Ciężki przebieg long COVID wiąże się ze zmianami mikrobiomu jamy ustnej i płuc

dentonet.pl 1 tydzień temu

Osoby zmagające się z najcięższą postacią long COVID wykazują wyraźne różnice w składzie mikrobiomu jamy ustnej i dróg oddechowych. Badanie opublikowane na łamach „European Respiratory Journal” – obejmujące ponad 700 pacjentów – wykazało również związek między zmianami w mikrobiomie płuc a objawami oddechowymi, zaburzeniami poznawczymi i dolegliwościami ze strony układu pokarmowego.

Zespół badawczy z University of Dundee w Wielkiej Brytanii wykazał, iż u osób z najcięższymi objawami long COVID skład mikrobiomu jamy ustnej i płuc różni się od obserwowanego u pacjentów, którzy nie doświadczali tak nasilonych dolegliwości. Wyniki sugerują, iż drobnoustroje zasiedlające drogi oddechowe mogą mieć znaczenie nie tylko dla funkcjonowania układu oddechowego, ale również dla innych obszarów zdrowia.

Mikrobiom a długotrwałe następstwa COVID-19

Autorzy badania podkreślili, iż przyczyny long COVID przez cały czas nie zostały w pełni poznane, a choroba może obejmować wiele narządów i układów organizmu. Z tego względu mikrobiom, odgrywający istotną rolę w utrzymaniu zdrowia, jest jednym z potencjalnych czynników wymagających dalszych analiz.

– Wiemy, iż miliony ludzi na całym świecie przez cały czas odczuwają skutki long COVID, a przyczyna tego stanu pozostaje nieznana. Long COVID wpływa na wiele narządów. Mikrobiom jest istotny dla utrzymania zdrowia całego organizmu, dlatego stanowi prawdopodobny obszar poszukiwań czynników, które mogą przyczyniać się do rozwoju tej choroby. Wcześniejsze badania wykazały pewne zmiany w mikrobiomie jelitowym u osób z long COVID. COVID-19 jest jednak chorobą atakującą płuca, dlatego zasadne jest sprawdzenie, czy zmienia się również mikrobiom płuc – powiedziała dr Daniela Alferes de Lima Headley z University of Dundee, główna autorka badania.

Badanie objęło 771 pacjentów

Analiza została przeprowadzona w ramach brytyjskiego projektu PHOSP-COVID, poświęconego długoterminowym następstwom zakażenia SARS-CoV-2. W badaniu uczestniczyło 771 osób, które w okresie od lutego 2020 r. do marca 2021 r. były leczone z powodu COVID-19 w jednym z 38 szpitali w Wielkiej Brytanii.

Pięć miesięcy po wypisie ze szpitala uczestników podzielono na cztery grupy, w zależności od nasilenia utrzymujących się objawów. Pierwszą stanowili pacjenci z bardzo ciężkim przebiegiem long COVID, u których występowały poważne ograniczenia sprawności fizycznej oraz zaburzenia psychiczne i poznawcze. Do drugiej grupy zakwalifikowano osoby z ciężkimi zaburzeniami fizycznymi i psychicznymi, ale bez problemów poznawczych. Trzecią tworzyli pacjenci z umiarkowanymi objawami, przede wszystkim trudnościami poznawczymi, natomiast czwartą – osoby z łagodnymi dolegliwościami i dobrym powrotem do zdrowia.

Sześć miesięcy po wypisie ze szpitala od uczestników pobrano próbki śliny oraz plwociny, czyli wydzieliny odkrztuszanej z dolnych dróg oddechowych. Następnie, z wykorzystaniem sekwencjonowania DNA, zidentyfikowano obecne w nich drobnoustroje. Badacze ocenili różnorodność mikrobiomu i ilość poszczególnych mikroorganizmów, a uzyskane wyniki zestawili z objawami zgłaszanymi przez pacjentów.

Zmiany mikrobiomu powiązane z objawami oddechowymi i poznawczymi

Wyniki wykazały wyraźne różnice w składzie mikrobiomu jamy ustnej i płuc u osób z bardzo ciężkim long COVID w porównaniu z pacjentami, u których nie występowała tak nasilona postać choroby. Zaobserwowano również powiązania między określonymi zmianami w mikrobiomie a konkretnymi objawami.

Dotyczyły one m.in. pogorszenia czynności płuc, czyli ograniczenia ich umiejętności magazynowania powietrza lub utrudnionego przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Zmiany w mikrobiomie wiązały się także z objawami neurokognitywnymi, takimi jak tzw. mgła mózgowa, problemy z pamięcią, uwagą i koncentracją, jak również z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego – bólem, nudnościami, biegunką i utratą apetytu.

Jedną z zaobserwowanych zależności było zwiększone występowanie bakterii produkujących kwas mlekowy. Zmianę tę powiązano również z obecnością oznak stanu zapalnego w próbkach krwi pacjentów.

