. „Zwróć uwagę na to, co dodaje ci energii, a co ją wyczerpuje” – mówi. „W dłuższej perspektywie ciągłe przebywanie w otoczeniu czynników i ludzi wyczerpujących energię ma ogromny wpływ na twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Chroń więc swój czas i stwórz środowisko, które cię wspiera i dodaje ci siły”.
Idź do oryginalnego materiału