Apteki Publiczne? ZAPPA proponuje utworzenie państwowej spółki prowadzącej apteki

mgr.farm 1 godzina temu

Projekt przedstawiony przez ZAPPA jest kolejną propozycją zmian przepisów dotyczących rynku aptecznego, którą zaprezentowano w ostatnich miesiącach podczas prac parlamentarnego zespołu. W przeciwieństwie do części wcześniej omawianych inicjatyw nie skupia się jednak wyłącznie na kwestiach związanych z zasadami prowadzenia aptek czy interpretacją przepisów „Apteki dla Aptekarza”. Autorzy dokumentu proponują jednocześnie rozwiązania dotyczące własności aptek, finansowania rynku aptecznego oraz dostępności placówek dla pacjentów. Projekt obejmuje zarówno zmiany w samym Prawie farmaceutycznym, jak i utworzenie nowych instytucji. Miałyby one wspierać funkcjonowanie aptek w miejscach zagrożonych utratą dostępu do leków. Najwięcej uwagi podczas posiedzenia poświęcono propozycji utworzenia państwowej spółki „Apteki Publiczne”. Projekt zawiera jednak również szereg innych rozwiązań dotyczących opłat, wsparcia finansowego dla aptek oraz przepisów właścicielskich.

Apteki Publiczne w projekcie ZAPPA

Jednym z najciekawszych elementów projektu jest propozycja utworzenia spółki akcyjnej „Apteki Publiczne”. Zgodnie z założeniami jej założycielem miałby być minister zdrowia. Jedynym akcjonariuszem byłby natomiast Skarb Państwa. Projekt przewiduje, iż akcje takiej spółki byłyby niezbywalne. Jej funkcjonowanie pozostawałoby pod pełną kontrolą państwa. Nowy podmiot miałby zapewniać pacjentom dostęp do aptek ogólnodostępnych w miejscach, gdzie istnieje ryzyko zamknięcia placówki. Dotyczyłoby to także lokalizacji, w których działalność apteczna już się zakończyła. Szczególną rolę spółka miałaby odgrywać na terenach wiejskich i miejsko-wiejskich.

Zgodnie z projektem „Apteki Publiczne” nie miałyby tworzyć państwowej sieci konkurującej z prywatnymi przedsiębiorcami. Ich zadaniem byłoby czasowe prowadzenie apteki do momentu znalezienia nowego właściciela spełniającego ustawowe wymogi prowadzenia tego rodzaju działalności. Podczas posiedzenia do tej propozycji odniósł się prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków.

To nie jest nacjonalizacja jeżeli mówimy o zakupie. To jest normalne odkupienie na warunkach rynkowych i to się dzisiaj dzieje. – mówił Prezes Tomków.

Jak wskazywał, projekt analizowano również pod kątem bezpieczeństwa państwa i ciągłości dostępu do produktów leczniczych w sytuacjach kryzysowych.

Chciałbym też powiedzieć, iż ta propozycja była także konsultowana z wojskowymi, którzy mówią iż to ma bardzo duży sens, bo wojsko dzisiaj ma do dyspozycji 14 tysięcy prywatnych podmiotów na które nie ma żadnego wpływu. Mówimy o stanie zagrożenia konfliktem zbrojnym, mówimy o wydawaniu tabletek z jodkiem potasu, mówimy o przygotowaniu obowiązkowych punktów szczepień obowiązkowych, o powiązaniu do mobilizacji pewnych rzeczy. W związku z czym to rozwiązanie być może jest jakimś wyjściem. – wskazywał Prezes NRA na korzyści związane z wejściem w życie proponowanych przez ZAPPA zmian.

Czy państwo powinno prowadzić apteki publiczne tylko przejściowo?

Propozycja utworzenia spółki spotkała się również z komentarzami dotyczącymi zakresu jej działania. Jerzy Przystajko zwrócił uwagę, iż jego zdaniem państwo mogłoby rozważyć długofalowe prowadzenie takich placówek. Nie musiałoby ograniczać się wyłącznie do ich czasowego utrzymywania do momentu odsprzedaży.