Dr James Chalmers – kierownik badań nad chorobami układu oddechowego na University of Dundee, który przewodził zespołowi badawczemu – zwrócił uwagę na szeroki zakres zaobserwowanych zależności. – U osób, u których objawy utrzymywały się w najcięższej postaci pięć do sześciu miesięcy po zakażeniu COVID-19, stwierdziliśmy duże zmiany w mikrobiomie jamy ustnej i płuc. Odkryliśmy również, iż zmiany w mikrobiomie dróg oddechowych wiązały się nie tylko z problemami płucnymi, ale także z takimi objawami jak mgła mózgowa i dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Sugeruje to, iż mikrobiom płuc może oddziaływać na zdrowie w szerszym zakresie – powiedział.

– Nie wiemy jednak, czy te zmiany występowały już przed zakażeniem COVID-19, czy pojawiły się dopiero po nim. Nie wiadomo również, jak mikrobiom będzie się zmieniał u pacjentów w kolejnych latach. Chcielibyśmy ustalić, czy te zmiany ustępują z upływem czasu – dodał.

Potrzebne dalsze badania przed wykorzystaniem wyników w praktyce klinicznej

Autorzy podkreślili, iż obecne wyniki nie pozwalają rozstrzygnąć, czy zmiany mikrobiomu przyczyniają się do rozwoju long COVID, czy też są następstwem zakażenia i towarzyszących mu procesów chorobowych. Nie wiadomo również, czy i w jakim stopniu mikrobiom zmienia się w trakcie rekonwalescencji.

Lepsze poznanie mechanizmów odpowiedzialnych za długotrwałe następstwa COVID-19 mogłoby w przyszłości przyczynić się do opracowania nowych metod leczenia. Mikrobiom można modyfikować m.in. dzięki antybiotyków, probiotyków i innych interwencji, jednak ustalenie, czy takie działania przyniosą korzyści pacjentom z long COVID, wymaga dalszych badań i odpowiednio zaprojektowanych prób klinicznych.

– Pilnie potrzebujemy ustalić, co powoduje long COVID, ponieważ choroba ta przez cały czas stanowi poważne wyzwanie dla systemów opieki zdrowotnej. Poznanie jej przyczyn może doprowadzić do opracowania skuteczniejszych metod leczenia. Mikrobiom można zmieniać dzięki antybiotyków, probiotyków lub innych interwencji. Mamy nadzieję, iż nasze wyniki zainspirują do dalszych badań nad long COVID, a w przyszłości pozwolą przeprowadzić próby kliniczne terapii, które pomogą osobom dotkniętym tą wyniszczającą chorobą – dodał dr Chalmers.

Projekt PHOSP-COVID jest jednym z najważniejszych brytyjskich przedsięwzięć badawczych poświęconych długoterminowym skutkom zakażenia SARS-CoV-2. Prowadzone w jego ramach prace obejmują m.in. analizę roli stanu zapalnego w przebiegu long COVID oraz ocenę możliwości odwrócenia związanych z nim zmian.

Mechanizmy rozwoju long COVID wciąż nie do końca poznane

Znaczenie wyników podkreśliła również prof. Raquel Duarte, kierująca zespołem ds. chorób zakaźnych w Europejskim Towarzystwie Chorób Układu Oddechowego (European Respiratory Society) i związana z University of Porto w Portugalii. Nie uczestniczyła ona w opisywanym badaniu.

– Miliony ludzi na całym świecie przez cały czas zmagają się z wyniszczającymi następstwami long COVID. U części z nich utrzymujące się objawy oddechowe, poznawcze i inne dolegliwości ograniczają możliwość pracy, nauki i wykonywania codziennych czynności. Konsekwencje odczuwają nie tylko sami pacjenci, ale także ich rodziny, systemy opieki zdrowotnej i całe społeczeństwo – powiedziała.

– Sześć lat po rozpoczęciu pandemii wciąż nie rozumiemy w pełni, dlaczego u niektórych osób rozwija się long COVID ani jak najlepiej wspierać ich powrót do zdrowia. To duże, wieloośrodkowe badanie pozwoliło zidentyfikować charakterystyczne wzorce mikrobioty jamy ustnej i dróg oddechowych u osób, u których po hospitalizacji z powodu COVID-19 występowały najcięższe objawy – dodała.

Co istotne, zaobserwowane zależności dotyczyły nie tylko zaburzeń czynności układu oddechowego, ale również objawów poznawczych i żołądkowo-jelitowych. – Wyniki te stanowią istotną podstawę do dalszych badań. jeżeli zaobserwowane zależności zostaną potwierdzone, w przyszłości mogą pomóc w opracowaniu nowych sposobów przewidywania, zapobiegania i leczenia najcięższych, najbardziej upośledzających form long COVID – podsumowała prof. Duarte.

Omawiający wyniki badania artykuł pod tytułem „Sputum and oral microbiota profiles are associated with long COVID severity and phenotype post-hospitalisation: a UK multicentre, prospective cohort study” został opublikowany na łamach „European Respiratory Journal”.

Źródło: https://publications.ersnet.org

Idź do oryginalnego materiału