Jeszcze niedawno na talerzach królowało przede wszystkim białko oraz błonnik. Dominowały w diecie w poprzednich latach, jednak teraz trendy żywieniowe wyraźnie skręcają w nowym kierunku. Rok 2026 ma należeć do składnika, który, choć działa subtelniej, to długofalowo. - Rok 2026 to rok polifenoli - przyznała dr Karan Rajan na łamach serwisu vogue.co.uk.
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Jakie są trendy dietetyczne w 2026 roku? Polifenole, polifenole i jeszcze raz polifenole
To właśnie polifenole, czyli organiczne związki chemiczne z grupy fenoli, według ekspertów mają stać się cichymi bohaterami nowoczesnego żywienia. Nie dość, iż wpływają na odporność, to dodatkowo wspierają kondycję jelit, zwiększają poziom energii, a także hamują procesy zapalne w organizmie. Polifenole znajdziemy tam, gdzie produkty zachwycają kolorem i aromatem, czyli w owocach, warzywach i roślinnych produktach. Do ich głównych źródeł należą:
Owoce: aronia, jagody, maliny, truskawki, borówki, porzeczki, winogrona, granat, cytrusy, jabłka.
Warzywa: cebula czerwona, szpinak, jarmuż, brokuły, szparagi, pomidory, fasola, soja, karczoch.
Napoje: zielona herbata, kawa, kakao, yerba mate.
Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej lniany.
Orzechy i nasiona: migdały, orzechy włoskie, siemię lniane, nasiona zbóż.
Przyprawy: kurkuma, cynamon, oregano, rozmaryn, tymianek, natka pietruszki, seler naciowy.
Na co pomagają polifenole? Dietetyczka zdradza trik na włączenie ich do diety
Polifenole od 2026 roku mają szansę zagościć na stałe w fundamentach zdrowego menu, bo są silnymi przeciwutleniaczami o wpływie przeciwzapalnym. Co więcej, działają nie tylko solo, ale także pozytywnie oddziałują na inne substancje. - Chociaż nie są błonnikiem, polifenole zachowują się jak prebiotyki, bezpośrednio oddziałując na mikrobiom jelitowy i wzmacniając działanie innych rodzajów błonnika - dodała lekarka. Aby włączyć je do jadłospisu, nie musisz kombinować i "gimnastykować" się w kuchni. Dietetyczka Jessica Shand zwróciła uwagę, iż już niewielka posypka z orzechów i nasion np. do owsianki, jogurtu, zup lub sałatek, ma szansę wzbogacić codzienne posiłki w cenny zastrzyk błonnika i polifenoli bez przeprowadzania kulinarnych rewolucji.
UWAGA! W przypadku chorób warto skonsultować z lekarzem wprowadzenie diety bogatej w produkty zawierające polifenole. Jak ostrzega zdrowie.gazeta.pl, ich nadmiar (zwłaszcza w suplementach) może negatywnie wpłynąć m.in. na działanie tarczycy, nerek, poziom żelaza, trawienie.







