Laryngolodzy przez lata postulowali tworzenie ośrodków kompleksowego leczenia nowotworów głowy i szyi. To miało pomóc w ustaleniu standardów leczenia, bo dzisiaj ich brakuje. Teraz pojawiła się nowa koncepcja. „Powinny powstać centra wczesnej diagnostyki laryngologicznej, bowiem to właśnie z profilaktyką są największe problemy” – postuluje senator Beata Małecka-Libera, z wyksztacenia laryngolog.
W 60 proc. przypadków pacjenci zgłaszają się do lekarzy zbyt późno – kiedy nowotwór jest w zaawansowanym stadium. „Chorzy choćby jak zgłaszają się do lekarza to często są leczeni paracetamolem czy antybiotykami, bo objawy są bardzo niecharakterystyczne. Niestety przez cały czas jest niewystarczająca wiedza w tym zakresie choćby wśród lekarzy” – przyznaje prof. Wojciech Golusiński, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej UM w Poznaniu, prezydent Europejskiego Towarzystwa Nowotworów Głowy i Szyi (EHNS).
W tym typie nowotworów mamy aż o 30 proc. gorsze wyniki leczenia niż średnia europejska. Mimo, iż od momentu infekcji wirusem HPV do powstania nowotworu mija średnio 5-6 lat, a to ten wirus odpowiada za rosnącą liczbę przypadków nowotworów głowy i szyi. Jak przyznaje prof. Golusiński to wynik złej organizacji – „Jesteśmy na 2 miejscu w Europie od tyłu jeżeli chodzi o leczenie nowotworów głowy i szyi, nie ma wystarczającej liczby ośrodków, brakuje dobrych chirurgów i brakuje laryngologów”.
Jak wyjaśnia w rozmowie z mZdrowie, dzisiaj lekarze wybierają tę specjalizację z myślą o otwieraniu gabinetów prywatnych, a nie pracy w szpitalu. Coraz częściej zdarzają się więc przypadki, iż oddziały laryngologiczne są zamykane z powodu braku personelu. Problem ten widać szczególnie w Wielkopolsce i na Śląsku. „W dodatku prywatne gabinety, choćby jak mają podpisaną umowę z NFZ to nie zawsze dysponują odpowiednim wyposażeniem pozwalającym na pełną diagnostykę, w tym diagnostykę onkologiczną” – mówi prof. Golusiński.
Stąd wziął się pomysł na centra diagnostyczne. „Takie centrum musiało by wykonywać badania endoskopowe (głównie fiberoskopię), które bardzo gwałtownie pozwala na ocenę stanu pacjenta. Unity są dedykowane leczeniu konkretnego narządu, w przypadku nowotworów głowy i szyi mamy do czynienia z wieloma lokalizacjami, centra nastawione na profilaktykę lepiej odpowiadałyby na potrzeby pacjentów. Poza tym ich powstanie nie wymaga jakiś szczególnych nakładów” – opowiada senator Małecka-Libera. Trzeba też dodać, iż onkologiczne unity powstają w Polsce z dużym oporem. Założenia Head and Neck unitu są gotowe od co najmniej 2 lat i nic się w tej sprawie nie dzieje.
