Ja z tym projektem mam problem. A szczególnie z jednym założeniem tego projektu, iż państwo skupujące apteki miałoby je posiadać tymczasowo. To się interesowi publicznemu tak sobie opłaca. I ja uważam iż należałoby rozważyć ten słuszny mechanizm, bo to jest słuszny mechanizm żeby spółka Skarbu Państwa skupowała apteki, ale rozważyć aby mogła je prowadzić cały czas a nie tymczasowo. To ma duże znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. To po prostu może zadziałać. – skomentował pomysł ZAPPA Jerzy Przystajko.

Sam projekt pozostawia jednak założenie, iż działalność spółki miałaby charakter przejściowy. Docelowo apteki wracałyby do prowadzenia przez podmioty spełniające wymogi określone w Prawie farmaceutycznym.

Fundusz Apteczny miałby wspierać nowe i przejmowane apteki

Integralną częścią projektu jest także utworzenie Funduszu Aptecznego. Zgodnie z propozycją jego celem byłoby finansowanie wsparcia dla podmiotów zamierzających nabywać, przejmować lub zakładać apteki ogólnodostępne. Dotyczyłoby to przede wszystkim placówek działających w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich. W takich miejscach utrzymanie dostępności usług farmaceutycznych często bywa trudniejsze niż w dużych miastach. Projekt przewiduje, iż środki funduszu mogłyby finansować preferencyjne pożyczki dla farmaceutów i przedsiębiorców rozpoczynających działalność apteczną. Możliwe byłoby również udzielanie gwarancji spłaty kredytów bankowych zaciąganych na zakup lub uruchomienie aptek. Autorzy projektu zakładają również, iż Fundusz Apteczny finansowałby działalność spółki „Apteki Publiczne”.

W praktyce oznaczałoby to stworzenie nowego instrumentu wsparcia finansowego dla osób zainteresowanych prowadzeniem apteki. Szczególnie skorzystaliby ci, którzy chcą prowadzić placówki w miejscach mniej atrakcyjnych ekonomicznie, ale ważnych dla lokalnej społeczności. Źródłami finansowania funduszu miałyby być między innymi środki budżetowe oraz przychody generowane przez jego działalność.

Nowa opłata apteczna zależna od obrotu

Drugim szeroko omawianym elementem projektu jest propozycja wprowadzenia nowej opłaty aptecznej. Zgodnie z przedstawionymi założeniami każdy podmiot prowadzący aptekę miałby uiszczać opłatę za każdy miesiąc prowadzenia działalności. Jej wysokość wynosiłaby 2 proc. miesięcznego obrotu apteki. Podstawę do wyliczenia opłaty stanowiłaby zarówno sprzedaż zarejestrowana przy użyciu kas fiskalnych, jak i sprzedaż udokumentowana fakturami. Chodzi o sprzedaż, która nie podlega ewidencjonowaniu na kasie rejestrującej.

Oznacza to, iż wysokość należności byłaby bezpośrednio powiązana z obrotami osiąganymi przez daną placówkę. Jednocześnie projekt zakłada możliwość odliczenia zapłaconej opłaty od podatku dochodowego należnego za dany rok podatkowy. W praktyce podmioty płacące podatek dochodowy mogłyby pomniejszyć swoje zobowiązania wobec fiskusa o kwotę wcześniej wniesionej opłaty aptecznej.

Jeżeli chodzi o kwestie podatkowe, to co zwróciłem uwagę, to informacja, iż zostałoby to odliczone od podatku. W związku z czym Państwo de facto otrzymywało przez cały czas tę samą kwotę od tych którzy płacą podatki – mówił Marek Tomków w odniesieniu do pomysłu wprowadzenia nowej opłaty.

Projekt przewiduje również okresowe preferencje dla nowych podmiotów. Z obowiązku uiszczania opłaty zwolniony byłby przedsiębiorca prowadzący aptekę na podstawie pierwszego uzyskanego zezwolenia. Zwolnienie obowiązywałoby przez 24 miesiące od rozpoczęcia działalności. Jednocześnie preferencja nie obejmowałaby podmiotów przejmujących już istniejące apteki. Nie dotyczyłaby także przedsiębiorców, na których wcześniej przeniesiono zezwolenie. W efekcie zwolnienie miałoby wspierać rzeczywiste rozpoczynanie działalności, a nie zmiany właścicielskie dotyczące funkcjonujących już placówek.

