Historia opisana niedawno w mediach branżowych wywołała szeroką dyskusję w środowisku farmaceutycznym. Chodzi o zdarzenie z łódzkiego Widzewa, gdzie w pobliżu apteki na chodniku leżał starszy mężczyzna oczekujący na karetkę. Osoba, która zauważyła sytuację, udała się do apteki z prośbą o koc termiczny, aby zabezpieczyć poszkodowanego przed wychłodzeniem. Według relacji świadków farmaceuta miał odpowiedzieć, iż taki produkt należy kupić, a w aptece nie był dostępny. Ostatecznie koc został zakupiony w innej placówce.
Zdarzenie to wywołało lawinę komentarzy dotyczących nie tylko empatii personelu, ale przede wszystkim zakresu prawnych obowiązków farmaceutów w sytuacjach nagłych.
Apteka jako placówka ochrony zdrowia
Punktem wyjścia do analizy jest Prawo farmaceutyczne, które wprost definiuje status apteki. Zgodnie z art. 86 ustawy:
„Apteka jest placówką ochrony zdrowia publicznego.”
To krótkie zdanie ma istotne konsekwencje prawne i systemowe. Oznacza bowiem, iż apteka nie jest wyłącznie punktem handlowym. W świetle prawa stanowi element systemu ochrony zdrowia, którego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.
W praktyce oznacza to, iż farmaceuta nie funkcjonuje wyłącznie jako sprzedawca produktów medycznych. Jego działalność ma charakter zawodu medycznego, a podejmowane działania powinny być podporządkowane nadrzędnej zasadzie – ochronie zdrowia pacjenta.
- Czytaj również: Polityka szczepień w Polsce musi pozostać niezależna i oparta na danych
Farmaceuta jako zawód medyczny
Kwestia ta została dodatkowo wzmocniona w ustawie o zawodzie farmaceuty z 2020 roku, która wprowadziła nową definicję roli farmaceuty w systemie ochrony zdrowia.
Zgodnie z przepisami wykonywanie zawodu farmaceuty polega na sprawowaniu opieki farmaceutycznej oraz działaniach na rzecz ochrony zdrowia pacjenta i zdrowia publicznego.
Ustawa wprost wskazuje również sytuacje nadzwyczajne. Art. 31 przewiduje możliwość podania leku przez farmaceutę w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia pacjenta, gdy nie ma możliwości uzyskania natychmiastowej pomocy lekarskiej.
Przepis ten pokazuje, iż ustawodawca widzi farmaceutę jako profesjonalistę zdolnego do podjęcia działań interwencyjnych w sytuacji nagłej.
Obowiązek udzielenia pomocy – nie tylko dla farmaceutów
W dyskusji wokół zdarzenia z Widzewa często pojawiał się argument, iż farmaceuta „ma prawny obowiązek pomocy”. W rzeczywistości obowiązek ten nie wynika wyłącznie z przepisów dotyczących zawodów medycznych.
Kluczowy jest tu art. 162 Kodeksu karnego, który stanowi, że:
„Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy (…) podlega karze.”
Przepis ten dotyczy każdego obywatela, nie tylko personelu medycznego. W praktyce oznacza to, iż każdy – niezależnie od zawodu – powinien udzielić pomocy w miarę swoich możliwości i umiejętności. W przypadku farmaceutów należy jednak pamiętać, iż posiadają oni wyższe kompetencje medyczne niż przeciętny obywatel, co w praktyce może wpływać na ocenę ich zachowania.
Apteczka w miejscu pracy
Istotne znaczenie mają również przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy. Rozporządzenia BHP nakładają na pracodawców obowiązek zapewnienia systemu pierwszej pomocy oraz odpowiednio wyposażonych apteczek w miejscu pracy.
Wyposażenie apteczki powinno odpowiadać realnym zagrożeniom występującym w danym miejscu. W praktyce oznacza to, iż w wielu placówkach ochrony zdrowia – w tym aptekach – znajdują się podstawowe środki umożliwiające udzielenie pierwszej pomocy.
Pojawia się jednak pytanie praktyczne: czy farmaceuta może dysponować wyposażeniem apteczki pracowniczej na potrzeby osoby znajdującej się poza lokalem?
Prawo nie reguluje tej kwestii wprost, co pozostawia pole do interpretacji i decyzji podejmowanych w konkretnej sytuacji.
Granica między obowiązkiem a odpowiedzialnością
Sprawa z Widzewa pokazuje szerszy problem: niejasne granice odpowiedzialności farmaceutów w sytuacjach nagłych.
Z jednej strony farmaceuta jest przedstawicielem zawodu medycznego i pracuje w placówce ochrony zdrowia. Z drugiej strony nie jest ratownikiem medycznym ani lekarzem dyżurnym.
Powstaje więc pytanie, gdzie przebiega granica między:
- moralnym obowiązkiem pomocy,
- prawnym obowiązkiem udzielenia pierwszej pomocy,
- a zakresem kompetencji zawodowych farmaceuty.
W praktyce wiele zależy od konkretnej sytuacji – liczby pracowników w aptece, obecności innych pacjentów, stopnia zagrożenia życia czy możliwości wezwania pomocy.
A gdyby sytuacja wydarzyła się przy punkcie aptecznym?
Warto postawić również pytanie, jak należałoby ocenić podobną sytuację, gdyby zdarzyła się nie przy aptece ogólnodostępnej, ale przy punkcie aptecznym, w którym w danym momencie dyżur pełni technik farmaceutyczny. Technik farmaceutyczny jest zaliczany do zawodów medycznych i wykonuje czynności zawodowe w węższym zakresie niż farmaceuta, jednak według przepisów (Ustawa o niektórych zawodach medycznych) jest to zawód medyczny.
- Czytaj również: Chiny przejmują rynek leków UE. Polska musi działać natychmiast.
Z punktu widzenia obowiązku udzielenia pomocy sytuacja nie zmienia się jednak zasadniczo. Technik farmaceutyczny, podobnie jak każdy obywatel, podlega ogólnemu obowiązkowi wynikającemu z Kodeks karny, który nakazuje udzielenie pomocy osobie znajdującej się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, o ile można to zrobić bez narażenia siebie lub innych na niebezpieczeństwo. Różnica polega jednak na tym, iż od technika trudno oczekiwać podejmowania działań wykraczających poza zakres podstawowej pierwszej pomocy. W praktyce jego obowiązek sprowadzałby się przede wszystkim do wezwania służb ratunkowych, udzielenia podstawowej pomocy oraz – w miarę możliwości – zabezpieczenia poszkodowanego do czasu przyjazdu karetki.
Lekcja dla środowiska
Dyskusja, która wybuchła po opublikowaniu historii z Widzewa, pokazuje jedno: społeczne oczekiwania wobec farmaceutów są wysokie. Pacjenci postrzegają aptekę jako miejsce, w którym można uzyskać pomoc nie tylko farmaceutyczną, ale także podstawową pomoc medyczną. W sytuacji zagrożenia zdrowia czy życia naturalnym odruchem wielu osób jest zwrócenie się właśnie do apteki.
Historia z Widzewa nie jest więc wyłącznie lokalnym incydentem. Stała się punktem wyjścia do ważnej dyskusji o tym, czym dziś jest zawód farmaceuty – i jaką rolę ma pełnić apteka w systemie ochrony zdrowia.














