Bielawa. Do niedawna byli bezdomni, dziś budują dla siebie blok mieszkalny

dziennik.walbrzych.pl 4 godzin temu

W Bielawie osoby, które jeszcze niedawno zmagały się z bezdomnością, uzależnieniami lub problemami z prawem, dziś same budują mieszkania, w których będą mogły zamieszkać. Dwupiętrowy budynek z dziesięcioma lokalami powstaje z inicjatywy Spółdzielni Socjalnej Arka.

Całość finansowana jest ze środków własnych spółdzielni. Niemal wszystkie prace wykonują sposobem gospodarczym jej pracownicy i podopieczni, wśród których są także przyszli mieszkańcy.

– Budujemy kilkanaście mieszkań, które będą służyły właśnie pomocy osobom, które się pogubiły. Budujemy to z własnych środków, własnym sumptem, ale wykorzystujemy też mechanizmy stażowe, gdzie ludzie przychodzą z zewnątrz. Zanim dojdą do siebie, zanim dojdą do pełnej sprawności, w każdej komercyjnej firmie by się nie uchowali. Natomiast na stażu mogą mieć czas na to, żeby się ustabilizować i pokazać swoje talenty. W tym czasie coś się dzieje, więc choćby o ile codziennie kilka cegieł czy pustaków dobudują, to każdego dnia jesteśmy do przodu z tą budową – mówi Jarosław Pilecki, prezes i założyciel Spółdzielni Socjalnej Arka.

Jak podkreśla, taki model pracy nie przyspiesza budowy, ale przede wszystkim daje nadzieję na powrót do samodzielnego życia osobom, którym wcześniej z różnych powodów się to nie udało.

– Staramy się, żeby ludzie wrócili do swoich marzeń, żeby byli normalnymi osobami, wrócili do społeczności i żyli. Dlatego też zachęcamy ich, żeby współtworzyli to, co robimy. Tworzy się duży krąg ludzi, którzy mają ten sam cel, dlatego nam też tak dobrze to idzie – dodaje Jarosław Pilecki.

Jedną z osób pracujących w spółdzielni jest pan Artur. Do Bielawy przyjechał z Wrocławia, szukając pomocy w walce z uzależnieniem.

Przyjechałem do Bielawy z Wrocławia. Po prostu powiedziałem, iż jestem osobą, która potrzebuje pomocy, jako osoba uzależniona od narkotyków. Na początku trudno było mi się zaaklimatyzować. Byłem pod dosyć dużą kontrolą, bo mam ADHD. Później zrobiłem sobie kurs spawacza i zacząłem wykonywać takie prace – opowiada.

Budowa trwa już dwa lata. Termin jej zakończenia zależy od możliwości spółdzielni oraz tempa prac wykonywanych przez osoby zaangażowane w przedsięwzięcie. Dla przyszłych mieszkańców każdy kolejny etap oznacza jednak krok w stronę własnego miejsca do życia.

Idź do oryginalnego materiału