Burmistrz włoskiego Salerno - Vincenzo De Luca, na 60 dni zamknął Universo Beach, jedną z chętniej odwiedzanych plaż w mieście położonym w pobliżu Wybrzeża Amalfitańskiego. Badania wykazały w piasku przekroczenie norm bakteriologicznych. Mimo zakazu już następnego dnia na miejscu pojawili się plażowicze, których musiała usuwać policja miejska.
Bakterie w piasku na plaży we Włoszech. Popularny odcinek zamknięty

Chodzi o odcinek nadmorskiego bulwaru Lungomare Marconi między dzielnicami Torrione i Pastena. Rozporządzenie nr 667 z 17 lipca 2026 r. wprowadza bezwzględny zakaz wstępu. Wejść mogą wyłącznie ekipy budowlane, wyznaczony personel techniczny i pojazdy uprzywilejowane. Jak podaje TvOggi Salerno, za złamanie zakazu grożą kary administracyjne od 25 do 500 euro (ok. 110-2170 zł) oraz sankcje karne.
Co wykryto w piasku?
Według doniesień włoskich mediów decyzja opiera się na wynikach badań przeprowadzonych na wniosek władz miasta przez Regionalną Agencję Ochrony Środowiska ARPAC oraz Lokalny Urząd Zdrowia ASL. W próbkach piasku stwierdzono przekroczone normy dla:
- bakterii Escherichia coli
- enterokoków
- gronkowców
- przetrwalników bakterii z rodzaju Clostridium
ZOBACZ: Jedyny taki wulkan na Ziemi. Wyrzuca 80 gramów czystego złota dziennie
Jakość samej wody morskiej oceniono natomiast jako doskonałą.
Szczególne znaczenie dla śledztwa może mieć obecność przetrwalników bakterii z rodzaju Clostridium. Jak wyjaśnia serwis SalernoToday, ich wykrycie może sugerować, iż piasek użyty do zasypania plaży był wcześniej zanieczyszczony.
Zanieczyszczony piasek dużym zagrożeniem
Jakie zagrożenie może stwarzać kontakt ze skażonym piaskiem? - jeżeli ktoś dotyka takiego materiału, może mieć dolegliwości żołądkowo-jelitowe i skórne. Wchodzenie na ten teren i kładzenie się na wyraźnie zanieczyszczonym piasku może powodować problemy - wyjaśnił Arcangelo Saggese Tozzi, dyrektor Departamentu Prewencji ASL Salerno, w rozmowie dla TvOggi Salerno.
ZOBACZ: Emerytura bez domu i rachunków. 78-latka wybrała życie na statku
Na dolegliwości ze strony układu pokarmowego mogą składać się: biegunki, wymioty i bóle brzucha. Kontakt ze skażonym piaskiem może również prowadzić do podrażnień lub infekcji skóry. Ryzyko pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy plażowicze dotykają skażonego podłoża, leżą na nim lub przenoszą drobnoustroje z rąk do ust.
Plażowicze ignorowali zakazy
Teren formalnie już wcześniej był ogrodzonym placem budowy, ale mimo taśm i tablic informacyjnych plażowicze z niego korzystali. Jak relacjonuje RTALive, również po wejściu zakazu w życie na plaży też pojawili się ludzie. Konieczna była interwencja policji miejskiej, która usunęła część przebywających tam osób.
ZOBACZ: Od kilku lat mieszkają w pokoju hotelowym. Twierdzą, iż oszczędzają tysiące dolarów
Mieszkańcy nie kryli rozgoryczenia. "Po miesiącach niedogodności, hałasu budowlanego i problemów z ruchem drogowym mamy teraz zanieczyszczoną plażę" - mówił jeden z nich, podaje RTALive. Inni z kolei pytali, gdzie w tej sytuacji mają się kąpać.
Spór o piasek
Źródłem problemu ma być materiał użyty podczas refulacji (sztucznego zasilania plaży piaskiem). Spór z firmą prowadzącą prace ciągnie się od miesięcy. Według liraTV władze Salerno już w listopadzie 2025 r. zakwestionowały zgodność użytego piasku ze specyfikacją przetargu i wszczęły procedurę rozwiązania umowy z wykonawcą. Sprawa pozostaje otwarta. Na 29 lipca zaplanowano wspólną wizję lokalną na plaży.
Szanse na otwarcie Universo Beach w tym sezonie są niewielkie. Zakaz obowiązuje do połowy września, a więc praktycznie do końca lata.















