Przez ostatnią dekadę liczba psychiatrów dzieci i młodzieży wzrosła o 61 proc. System realnie się rozbudował. Sęk w tym, iż dziecko potrzebujące pomocy przez cały czas może czekać na nią miesiącami. Dostęp do
psychiatrii dziecięcej wciąż zależy od miejsca zamieszkania i zasobności portfela rodziców.