Czy w jeansach da się gwałtownie pobiec półmaraton? jeżeli tempo 3:42/km nie jest dla was wolne – to tak. Wiktor Niezgoda podczas tegorocznego Półmaratonu Warszawskiego zdecydował się na nietypowy start – zamiast technicznych spodenek biegowych wybrał tradycyjne jeansy. To wszystko w ramach akcji charytatywnej.
„Cały bieg był w ramach #BiegamDobrze, charytatywnie dla fundacji UNAWEZA, projekt Młode Głowy. Zamysł był prosty, o ile moi obserwujący przebiją daną kwotę na zbiórce, to przebiegnę wyścig w jeansach” – tłumaczy. Na
nie krył zaskoczenia, jak gwałtownie suma którą założył została przekroczona i finalnie wyniosła 1552 zł.
Choć bieg miał przede wszystkim wymiar symboliczny, wynik był fenomenalny. Wiktor pokonał trasę w czasie 1:17:54. Jak sam zaznacza: „Bieg nie był nastawiony na życiówkę, a na dobrą zabawę”.
Jak na nietypowy bieg przystało, nie zabrakło też ciekawych sytuacji. „Ze śmiesznych historii to na trasie w okolicy 8. kilometra poznałem jednego z uczestników, Michała, i pace’owałem go do końca wyścigu na zrobienie życiówki – udało się haha” – więc oprócz charytatywnej pomocy dla fundacji, Wiktor pomógł też innemu biegaczowi w ustanowieniu nowego rekordu życiowego!
Od razu nasuwa się pytanie o komfort w trakcie takiego wyzwania i jak wyglądał sam bieg w jeansach? „Czy są otarcia? Mniejsze, niż się spodziewałem, ale są” – przyznaje.
Akcja Wiktora to świetny przykład na to, iż bieganie może być czymś więcej niż walka o nową życiówkę. Tym razem cel był najważniejszy – wsparcie młodych osób i pokazanie, iż sport może pomagać nie tylko nam samym, ale też innym. A my bardzo zachęcamy do uczestniczenia w tego typu zbiórkach podczas biegów w których bierzecie udział!
Źródło:
Zdjęcie: strefa kibica adidas Runners Warsaw