Projekt przewiduje również zmiany dotyczące właścicieli aptek

Znaczna część dokumentu dotyczy przepisów odnoszących się do własności aptek oraz relacji pomiędzy przedsiębiorcami prowadzącymi placówki a innymi podmiotami działającymi na rynku. Proponowane przepisy wprowadzają pojęcie „znaczącego wpływu” na podmiot prowadzący aptekę. Autorzy projektu wskazują, iż taki wpływ może polegać na oddziaływaniu na politykę finansową lub operacyjną przedsiębiorcy. Może również oznaczać faktyczny wpływ na podejmowanie kluczowych decyzji gospodarczych.

Projekt zakłada jednocześnie, iż ocena występowania znaczącego wpływu nie zależałaby wyłącznie od posiadania udziałów lub akcji. O tym, czy jeden podmiot wywiera wpływ na drugi, miałby decydować całokształt relacji prawnych i faktycznych pomiędzy stronami. Projekt wskazuje także przykłady sytuacji, które mogłyby zostać uznane za przejaw znaczącego wpływu. Chodzi między innymi o ograniczanie przedsiębiorcy prowadzącego aptekę w samodzielnym podejmowaniu decyzji dotyczących zaopatrzenia placówki. Znaczący wpływ mógłby również wystąpić wtedy, gdy formalnie odrębny podmiot uzyskuje możliwość faktycznego zarządzania kluczowymi obszarami działalności przedsiębiorstwa poprzez umowy dotyczące obsługi administracyjnej, księgowej, informatycznej lub doradczej.

Projekt odnosi się także do sytuacji związanych z majątkiem podmiotu prowadzącego aptekę. Przykładem mogą być różnego rodzaju zabezpieczenia dające innemu podmiotowi szczególne uprawnienia wobec majątku przedsiębiorcy, jego udziałów lub akcji. Istotnym elementem projektu jest również założenie, iż organy nadzoru analizowałyby wszystkie powiązania występujące pomiędzy przedsiębiorcą a podmiotami należącymi do tej samej grupy kapitałowej. Oznacza to, iż ocena nie ograniczałaby się wyłącznie do pojedynczej umowy lub pojedynczego podmiotu. Jednocześnie projekt przewiduje wyłączenia dotyczące finansowania działalności aptek przez banki i inne instytucje finansowe podlegające nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Autorzy proponują bowiem, aby standardowe umowy kredytowe, pożyczki czy leasing nie były automatycznie traktowane jako przejaw znaczącego wpływu.

Kary do 5 milionów złotych i możliwość cofnięcia zezwolenia

Projekt przewiduje również sankcje za naruszanie proponowanych przepisów. W przypadku stwierdzenia niedozwolonego przejęcia kontroli lub uzyskania znaczącego wpływu wojewódzki inspektor farmaceutyczny mógłby nie tylko wszcząć postępowanie dotyczące cofnięcia zezwolenia. Mógłby również nałożyć karę finansową. Proponowane kary miałyby wynosić od 50 tys. zł do choćby 5 mln zł.

Projekt zakłada również rozszerzenie przesłanek umożliwiających cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki. Dotyczyłoby to sytuacji, w których podmiot prowadzący aptekę godzi się na przejęcie kontroli lub uzyskanie znaczącego wpływu przez przedsiębiorcę niespełniającego ustawowych wymogów.

NRA nie uczestniczyła w przygotowaniu projektu

Podczas posiedzenia pojawiły się również pytania dotyczące udziału samorządu aptekarskiego w opracowaniu proponowanych rozwiązań. Łukasz Fijałkowski zapytał prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej, czy członkowie NRA uczestniczyli w przygotowaniu projektu. Chciał również wiedzieć, czy samorząd aptekarski przyjął już stanowisko wobec zaprezentowanych propozycji.

Nie, nie pracowaliśmy przy tym projekcie, pewne założenia są nam generalnie znane. Natomiast nie mogło być żadnego stanowiska, bo projekt jest dopiero dzisiaj czytany, więc o ile jest komentarz, iż pewne rozwiązania wydają się być sensowne, to jest to komentarz a nie uchwała Naczelnej Rady Aptekarskiej – odpowiedział stanowczo Prezes Marek Tomków.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału