REKLAMA
Ojciec Dominika: Usłyszeliśmy, iż wszystko może zakończyć się śmierciąRany 17-latka nie chcą się goić. Ojciec Dominika powiedział w rozmowie z "Faktem", iż doszło do zakażenia, które obejmuje cały organizm. - Lekarze próbują różnych antybiotyków, ale sytuacja jest bardzo poważna. Zostaliśmy przygotowani na najgorsze. Usłyszeliśmy, iż wszystko może zakończyć się śmiercią. Mimo to wciąż tli się iskierka nadziei. Serce ma silne, Dominik zawsze był waleczny - powiedział pan Dariusz.
Zobacz wideo
Potrącił pieszego i uciekł. Zarzuty dla 80-letniego kierowcy
Mama Dominika widziała wypadek. "Była przy synu, gdy leżał na torach"Dominika przetransportowano niedawno do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie. Ojciec nastolatka podziękował pracującym tam lekarzom za to, iż robią wszystko, aby uratować jego syna. Pan Dariusz powiedział też, w jak trudnej sytuacji jest jego żona. - Widziała cały wypadek i była przy synu, gdy leżał na torach. Trzymała mu głowę. Ona w tym momencie nie ma siły, żeby cokolwiek powiedzieć - przekazał.Więcej: Przeczytaj też artykuł "O krok od tragedii na przejeździe kolejowym. Komisja ustaliła, kto popełnił błąd".Redagowała Kamila Cieślik









![Mistrzowie parkowania [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/mp-Boleslawa-Chrobrego.jpg)





