Jesteś kobietą? To na pewno nie zaskakuje cię dialog jak ten między księciem (w tej roli Eryk Kulm, jeden z najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia w Polsce) a Kopciuszkiem:
– Kieckę trochę podnieść wyżej, co tam masz? – mówi Eryk Kulm.
– Co?! – z niedowierzaniem odpowiada Kopciuszek, a na jej twarzy maluje się niedowierzanie pomieszane z obrzydzeniem.
– Że co? A to już nic nie można powiedzieć? O ja bardzo przepraszam! Ktoś tu się nie zna na żartach! To był żart hahaha! – krzyczy Eryk Kulm jako książę chamskim tonem. Ewidentnie próbuje ośmieszyć Kopciuszka i wprowadzić w poczucie winy. I po chwili dopowiada jeszcze pogardliwe: "Takie pokolenie wrażliwe".
To oczywiste, iż jeżeli jesteś z pokolenia Z, to właśnie do ciebie było skierowane to "Takie pokolenie wrażliwe". W domyśle – pokolenie, które spędza czas na kozetkach terapeutów, którym żali się na toksyczne dzieciństwo zafundowane przez równie toksycznych rodziców. Pokolenie Z, które rozczarowuje też pracodawców, bo mobbingu nie uważa za normę i coś, co powinno być legalne w kodeksie pracy.
Przemoc wobec kobiet i dzieci to nie tylko bicie. To mogą być słowa
Jesteś kobietą, ale nie z pokolenia Z, ale któregoś z tych wcześniejszych – Milenialsów, Iksów czy Baby Boomers? To pewnie też musiałaś "grać" i to nie raz, główną rolę w tej "filmowej" scenie. Tyle iż książę nie miał twarzy Eryka Kulma, ani Mateusza Damieckiego (Kulm ma w roli księcia zmiennika). I być może, choć czułaś złość, to nie dawałaś sobie na nią pozwolenia, bo przecież powinnaś się cieszyć i brać niechciane zainteresowanie na komplement, zamiast być taka "niedotykalska/obrażalska/pozbawiona poczucia humoru".
– W czasach mojej młodości tzw. "końskie zaloty", czyli szarpanie dziewczynek za warkocze i pokątne ściąganie im majtek, było uważane za wyraz zainteresowania płci przeciwnej. Gdy skarżyłyśmy się nauczycielom, mówili, iż powinniśmy się cieszyć, iż mamy powodzenie. Najnowsze, skierowana do mężczyzn kampania SEXEDPL tłumacząca, czym są zachowania z serii "przemoc sek*ualna” jest niesamowita! – mówi w rozmowie z naTemat.pl dr Monika Ksieniewicz-Mil, członkini zarządu Europejskiego Lobby Kobiet.
Przed laty, z ramienia rządu, nadzorowała wprowadzanie do Polski Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwanej Konwencją Stambulską. Zapytaliśmy ją, co czuje, gdy ogląda dziś reklamę społeczną w konwencji bajki o Kopciuszku.
Reklama jak "Dom dobry" wzbudza emocje mężczyzn i kobiet
– Ta reklama pokazuje jak w soczewce to, jak zmieniło się przez ostatnie dwie-trzy dekady nasze – jako społeczeństwa – podejście do zagadnienia przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Lubimy narzekać, iż nic się nie zmienia, iż rządy są opieszałe, ale prawda jest taka, iż dużo się zmienia, na pewno "na papierze" – w samym ustawodawstwie. Od 2010 roku mamy w Polsce ustawowy zakaz bicia dzieci. Nikt też dziś już nie pamięta, iż pierwszy zapis o tym pojawił się w 2005 roku, ale w toku prac parlamentarnych zniknął. Długo trwała dyskusja, czy klaps to przemoc, ale dziś już nikt nie powie publicznie, iż bicie dziecka to metoda wychowawcza – mówi dr Monika Ksieniewicz-Mil.
– Dziś już raczej nikt z kadry nauczycielskiej by się nie odważył czegoś tak kuriozalnego powiedzieć, jak wspomniane sugerowanie uczennicom, by cieszyły się, iż mają powodzenie. A jednak kampania SEXED wzbudza tak silne emocje, jak "Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego, bo niby to wszystko jest oczywiste, ale jakie to wywołuje wzburzenie! – kontynuuje Monika Ksieniewicz-Mil. I dodaje:
– Kultura patriarchalna jest zbudowana na przyzwoleniu naruszania granic osób zależnych – czyli m.in. kobiet i dzieci i ta najnowsza kampania odwraca ten model – nie uczy kobiety i dziewczyny tego, jak uciekać, jak się bronić, albo tylko tego, gdzie zgłaszać przemoc. Uczy mężczyzn czego nie robić, choćby bezwiednie, żeby nie być sprawcą przemocy seksualnej. Jak dotąd nie było takich kampanii. Choć oczywiście warto przy tej okazji wspomnieć o Białej Wstążce, czyli odznaczaniu mężczyzn, którzy są sojusznikami w walce z przemocą wobec kobiet. W 2023 roku – jeszcze za PiS, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wypuściło spot antyprzemocowy, w którym agresorem był mężczyzna, co było wręcz rewolucyjne dla tej władzy, w której wiele osób było nie tylko niechętnych wprowadzeniu Konwencji Stambulskiej, a gdy tak się stało, pojawiały się głosy, iż Polska powinna ją wypowiedzieć. Jednak Unia Europejska w międzyczasie dołączyła do instrumentu Rady Europy, co zamknęło drogę do ewentualnego zrealizowania tego pomysłu.
Przemoc ze względu na płeć? Zadzwoń na infolinię, nie bądź chamem i reaguj
Jeśli jesteś mężczyzną, zanim poskarżysz się, iż kolejna kobieta odrzuciła twoje zaloty, bo dziś kobiety szukają księcia z bajki, weź sobie do serca słowa, jakie na końcu tego spotu wypowiada Eryk Kulm (lub Mateusz Damięcki): "Nie musisz być księciem z bajki, wystarczy, iż nie będziesz chamem".
Reklama społeczna inspirowana bajką o Kopciuszku wpisuje się w międzynarodową akcję "16 dni bez przemocy ze względu na płeć", która ruszyła 25 listopada i potrwa do 10 grudnia 2025 roku. Masz wątpliwości, gdzie kończy się żart, a zaczyna przemoc? Zapytaj, dzwoniąc na antyprzemocową linię pomocy.











