Apel 5,6 tys. osób o ratowanie szpitala w Lesku

mzdrowie.pl 19 godzin temu

Przedstawiciele Ruchu Społecznego Obrony Szpitala w Lesku zebrali ponad 5,6 tys. podpisów pod petycją do premiera o ratowanie bieszczadzkiej placówki. W Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza zaapelowała do szefa rządu o pilną interwencję w sprawie zagrożonego likwidacją szpitala.

Podczas piątkowych obrad Sejmu posłanka Marcelina Zawisza zwróciła się do premiera z żądaniem podjęcia działań naprawczych, jeżeli chodzi o leski szpital. Wskazała, iż po wcześniejszym zamknięciu oddziału położniczego, w tej chwili zagrożone jest funkcjonowanie całej jednostki. Posłanka poinformowała, iż mieszkańcy powiatu leskiego przyjechali do Warszawy tradycyjnym wozem taborowym i oczekują na galerii sejmowej na spotkanie z szefem rządu po zakończeniu bloku głosowań. Przypomniała, iż Donald Tusk w 2023 r. odwiedził Lesko i mówił, iż „system ochrony zdrowia nie może być tylko dla mieszkańców dużych miast”.

Marcelina Zawisza wręczyła szefowi rządu paczkę z podpisami zebranymi przez wolontariuszy w obronie szpitala w Lesku. Początkowo Donald Tusk nie chciał odebrać paczki, posłowie opozycji krzyczeli „Byś się wstydził!”. Prezes Ruchu Społecznego Obrony Szpitala w Lesku Duszan Augustyn w rozmowie z PAP zaznaczył, iż placówka stoi na krawędzi katastrofy finansowej i grozi jej niewypłacalność wobec pracowników. Sytuację pogarsza zadłużenie w instytucjach pożyczkowych, w tym parabankach. Dodał, iż likwidacja jednostki pozbawi region Bieszczad jedynego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – “Bez tego SOR-u pacjenci będą przekierowywani do szpitala w Sanoku albo szpitala w Przemyślu czy Brzozowie lub Krośnie, gdzie część z tych oddziałów ratunkowych jest już teraz przepełniona, szczególnie szpital w Sanoku. A to będzie skutkowało po prostu tragediami z powodu tego, iż pacjenci nie dojadą na czas w przypadku choroby lub będą otrzymywali zbyt późno opiekę zdrowotną na miejscu z uwagi na kolejki”.

Inicjatorzy protestu postulują m.in. doraźną pomoc finansową oraz restrukturyzację długu. “Zwracamy się z apelem po pierwsze o doraźną pomoc, chociażby w tym, żeby dług, który jest zaciągnięty w parabankach, został zrestrukturyzowany i przekazany chociaż do Banku Gospodarstwa Krajowego” – wyjaśnił prezes ruchu, który jest też członkiem partii Razem. Duszan Augustyn potwierdził, iż z protestującymi pod Sejmem spotkała się wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka – “Zasygnalizowała, iż przygotowywane są rozwiązania ratunkowe, jednak ich szczegóły są tajne”.

Zdaniem Duszana Augustyna ograniczenie dostępu do opieki medycznej drastycznie wpłynie na sytuację demograficzną regionu – “Brak stabilnego zaplecza medycznego w Bieszczadach zmusza osoby starsze do migracji i zniechęca młodych ludzi do osiedlania się na terenie Podkarpacia”. Długi szpitala powiatowego w Lesku sięgają ok. 170 mln zł. Placówka boryka się również z problemem braku lekarzy chętnych do pracy w Lesku. (PAP)

Idź do oryginalnego materiału