– Zdrowie jest jednym z najważniejszych elementów życia Polaków, dlatego wszyscy chcemy wiedzieć, jak ono wygląda.
W PZU Zdrowie przygotowaliśmy na ten temat specjalny raport, który dotyczył ponad tysiąca Polaków. 64 proc. z nich ocenia swój stan zdrowia jako dobry i bardzo dobry – mówi w rozmowie z agencją Newseria Czesław Ducki, członek zarządu PZU Zdrowie, współautor raportu.
Raport PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu w zdrowie”
Polacy dość dobrze oceniają ogólny stan swojego zdrowia, ale ich odpowiedzi na pytania o szczegóły dotyczące dobrostanu psychicznego i zdrowych nawyków wskazują na szereg problemów – wynika z raportu PZU Zdrowie. 80 proc. badanych deklaruje, iż przynajmniej od czasu do czasu odczuwa przewlekłe zmęczenie, w tym 28 proc. twierdzi, iż to częste odczucie. Najgorzej swoją kondycję psychiczną oceniają młode pokolenia. Choć Polacy mają coraz większą świadomość zdrowotną, 15 proc. badanych na przestrzeni ostatniego roku nie wykonało żadnego badania profilaktycznego.
Według raportu PZU Zdrowie „Epidemia zmęczenia. Polacy nie mają czasu w zdrowie” młodsze pokolenie zdecydowanie częściej deklaruje bardzo dobry stan zdrowia. W grupach 18–24 i 25–29 lat jest to odpowiednio 24 proc. i 23 proc. Ich ocena zdrowia fizycznego jest lepsza niż ocena dobrostanu psychicznego. Jako zły lub bardzo zły określa go 18 proc. w grupie 18–24 lat, a jako dobry lub bardzo dobry – 32 proc. Odwrotnie jest wśród osób starszych. Respondenci po 60. roku życia najrzadziej deklarują bardzo dobry stan zdrowia (4 proc.), ale jednocześnie najczęściej pozytywnie oceniają swoją kondycję psychiczną (74 proc.).
Jak wskazuje badanie PZU Zdrowie, choćby dobra deklarowana kondycja nie oznacza braku problemów z energią, stresem czy regeneracją
– Młode pokolenie ma znacznie gorszy dobrostan psychiczny i tutaj widać dużą zmianę in minus. Częściej mają problemy w sferze mentalnej, ale częściej też korzystają z pomocy profesjonalistów, co jest dobrym sygnałem – uważa Czesław Ducki. W ciągu ostatnich 12 miesięcy z pomocy psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry korzystał co piąty Polak (21 proc.). W grupach 18–24 lat, 25–29 lat oraz 30–39 lat odsetek ten wyniósł kolejno 29 proc., 32 proc. i 33 proc., podczas gdy wśród osób po 60. roku życia tylko 9 proc.
Jak wskazuje badanie PZU Zdrowie, choćby dobra deklarowana kondycja nie oznacza braku problemów z energią, stresem czy regeneracją. – Jako Polacy gorzej oceniamy zdrowie psychiczne niż fizyczne, ale zdrowie to nie tylko brak choroby lub jej nasilenie. To również ryzyko jej wystąpienia, które będzie miało konsekwencje w kolejnych latach. o ile popatrzymy na te parametry głębiej, na środowisko, w jakim żyjemy, stres, przemęczenie, zaburzenia, smutek, ta sytuacja wygląda już znacznie gorzej – podkreśla członek zarządu PZU Zdrowie. – Powinniśmy patrzeć na zdrowie szerzej. To jest też poziom naszego komfortu życia, o ile chodzi o sen czy naszą kondycję psychiczną. Nie da się rozpatrywać zdrowia jako fizycznego i psychicznego. Nasza fizykalność wpływa na naszą psychikę i odwrotnie.
2/3 pracowników deklaruje, iż doświadcza symptomów wypalenia zawodowego przynajmniej od czasu do czasu
W ciągu ostatnich trzech miesięcy 80 proc. Polaków deklarowało odczuwanie przewlekłego zmęczenia przynajmniej co jakiś czas, w tym 28 proc. często. Tylko 18 proc. badanych przyznało, iż w tym okresie go nie odczuwało. W grupie osób aktywnych zawodowo często obserwowane są stres, przemęczenie i trudności związane z zachowaniem równowagi między pracą a życiem prywatnym. Co trzeci badany pracownik deklaruje, iż odczuwa stres związany z pracą co najmniej kilka razy w tygodniu, a 68 proc. przyznaje, iż co najmniej czasami pracuje mimo choroby lub złego samopoczucia, które uzasadniałyby odpoczynek lub zwolnienie lekarskie. Jednocześnie dwie trzecie pracowników deklaruje, iż doświadcza symptomów wypalenia zawodowego przynajmniej od czasu do czasu.
– To jest bardzo poważny sygnał alarmowy dla nas wszystkich. Przewlekłe zmęczenie i stres przekładają się na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, często to jest kwestia wielu lat, zanim nastąpią objawy choroby – podkreśla Czesław Ducki. – Powinniśmy się zatrzymać, zastanowić się i mieć świadomość, iż przewlekłe zmęczenie jest czymś bardzo negatywnym, również w sensie medycznym. Będzie się przyczyniało do powstawania chorób albo nasilało te już występujące. Respondenci najczęściej śpią 6–7 godzin na dobę (39 proc.) lub między 7 a 8 godzin (28 proc.). Jednocześnie co czwarty badany przesypia nie więcej niż 6 godzin na dobę. Sen trwający ponad 8 godzin deklaruje tylko 7 proc. osób.










