Wyraźny wzrost liczby szczepień przeciw grypie w okresie 2025/2026 to efekt przede wszystkim zmiany organizacji całego procesu, a nie tylko większego zainteresowania profilaktyką. najważniejsze znaczenie miało uproszczenie ścieżki pacjenta i możliwość przejścia całej procedury w jednym miejscu – w aptece. Po wprowadzeniu refundowanej recepty farmaceutycznej pacjent nie musi już umawiać osobnej wizyty lekarskiej wyłącznie po uzyskanie recepty. W praktyce oznacza to skrócenie całego procesu do jednego kontaktu z apteką, w trakcie którego możliwa jest rozmowa, wystawienie recepty, zakup preparatu i wykonanie szczepienia. Dane pokazują jednocześnie, iż wzrost liczby szczepień nie jest równomierny. Najwięcej z nich wykonano w województwach o największej liczbie dużych ośrodków miejskich, takich jak mazowieckie, śląskie czy wielkopolskie, natomiast wyraźnie mniej w regionach Polski wschodniej.
Zmiany systemowe, które napędziły wzrost szczepień
Na tę zmianę złożyły się przede wszystkim decyzje systemowe wprowadzone w 2025 roku. Od lutego farmaceuci uzyskali możliwość wystawiania refundowanych recept farmaceutycznych na szczepionki, a od sierpnia rozszerzono finansowanie szczepień wykonywanych w aptekach przez NFZ. W efekcie pacjent może dziś przejść pełną ścieżkę w jednym miejscu, Od rozmowy i wystawienia recepty, po zakup preparatu i wykonanie szczepienia.
Kolejnym krokiem było dalsze poszerzenie katalogu świadczeń. Od lutego 2026 roku lista szczepień finansowanych w aptekach została rozszerzona o kolejne pozycje. Dodatkowo zwiększa to dostępność profilaktyki i potencjalny zakres działań aptek. Połączenie uproszczenia procedur i realnego finansowania usługi stworzyło idealne warunki do wzrostu liczby szczepień w aptekach.
Jak wygląda decyzja o szczepieniu w aptece?
W aptece decyzja o szczepieniu często wygląda inaczej niż w modelu funkcjonującym w POZ. Tam najczęściej wymaga ona wcześniejszego zaplanowania i umówienia wizyty. W przypadku aptek bywa, iż decyzja zapada dopiero w trakcie kontaktu z personelem. Choć oczywiście coraz więcej pacjentów trafia do apteki już z konkretną intencją wykonania szczepienia.
W wielu sytuacjach punktem wyjścia jest jednak zupełnie inny powód wizyty. Pacjent zgłasza się po leki stosowane przewlekle albo preparaty związane z infekcją. Temat szczepień pojawia się natomiast dopiero w czasie rozmowy. Właśnie wtedy możliwe jest przejście od edukacji do decyzji i finalnie wykonania szczepienia w trakcie jednej wizyty.
Kluczową rolę odgrywa tutaj zespół apteczny. Najczęściej to technik farmaceutyczny, jako pierwszy ma kontakt z pacjentem. Identyfikuje on osoby z grup ryzyka i inicjuje rozmowę. Kolejny etap należy do farmaceuty. Może on rozwiać wątpliwości, zaproponować konkretne rozwiązanie i doprowadzić cały proces do końca. Model funkcjonujący w aptekach nie zastępuje w pełni dotychczasowej ścieżki, ale ją uzupełnia. Właśnie jego dostępność oraz możliwość szybkiego przejścia od rozmowy do działania może tłumaczyć, dlaczego liczba szczepień w aptekach rośnie tak dynamicznie.
System działa, ale tylko w części aptek
Skala wzrostu liczby szczepień pokazuje, iż model apteczny się sprawdza. Jednocześnie jego zasięg wciąż jest ograniczony. Szczepienia realizuje zaledwie co piąta apteka w kraju, co oznacza, iż zdecydowana większość placówek przez cały czas nie uczestniczy w tym procesie. Z wcześniejszych analiz wynika również, iż tylko około 27% farmaceutów korzysta w praktyce ze swoich uprawnień do kwalifikacji i wykonywania szczepień.
Wzrost nie rozkłada się też równomiernie na cały rynek. W dużych sieciach odsetek aptek realizujących szczepienia sięga około 30%, podczas gdy w aptekach indywidualnych jest wyraźnie niższy i wynosi niecałe 15%. To pokazuje, iż barierą nie są dziś same kompetencje, ale przede wszystkim organizacja pracy i możliwości operacyjne apteki. Oznacza to, iż obecne wyniki zostały wypracowane przez relatywnie niewielką część rynku. Jednocześnie wskazuje to jasno kierunek dalszego rozwoju. Potencjał wzrostu nie leży już wyłącznie w przekonywaniu pacjentów, ale w szerszym angażowaniu kolejnych aptek i zespołów w realizację szczepień.
O wyniku sezonu szczepień decydują pierwsze tygodnie
Sezon 2025/2026 pokazał, iż model wypracowany w aptekach może realnie wpływać na poziom wyszczepialności całego społeczeństwa. Jednocześnie dane wskazują, iż jego potencjał wciąż nie został w pełni wykorzystany. Znaczenie ma nie tylko dostępność świadczenia, ale również czas, w którym pacjent podejmuje decyzję.
Największa liczba szczepień przypada na pierwsze tygodnie sezonu – przede wszystkim wrzesień, a następnie październik i listopad. To właśnie w tym okresie najczęściej dochodzi do podjęcia decyzji pacjenta o szczepieniu i jego realizacji. W praktyce może to przekładać się na różnice pomiędzy poszczególnymi placówkami. Apteki, które są przygotowane organizacyjnie do wykonywania szczepień już na początku sezonu, mają większą szansę na zaangażowanie pacjentów w tym kluczowym okresie. Z kolei brak gotowości w tym czasie może oznaczać utratę części tego potencjału.
Wnioski na kolejne sezony są więc dość jednoznaczne. Dalszy wzrost liczby szczepień będzie zależał nie tylko od utrzymania rozwiązań systemowych, ale przede wszystkim od szerszego wdrożenia ich w praktyce i odpowiedniego przygotowania aptek do początku sezonu.















