Chiny zaostrzają kontrolę prekursorów do produkcji fentanylu

mgr.farm 15 godzin temu

Chiny kontrolują kolejne prekursory

22 września 2026 r. chińskie Ministerstwo Handlu wraz z innymi organami państwowymi rozszerzyło katalog prekursorów chemicznych objętych szczególnymi zasadami eksportu. Na liście znalazły się dwie kolejne substancje z grupy związków piperidonu, wykorzystywane do produkcji fentanylu. Ich eksport do Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Kanady wymaga w tej chwili uzyskania zezwolenia. Liczba substancji objętych tymi ograniczeniami wzrosła tym samym do 18.

Decyzję ogłoszono tuż przed spotkaniem prezydentów Chin i USA. Administracja Donalda Trumpa od miesięcy naciska na Pekin, aby ograniczył przepływ substancji wykorzystywanych do produkcji nielegalnego fentanylu trafiającego na rynek amerykański.

Czy to może ograniczyć nielegalny fentanyl w USA?

Głównym celem amerykańskiej presji na Chiny jest ograniczenie nielegalnego fentanylu w USA. Fentanyl obecny na nielegalnym rynku w USA jest w dużej mierze produkowany z wykorzystaniem prekursorów pochodzących z międzynarodowego łańcucha dostaw. Amerykańska administracja wskazuje Chiny jako istotne źródło prekursorów wykorzystywanych do produkcji syntetycznych opioidów.

Wprowadzenie zezwoleń na eksport może utrudnić firmom lub pośrednikom przekierowywanie tych substancji do nielegalnego obrotu. Chiny już wcześniej rozszerzały podobne ograniczenia – 13 substancji objęto kontrolą w listopadzie 2025 r., a kolejne trzy dodano w maju 2026 r. Nie oznacza to jednak automatycznie spadku produkcji nielegalnego fentanylu w USA. Skuteczność takich działań będzie zależała także od kontroli przedsiębiorstw, egzekwowania przepisów oraz tego, czy producenci narkotyków nie zastąpią kontrolowanych substancji innymi prekursorami.

To również element polityki USA–Chiny

Decyzja Pekinu ma szczególnie wymiar polityczny i gospodarczy. Kwestia fentanylu od 2025 r. jest jednym z elementów negocjacji między Waszyngtonem a Pekinem. W 2025 r. administracja Trumpa wprowadziła dodatkowe cła na chińskie towary, uzasadniając je m.in. problemem fentanylu. Po rozmowach Trumpa z Xi Chiny zobowiązały się do zwiększenia działań przeciwko nielegalnemu handlowi prekursorami.

Co istotne, we wrześniu 2026 Chiny równolegle zaostrzyły także krajowe przepisy dotyczące przestępstw związanych z fentanylem. Nowe wytyczne mają m.in. doprecyzować zasady ścigania przemytu, handlu, transportu, produkcji i nielegalnego posiadania substancji związanych z fentanylem. Można więc mówić o kolejnych działaniach Pekinu mających ograniczyć wykorzystanie chińskiego sektora chemicznego do produkcji nielegalnych narkotyków. Nie wiadomo jednak jeszcze, jak duży będzie ich rzeczywisty wpływ na amerykański rynek fentanylu.

Prekursor to nie to samo co substancja czynna leku

W doniesieniach dotyczących tej decyzji łatwo pomylić dwa różne pojęcia. Substancja czynna (API) to składnik leku odpowiedzialny za jego działanie farmakologiczne. Prekursor chemiczny jest natomiast związkiem wykorzystywanym jako materiał wyjściowy w określonym procesie syntezy chemicznej. W tym przypadku chodzi o substancje, które mogą zostać wykorzystane do nielegalnej produkcji syntetycznych opioidów, a nie o ograniczenie eksportu gotowych leków czy substancji czynnych stosowanych w terapii pacjentów. Co ważne, nowe przepisy dotyczą konkretnych prekursorów oraz eksportu do określonych państw. Nie są więc bezpośrednim ograniczeniem dostaw leków do Polski.

Nie chodzi tylko o fentanyl. Chodzi o zależność od Chin

Wydarzenie warto jednak postrzegać w szerszym kontekście bezpieczeństwa lekowego. Jak zwracał uwagę w marcu 2026 r. Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak, około 80 proc. substancji czynnych wykorzystywanych do produkcji leków generycznych jest w tej chwili produkowanych w Chinach. Jednocześnie około 67 proc. API wykorzystywanych w lekach innowacyjnych powstaje w Europie. Tak duża koncentracja produkcji oznacza, iż sytuacja w Chinach może mieć znaczenie dla globalnego rynku farmaceutycznego – szczególnie w przypadku zakłóceń produkcji, transportu czy dostępności kluczowych surowców. Ryzyko nie pojawia się więc dopiero wtedy, gdy państwo formalnie ogranicza eksport. Problemem może być również przerwanie lub ograniczenie dostaw na którymkolwiek etapie łańcucha – od surowców, przez produkcję API, aż po wytwarzanie gotowego leku.

Czy polscy pacjenci powinni obawiać się braków?

Na podstawie samej wrześniowej decyzji Chin polscy pacjenci nie mają podstaw do obaw, iż dojdzie do kolejnych problemów z dostępnością leków. Nie ma w tej chwili podstaw, aby traktować ją jako zapowiedź niedoborów leków w polskich aptekach.

Dla Polski ważniejszy jest jednak szerszy wniosek. Im większa koncentracja produkcji kluczowych substancji w jednym regionie, tym większe znaczenie ma zapewnienie alternatywnych źródeł dostaw. Dlatego decyzja dotycząca prekursorów fentanylu jest jednocześnie kolejnym przykładem tego, jak polityka, bezpieczeństwo lekowe i globalny handel substancjami chemicznymi zaczynają się ze sobą coraz mocniej łączyć.

Dla pacjenta w Polsce nie jest to dziś informacja o spodziewanych brakach leków. Dla farmacji jest to natomiast kolejny sygnał, iż pytanie o bezpieczeństwo lekowe dotyczy nie tylko tego, ile leków znajduje się w magazynach, ale także tego, gdzie powstają ich składniki i kto kontroluje najważniejsze ogniwa ich produkcji.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału