Sprawa rozpoczęła się od wniosku spółki prowadzącej aptekę, która wystąpiła o zmianę zezwolenia w zakresie swojej firmy (nazwy). Formalnie chodziło jedynie o dostosowanie treści decyzji do aktualnych danych w Krajowym Rejestrze Sądowym. W rzeczywistości jednak zmiana ta była konsekwencją sprzedaży udziałów i wejścia do spółki nowych wspólników – farmaceutów.
WIF uznał, iż taka zmiana nie budzi wątpliwości i powinna zostać uwzględniona. GIF podtrzymał to stanowisko. Organ odwoławczy wyraźnie podkreślał, iż przepisy dopuszczają zmianę każdego elementu decyzji administracyjnej, w tym nazwy podmiotu.
– W granicach wyznaczonych przez prawo zmianie może ulec każdy z elementów decyzji administracyjnej. W tym także oznaczenie firmy spółki jawnej. – wskazał GIF
GIF argumentował przy tym, iż postępowanie dotyczyło wyłącznie dostosowania danych. Ewentualne kwestie związane z przejęciem kontroli mogą być badane w odrębnym trybie.
– Rozstrzygnięcie niniejszego postępowania nie stanowi przeszkody do ewentualnego późniejszego wszczęcia postępowania […] jeżeli organ […] uzna, iż wystąpiło zdarzenie uzasadniające takie postępowanie. – wskazała inspekcja.
Skarżący: organ pominął sedno sprawy
Z takim podejściem nie zgodziły się podmioty, które wzięły udział w postępowaniu i zaskarżyły decyzję do sądu administracyjnego. W ich ocenie organy skupiły się na warstwie formalnej. Natomiast całkowicie pominęły realne skutki transakcji. Wskazywano, iż zmiana wspólników mogła oznaczać faktyczne przejęcie kontroli nad apteką. W takiej sytuacji konieczne byłoby przeprowadzenie pogłębionej analizy. Skarżący domagali się zbadania m.in. powiązań kapitałowych, źródeł finansowania oraz ewentualnych relacji franczyzowych. Ich zdaniem bez takiej weryfikacji nie da się ocenić, czy działalność apteki pozostaje zgodna z przepisami Prawa farmaceutycznego.
WSA w Warszawie zgodził się z organami co do jednego: sama możliwość zmiany zezwolenia w trybie art. 155 k.p.a. nie budzi wątpliwości. Sąd przypomniał, iż w tym trybie można zmieniać również elementy takie jak nazwa podmiotu prowadzącego aptekę.
– Zmiana treści zezwolenia na prowadzenie apteki może nastąpić […] w tym, iż takiej zmianie może ulec także oznaczenie nazwy apteki ogólnodostępnej – wskazano w uzasadnieniu.
Jednocześnie jednak sąd podkreślił, iż taka zmiana nie jest automatyczna. najważniejsze znaczenie ma przesłanka wynikająca z art. 155 k.p.a. Zgodnie z nią: wnioskowana zmiana nie może zostać dokonana, jeżeli sprzeciwiałyby się jej przepisy szczególne. To właśnie ocena tej przesłanki, a więc potencjalnej kolizji ze szczególnymi regulacjami Prawa farmaceutycznego, była w tej sprawie decydująca.
Kluczowa zmiana: art. 99 ust. 3aa obowiązuje również przy zmianie zezwolenia
Sąd szczegółowo odniósł się do tego, które przepisy antykoncentracyjne należy uwzględniać przy zmianie zezwolenia. WSA podzielił stanowisko organów, iż art. 99 ust. 3 i 3a Prawa farmaceutycznego, czyli przepisy dotyczące limitów własnościowych, odnoszą się wyłącznie do postępowania o wydanie zezwolenia. Próba ich stosowania w innych postępowaniach byłaby zdaniem sądu – niedopuszczalnym rozszerzaniem wykładni.
– Nie mogą być stosowane w innym postępowaniu niż dotyczącym wydania zezwolenia […] byłoby to sprzeczne z zasadami wykładni prawa. – podkreślił wyraźnie sąd w wyroku.
W przypadku przepisu dotyczącego przejęcia kontroli sąd zajął jednak zupełnie inne stanowisko niż inspekcja farmaceutyczna. WSA uznał, iż art. 99 ust. 3aa Prawa farmaceutycznego, wprowadzający zakaz niedozwolonego przejęcia kontroli, ma charakter szerszy i obowiązuje przez cały okres prowadzenia działalności aptecznej.
