Atak nożownika w szkole w Kadzidle. Są trzy apelacje ws. Alberta G.

rdc.pl 2 godzin temu

Trzy apelacje w procesie skazanego za atak nożem na troje uczniów Alberta G. Do zdarzenia doszło jesienią 2023 roku w szkole w Kadzidle.

Apelacje od wyroku złożył obrońca oskarżonego, prokuratura i pełnomocnik jednego z oskarżycieli posiłkowych - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w tym sądzie. Proces odwoławczy zaplanowany jest na koniec marca.

We wrześniu ub. roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce nieprawomocnie skazał oskarżonego na 15 lat więzienia, orzekł też na rzecz trojga pokrzywdzonych nawiązki w kwotach 30, 50 i 100 tys. zł. Sąd uznał, iż działania były zamierzone i zaplanowane, o czym świadczyło m.in. nagranie z telefonu z zapowiedzią chłopaka, iż planuje zabić co najmniej osiem osób, ale zobaczy, „ile zdąży zadźgać”.

Zabójstwo planował od co najmniej dwóch tygodni

Do ataku doszło 29 listopada 2023 r. w Zespole Szkół Zawodowych w Kadzidle k. Ostrołęki. Śledczy ustalili, iż 18-letni wówczas Albert G. od co najmniej dwóch tygodni planował zabójstwo uczniów ze swojej szkoły. Po dokonaniu zbrodni zamierzał popełnić samobójstwo. Plany postanowił zrealizować podczas zajęć z psychologiem, w których uczestniczyli uczniowie jego klasy i dwóch innych.

Podczas lekcji wyszedł do łazienki. Niedługo potem - zamaskowany i uzbrojony w trzy noże - wtargnął do sali i zaatakował dwie przypadkowe osoby. Następnie wybiegł z klasy i przed szkołą ugodził nożem w plecy kolejnego ucznia, po czym uciekł w stronę lasu, gdzie dokonał samookaleczenia.

Tam znaleźli go policjanci i oddali pod opiekę ratowników medycznych.

Jak podawała wówczas prokuratura, jeden zaatakowanych przez niego z kolegów doznał ran ciętych szyi, drugi – przedramienia, a koleżanka - ran brzucha. Wszyscy trafili do szpitala.

Miał być prześladowany w szkole

Prokuratura oskarżyła Alberta G. o usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała. Przed sądem pierwszej instancji chłopak częściowo przyznał się. Tłumaczył się wieloletnią przemocą psychiczną, jakiej miał doświadczać ze strony rówieśników. Na jednej z rozpraw przeprosił swoje ofiary. Atak na nie określił jako wypadek. Wyjaśniał, iż planował zabójstwo innych osób, które miały go wcześniej prześladować, ale po wejściu do klasy spanikował i dźgał nożem na oślep.

W toku śledztwa został poddany sześciotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Biegli nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego, ale ocenili, iż ma zaburzenia osobowości.

Idź do oryginalnego materiału