Był pan co głowy miał tylko pół
trafił ze SOR-u prosto na stół
drugą połowę głowy mu przyszyli
serce miał zdrowe to i bez ablazji
trzy czwarte rozumu przy okazji
w mig pacjentowi też przeszczepili
jeszcze tylko antybiotyk oraz kroplówka
wyleczyli z głupoty jednego półgłówka
-----------------------------------------------------
Drugi pan w kolejce czekał z całą głową
zbadali więc tylko zatem czy ma zdrową
chcieli jemu oleju więcej do niej wlać
otwarto więc czaszkę i patrzą: nic nie ma
operator zarządził: zamykam, enema
potem wypisać do domu, niech idzie spać
tak na poprawę praktycznie zgasły już nadzieje
bo do pustej głowy i Salomon nie naleje
---------------------------------------------------------
Trzeci pan jeszcze po korytarzu się kręci
skarży się wszystkim na swe zaniki pamięci
pielęgniarka podała kubek z atencją
łagodny środek na nerwów uspokojenie
ratownik polecił coś na przeczyszczenie
bo wcale to nie miało związku z demencją
Konsultacja zatem została odwołana
pacjent chciał tylko pospać na SORze do rana
-----------------------------------------------------------
Z tej opowiastki pewien morał tu wynika:
na całkowity brak rozumu nie ma leku
chociaż jesteśmy już choćby w AI wieku
mózgu nie przeszczepi i super klinika