– Charakter wymagań określonych w art. 99 ust. 3aa […] obejmuje również postępowanie o zmianę zezwolenia – wskazał wprost sąd.
Co więcej, sąd podkreślił, iż zakaz ten działa nie tylko przy udzielaniu zezwolenia, ale także później:
– Zakaz ten […] obowiązuje na każdym etapie obowiązywania zezwolenia […] w tym także po złożeniu wniosku o zmianę zezwolenia – podkreślono w wyroku.
To nie była wyłącznie zmiana nazwy
Jednym z najważniejszych fragmentów uzasadnienia jest ocena charakteru samej zmiany. Sąd nie miał wątpliwości, iż w tej sprawie nie chodziło jedynie o aktualizację danych w decyzji administracyjnej.
– Nie chodzi bowiem jedynie o zmianę […] nazwy podmiotu […] tylko o zmianę okoliczności materialnych – zaznaczył sąd.
To rozróżnienie ma fundamentalne znaczenie. o ile zmiana formalna jest skutkiem głębszej zmiany właścicielskiej, to nie można jej traktować w oderwaniu od jej faktycznych skutków dla rynku.
Sąd zwrócił także uwagę, iż organy pominęły istotne okoliczności wskazywane przez skarżących. Chodziło m.in. o potencjalne powiązania nowych wspólników z siecią apteczną. Wskazano także na ewentualne relacje franczyzowe.
– O zależności farmaceutów od sieci franczyzowych może świadczyć szereg faktów […] farmaceuci […] są etatowymi kierownikami […] innych aptek tej sieci – wskazał WSA w wyroku.
Zdaniem sądu, brak odniesienia się do takich twierdzeń oznaczał niepełne wyjaśnienie sprawy. W efekcie doszło do naruszenia przepisów postępowania. Jednocześnie sąd jednoznacznie zaznaczył, iż nie może on służyć obchodzeniu przepisów ograniczających rynek apteczny.
– Zmiana decyzji […] nie może służyć ‘obchodzeniu’ ustawowych przesłanek uzyskania uprawnienia – wskazano w wyroku
To w praktyce oznacza, iż organy nie mogą ograniczać się do formalnej oceny wniosku. Szczególnie, jeżeli jego konsekwencją jest zmiana sytuacji faktycznej podmiotu. W konsekwencji WSA uchylił obie decyzje i zobowiązał organ do ponownego rozpoznania sprawy. Tym razem postępowanie ma objąć pełną weryfikację. W efekcie da odpowiedź, czy zmiana właścicielska nie narusza przepisów antykoncentracyjnych.
ZOIA: w sprawie uczestniczył także ZAPPA
Do sprawy odniosła się również Zachodniopomorska Okręgowa Izba Aptekarska, która była jedną ze stron postępowania. W komunikacie opublikowanym po wyroku izba podkreśliła, iż postępowanie od początku nie dotyczyło wyłącznie formalnej zmiany nazwy podmiotu.
Zwrócono uwagę, iż w istocie chodziło o ocenę skutków zmiany właścicielskiej oraz odpowiedź na pytanie, czy w jej wyniku mogło dojść do przejęcia kontroli nad apteką w sposób sprzeczny z przepisami Prawa farmaceutycznego.
– Sprawa formalnie dotyczyła zmiany zezwolenia w zakresie zmiany firmy spółki prowadzącej aptekę. W rzeczywistości jednak zmiana ta była konsekwencją wcześniejszych zmian właścicielskich związanych ze sprzedażą ogółu praw i obowiązków w spółce jawnej prowadzącej aptekę. – pisze ZOIA w komunikacie.
Jednocześnie ZOIA wskazała na istotny element przebiegu samego postępowania. Jak poinformowano, oprócz izby jego stroną był również Związek Aptek Polskich Pracodawców Aptecznych (ZAPPA).
– Oba podmioty, działając niezależnie, ale w oparciu o zbieżną argumentację, wnosiły o przeprowadzenie szerokiego postępowania dowodowego mającego na celu ustalenie rzeczywistego charakteru zmian właścicielskich oraz możliwego przejęcia kontroli nad podmiotem prowadzącym aptekę. – wskazała w komunikacie Izba.














