Biurowca i dworca w Chełmie nie będzie. Spór miasta z ARP zakończony fiaskiem

supertydzien.pl 2 godzin temu
Informację w tej sprawie przekazał prezydent Chełma Jakub Banaszek, który nie kryje rozczarowania postawą ARP i zapowiada możliwe kroki prawne.Miasto chciało ratować projektJak podkreślają władze Chełma, ostatnie spotkanie z ARP odbyło się z inicjatywy samorządu, po kolejnych pismach i propozycjach kierowanych do agencji. Miasto zaproponowało znaczące zwiększenie swojego udziału finansowego w inwestycji – do ponad 30 mln zł – co oznaczałoby przejęcie większościowych udziałów w spółce Fabryka Chełm i faktyczną kontrolę nad projektem."Wszystko po to, aby dokończyć budowę"– wskazuje prezydent Chełma. Propozycja ta została jednak odrzucona.ARP: likwidacja albo sprzedaż spółkiZ relacji włodarza Chełma wynika, iż stanowisko ARP jest jednoznaczne: celem agencji ma być wyłącznie likwidacja spółki Fabryka Chełm lub jej sprzedaż. Jako powód wskazywany jest brak rentowności projektu, tłumaczony zmianami na rynku po pandemii COVID-19.Banaszek kwestionuje te argumenty. Zwraca uwagę, iż decyzja o rozpoczęciu budowy zapadła już po pandemii, a sama inwestycja była przygotowywana przez około trzy lata. Prace budowlane ruszyły w czwartym kwartale 2023 roku."ARP powołuje się na brak rentowności projektu, wskazując na zmiany po COVIDzie. To trochę dziwne, bo budowa rozpoczęła się w IV kwartale 2023r., po trzech latach przygotowań. Jest to tylko i wyłącznie argument dla argumentu. Wystąpiliśmy z oczekiwaniem przygotowania szczegółowych informacji, sporządzenia kosztorysów, ale na pewno UM wystąpi do biegłych w tej sprawie."Kontrowersje budzi również sytuacja związana z realizacją robót. Z informacji przekazanych przez miasto wynika, iż spółka ARP Budownictwo – wykonawca inwestycji – od pewnego czasu nie otrzymuje wynagrodzenia, mimo iż spółka Fabryka Chełm ma dysponować środkami finansowymi przekraczającymi 20 mln zł.Tak miał wyglądać nowoczesny biurowiec klasy A w Chełmie.Sąd coraz bardziej realnyW ocenie prezydenta Chełma najbardziej prawdopodobnym scenariuszem staje się droga sądowa. Miasto rozważa dochodzenie roszczeń związanych m.in. z utraconymi korzyściami oraz niespójnością działań i argumentów ARP."W mojej ocenie wygląda to na celowe działanie, aby zrobić duże zamieszanie i wymusić likwidację projektu. Sąd bardzo gwałtownie mając pełny wgląd do dokumentów może pociągnąć do odpowiedzialności, a „zabawa” prawnymi kruczkami się skończy. ARP otrzymywało od nas pisma o możliwości zwiększenia wartości realizacji zadania (na które przez kilka miesięcy nie było odpowiedzi), a teraz ubolewa, iż miasto tych środków nie zabezpieczyło. Takich dziwnych zachowań jest wiele, dlatego dla czystości sprawy najbardziej prawdopodobnym wariantem jest droga sądowa" – stwierdził prezydent.W tle Zamość i pytania o środkiWe wpisie prezydenta pojawia się również wątek Zamościa, gdzie także realizowany jest projekt biurowca ARP. Tamtejsza inwestycja również boryka się z problemami finansowymi. Władze Chełma obawiają się, iż środki pochodzące z likwidacji spółki Fabryka Chełm mogłyby zostać wykorzystane na dokończenie inwestycji w innym mieście."Oczywiście bardzo ważne jest dokończenie budowy biurowca ARP w Zamościu, ale powinno się to odbyć na zasadach takich, jak ARP się zobowiązał" – napisał Banaszek.Niespełnione obietnice programu „Fabryka”Miasto przypomina, iż program „Fabryka” zakładał nie tylko budowę obiektu, ale również aktywne pozyskanie inwestora, który wypełniłby powierzchnie biurowe i stworzył nowe miejsca pracy. Dziś – jak zauważył prezydent – ten element całkowicie zniknął z narracji ARP.Na razie w centrum Chełma pozostaje niedokończona inwestycja i wiele pytań bez odpowiedzi. Czy sprawa zakończy się w sądzie i czy miasto odzyska realną szansę na zagospodarowanie tego terenu – okaże się w najbliższych miesiącach.Jedno jest pewne: zapowiadany biurowiec klasy A, który miał być symbolem rozwoju, dziś pozostaje jedynie dziurą w ziemi. O tym, iż inwestycja ta zostaje zamknięta, prezydent informował w październiku: Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału