Najnowsza analiza zespołu naukowców z Rutgers University (USA) potwierdziła, iż połączenie ibuprofenu i paracetamolu zalecane pacjentom po zabiegu ekstrakcji ósemek działa równie dobrze, a choćby lepiej niż opioidy – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wyniki te podważają sens rutynowego przepisywania opioidów w stomatologii.
Ekstrakcja zatrzymanych zębów mądrości należy do najczęściej wykonywanych zabiegów chirurgicznych w stomatologii i jednocześnie do tych, które wywołują najsilniejszy ból pooperacyjny. To właśnie dlatego od lat stanowi model referencyjny FDA dla oceny skuteczności leków przeciwbólowych.
Jednocześnie ból po ekstrakcji ósemek stanowi w praktyce klinicznej jedną z najczęstszych przyczyn przepisywania pacjentom opioidów, których nadużywanie pozostaje poważnym problemem zdrowia publicznego. W takiej sytuacji rzetelne porównanie skuteczności i bezpieczeństwa dostępnych metod leczenia bólu staje się najważniejsze zarówno dla pacjentów, jak i dla lekarzy dentystów.
Równa skuteczność w obu grupach pacjentów
Analiza przeprowadzona przez naukowców z Rutgers University – opublikowana w artykule „Analgesic Differences in Males and Females After Third Molar Surgery” na łamach „JAMA Network Open” – stanowi rozwinięcie pierwszego badania sprzed kilkunastu miesięcy, które objęło ponad 1800 pacjentów. W pierwotnej pracy wykazano, iż kombinacja 400 mg ibuprofenu i 500 mg paracetamolu zapewniała lepszą kontrolę bólu w pierwszych dwóch dobach po zabiegu niż hydrokodon z paracetamolem. Najnowsze wyniki potwierdzają, iż efekt ten jest identyczny u obu płci.
– W obu podgrupach – kobiet i mężczyzn – leki nieopioidowe okazały się skuteczniejsze w redukcji bólu w pierwszej dobie po zabiegu ekstrakcji ósemek, a później również nie ustępowały opioidom – podkreśliła dr Janine Fredericks-Younger, wykładowca w Katedrze Stomatologii Odtwórczej Rutgers University, główna autorka analizy.
Kobiety odczuwają większy ból – ale terapia działa tak samo
Badacze od początku zadbali o równą liczbę kobiet i mężczyzn, by umożliwić rzetelną ocenę różnic między płciami. Miało to znaczenie, ponieważ kobiety statystycznie zgłaszają większą intensywność bólu pozabiegowego. Pacjenci przez dziewięć dni raportowali poziom bólu, jakość snu, codzienną aktywność i satysfakcję z terapii. W każdej z tych kategorii leki OTC wypadały co najmniej tak dobrze jak opioidy, a często lepiej – pacjenci zgłaszali m.in. wyższą jakość snu i mniejsze ograniczenia w aktywności.
Mimo biologicznych różnic – w tym wpływu hormonów – wyniki były jednoznaczne. – Efekt analgetyczny leków nieopioidowych jest taki sam dla obu grup – dodała prof. Cecile Feldman, dziekan Rutgers School of Dental Medicine i współautorka badań.
Opioidy: ryzyko większe niż korzyść
Objęte badaniem osoby przyjmujące opioidy dwukrotnie częściej kontaktowały się z lekarzem prosząc o dodatkową dawkę leków. To istotny sygnał w kontekście bezpieczeństwa, zwłaszcza iż ekstrakcje zębów mądrości są jednym z najczęstszych momentów pierwszego kontaktu młodych dorosłych z opioidami. Tylko w 2022 r. amerykańscy dentyści wystawili ponad 8,9 mln recept na te leki.
– Wczesna ekspozycja zwiększa ryzyko ponownego użycia, a w konsekwencji uzależnienia – dodała dr Fredericks-Younger. Według dostępnych statystyk, przedawkowanie opioidów powoduje w USA choćby 80 tys. zgonów rocznie.
Co dalej? Preskrypcja opioidów pod lupą
Ekstrakcja zatrzymanych ósemek – uznawana przez FDA za modelowy zabieg powodujący ból o średnim i dużym nasileniu – pozwala na miarodajne porównanie analgetyków. Wyniki sugerują, iż terapia nieopioidowa powinna być standardem także w innych zabiegach stomatologicznych, choć autorzy zastrzegają, iż nie można automatycznie przenosić jej na zabiegi pozastomatologiczne.
Następny etap badań skupi się na tym, dlaczego mimo rosnącej liczby dowodów wielu dentystów wciąż wypisuje „na wszelki wypadek” recepty na opioidy. – Naszym celem jest wyeliminowanie niepotrzebnych zaleceń stosowania tych leków – podkreśliła dr Fredericks-Younger.
– Opioidy nie powinny być rutynowo stosowane po zabiegach stomatologicznych. Połączenie ibuprofenu i paracetamolu powinno być lekiem pierwszego wyboru – podsumowała prof. Feldman.
– Istnieje wiele metod leczenia dolegliwości bólowych mięśni żucia. Najważniejszą z nich i stosowaną od dawna jest szynoterapia, którą czasami uzupełnia się o metody dodatkowe: iniekcje z zastosowaniem kolagenu, osocza bogatopłytkowego, toksyny botulinowej, a także zabiegi fizykoterapii, np. suche igłowanie – mówi dr hab. n. med. Aleksandra Nitecka-Buchta, specjalistka protetyki stomatologicznej, prezes Polskiego Towarzystwa Dysfunkcji Narządu Żucia, wykładowca w Katedrze i Zakładzie Dysfunkcji Narządu Żucia Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak dodaje, zanim lekarz dobierze odpowiednie metody terapii, najważniejsze jest ustalenie przyczyny dolegliwości i umiejscowienie bólu. – To rozpoznanie powinno być najważniejszym elementem naszego działania – podkreśla.
Źródła: https://www.rutgers.edu
https://jamanetwork.com/









