Już na początku rozmowy ekspertki podkreśliły, iż ADHD nie jest chorobą w klasycznym rozumieniu tego słowa.
– „ADHD nie jest chorobą, tak jak może nam się czasami wydawać, więc tak naprawdę ADHD też nie leczymy. Możemy minimalizować objawy, ale ADHD jest zaburzeniem neurorozwojowym, co oznacza, iż będzie nam towarzyszyło przez całe życie” – wyjaśniła Martyna Liedke.
Jak zaznaczyła specjalistka, objawy ADHD mogą wyglądać inaczej w różnych okresach życia. W dzieciństwie najczęściej widoczna jest nadaktywność ruchowa, natomiast w dorosłości wiele cech przybiera bardziej „wewnętrzną” formę.
– „To, co w dzieciństwie byłoby bardziej zachowaniem impulsywnym, później może zmieniać się na przykład w niecierpliwość czy trudność z wysiedzeniem w korku albo w kolejce. Może też objawiać się natłokiem myśli czy innymi bardziej uwewnętrznionymi cechami” – dodała.
W świadomości społecznej wciąż funkcjonuje stereotyp, według którego ADHD kojarzy się głównie z nadpobudliwym dzieckiem, najczęściej chłopcem. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.
– „Nie ma dwóch identycznych osób z ADHD. To jest zbiór różnych cech i u każdej osoby może wyglądać inaczej” – podkreśliła Liedke.
Specjalistki zwracają też uwagę na fakt, iż przez wiele lat ADHD było częściej diagnozowane u chłopców, co wynikało m.in. z różnic w sposobie przejawiania się objawów.
– „Dziewczynki zupełnie inaczej te cechy ADHD przejawiają, co sprawiło, iż w przeszłości myślano, iż to zaburzenie dotyczy tylko chłopców. Na szczęście to się zmienia i coraz częściej diagnozowane są także dziewczynki i kobiety” – zaznaczyła psycholożka.
Proces diagnozy ADHD nie jest jednorazowym badaniem. Wymaga czasu i współpracy kilku specjalistów.
– „Najczęściej mamy kilka konsultacji z psychologiem lub diagnostą. Bardzo często ADHD nie jest jedynym zaburzeniem, bo u 60–80 procent osób mogą występować trudności współwystępujące, na przykład depresja, zaburzenia lękowe czy zaburzenia odżywiania” – wyjaśniła Liedke.
Dlatego tak ważne jest całościowe spojrzenie na funkcjonowanie danej osoby.
– „Diagnoza to nie tylko testy psychometryczne, ale także wywiad i głębokie poznanie klienta. To również diagnoza funkcjonalna, która obejmuje całe spektrum funkcjonowania tej osoby” – podkreśliła.
Specjalistki zwracają uwagę, iż rosnąca liczba diagnoz ADHD nie oznacza nagłego „wysypu” zaburzenia, ale raczej większą świadomość społeczną i dostęp do informacji.
– „Wcześniej nie wiedziano, iż ADHD może dotyczyć dorosłych kobiet i mężczyzn. Teraz mamy więcej wiedzy, więcej mówi się o tym w mediach i ludzie zaczynają dostrzegać u siebie pewne objawy” – wyjaśniła Olga Tyll.
Jednocześnie ekspertki przestrzegają przed samodzielnym diagnozowaniem się na podstawie informacji znalezionych w internecie.
– „Uważałabym na autodiagnozę na podstawie treści z social mediów czy krótkich filmów w internecie. Warto sprawdzać źródła i upewniać się, czy informacje pochodzą z rzetelnych, naukowych materiałów” – podkreśliła Liedke.
Zdaniem specjalistek dobrym pierwszym krokiem może być konsultacja psychologiczna.
– „Wizyta u psychologa nikomu nie zaszkodzi i można ją traktować jako element dbania o siebie. Idziemy tam nie tylko wtedy, gdy mamy trudności, ale też wtedy, gdy chcemy się lepiej zrozumieć” – dodała.
Diagnoza ADHD może wywoływać różne emocje. Dla części osób jest ulgą i wyjaśnieniem wielu wcześniejszych doświadczeń, dla innych – trudnym momentem refleksji nad przeszłością.
– „Często pojawia się żal za lata, kiedy osoba mogła być źle rozumiana, karana czy odbierana jako niedopasowana społecznie” – przyznała Liedke.
Jednocześnie diagnoza może być początkiem lepszego rozumienia siebie i swoich potrzeb.
– „Po diagnozie bardzo często zaczynamy siebie lepiej rozumieć i zamiast walczyć z samym sobą, staramy się dostosować środowisko do tego, jak funkcjonujemy” – zaznaczyła psycholożka.
Nie każda osoba z ADHD potrzebuje intensywnej terapii. W niektórych przypadkach wystarczająca może być psychoedukacja oraz zmiana sposobu organizacji codziennego życia.
– „Czasami już sama psychoedukacja wystarcza, zwłaszcza gdy ktoś funkcjonuje w wspierającym środowisku. W innych przypadkach psychoterapia może być bardzo pomocna” – dodała.
Specjalistki wskazały także sygnały, które mogą być powodem do konsultacji ze specjalistą.
– „Jeżeli obserwujemy u siebie dużą dysregulację emocjonalną, wybuchy złości, niską tolerancję frustracji, trudności w relacjach czy problemy z koncentracją, które wpływają na życie zawodowe lub szkolne, to może być sygnał, iż warto to sprawdzić” – wyjaśniła Liedke.
Ekspertki podkreślają, iż diagnoza nie powinna być traktowana jako powód do niepokoju, ale jako narzędzie pomagające lepiej zrozumieć siebie.
– „Diagnoza ma dać nam odpowiedź i możliwe formy wsparcia. Ma pomóc wypracować strategię, która ułatwi codzienne funkcjonowanie” – podsumowała Olga Tyll.









![Nocna akcja ratunkowa na Jurze. Mężczyzna spadł ze skał [WIDEO]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/03/gorp-jura.jpg)


![Zielonogórzanie uczestniczyli w Dniu Nerki [ZDJĘCIA]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/03/8c3748635581c19674123468cf4cccb1_xl.jpg)



